o * H e r o i z m i e

Isten, a*ldd meg a Magyart
Patron strony

Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.* * *

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *


* "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX.


*************************

WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
40 mln d z i e n n i e

50%
Dlaczego uważasz, że t a c y nie mieliby cię okłamywać?

W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL, iż udają katolików

Ks. Stanisław Małkowski

* * * * * * * * *

środa, 16 września 2015

PO kolejnym rzygu k n e sejmowym


(  )
obecnie prowadzi się w Polsce gry partyjne, politykę skierowaną na poparcie, na pieniądze płynące ze stanowisk i synekur, dla członków własnej partii, zaś interes narodowy gdzieś się w tym gubi. Nie możemy powtarzać więcej błędów. Daliśmy się oszukać w roku 1980 i w 1989. Nasz przeciwnik jest naprawdę potężny. Ma przygotowane rozwiązania na wszelkie sytuacje, które mogłyby wyniknąć, i ma już odpowiednich ludzi którzy mogliby stanąć na czele każdego ruchu społecznego – jakiegoś nowego Wałęsę i Mazowieckiego. 
Niestety, na horyzoncie politycznym nie ma partii, której moglibyśmy z zaufaniem powierzyć losy Ojczyzny. PiS, na którą głosowałem zawsze dotychczas, nie mając lepszej alternatywy, zamiast jednoczyć siły narodowe, wdała się w gry partyjne mające umocnić jej pozycję. Podczas rządów duetu braci Kaczyńskich, nie wykazała się wielkimi osiągnięciami. Nie starała się zdemontować systemu krępującego życie polityczne i gospodarcze Polski, ale dopasowała się do panujących warunków. 
Jako wyborca, zostałem na wstępie oszukany zapowiedzią reformy służby zdrowia i likwidacji NFZ, tym czasem NFZ pozostał nienaruszony, zaś na ministra powołano znakomitego chirurga, pieszczocha wszystkich przywódców politycznych od Gierka poczynając, który spetryfikował system. Było to oczywiste ustępstwo na rzecz lobby lekarskiego, pragnącego „kręcić lody” prywatyzując sektor opieki zdrowotnej. Prawo, znajdujące się w nazwie partii, nie zostało zmienione w sensie kodyfikacji, zaś organy ścigania – policja, prokuratura, sądy, pozostały w stanie korupcji i rozkładu. Kilka spektakularnych aresztowań, nie wpłynęło na istotę stanu rzeczy.          Nie chcę wyliczać gospodarczych zaniechań, gdyż te są znane opinii publicznej, dzięki licznym publikacjom prasowym. Państwo faworyzuje zagraniczne podmioty, kosztem własnych obywateli, których przy pomocy urzędów fiskalnych i komorniczych, oraz banków, doprowadza do bankructwa w skali masowej, a dodać należy udział w tym procederze prokuratury aresztującej często na długie miesiące uczciwych przedsiębiorców. 

Gołym okiem widać, że system podtrzymywany przez wszystkie dotychczasowe rządy, jest wrogi wobec Polaków. I tu tkwi sedno zagadnienia. Systematyczne niszczenie Polski trwa, różnymi metodami, bez przerwy od 1939 roku. Wprawdzie ustały masowe mordy popełniane na Polakach, ale niszczenie ich innymi metodami trwa nadal. Powojenna, prowadzona przez Minca „bitwa o handel”, mająca na celu przejęcie handlu z polskich rąk, w dzisiejszych czasach przybiera kolosalne rozmiary, choć już bez hasła uspołecznienia handlu, ale cichego przejęcia go przez obce ręce. 
Nie ma dziedziny życia publicznego, funkcjonującej w sposób prawidłowy. Jeśli będziemy sądzili, że jest to działanie po prostu nieudaczników, lub jakichś krasnoludków, to odbierzemy sobie możliwość ratunku. 
Powtarzam, że jest to system konsekwentnie realizowany od siedemdziesięciu paru lat. 
Nie wolno się oszukiwać. Nie mamy przyjaciół. Ostatni prezydent Stanów Zjednoczonych, który żywił przyjazne uczucia dla Polski zmarł w roku 1924, zaś cztery lata wcześniej ustąpił z urzędu. Reagan , przez wielu Polaków uznawany za męża opatrznościowego, prowadził swoją grę polityczną, traktując nas jak laufra na szachownicy. 
Za to przywiązanie do Ameryki, płacimy kontyngentami wojska, ponosimy koszty wojen i zakłóceniem relacji z państwami muzułmańskimi. Oczywiście, nie możemy pozostać bierni, wobec postępującej katastrofy. Doceniam wagę modlitw, ale nie możemy zdawać się całkowicie na Opatrzność. Mamy doświadczenia z czasu Rozbiorów, „pracy u podstaw”. Mamy też świeższe doświadczenia, z II Wojny Światowej, kiedy potrafiliśmy stworzyć struktury Państwa Podziemnego, mimo terroru.

Dzisiaj jesteśmy w znacznie lepszej sytuacji – cóż zatem nas wstrzymuje przed aktywnym działaniem ?! Musimy zacząć się organizować, utworzyć pozapartyjny potężny ruch społeczny, na wzór niegdysiejszej „Solidarności”. Działające już stowarzyszenia, powinny nawiązać ze sobą łączność i współpracę. Redakcje narodowych czasopism mogą stać się katalizatorem i łącznikiem koordynującym działania. Trzeba też wykorzystać liczne opracowania szczegółowe w różnych dziedzinach, z których jak do tej pory w praktyce nic nie wynika. Doskonałym przykładem może być praca zespołu Macierewicza. Już po kilku dniach, kiedy przedstawiono opis lądowiska w Smoleńsku, dla wszystkich myślących racjonalnie, było oczywiste, że nie jest to katastrofa, lecz skutek zamachu bombowego, bo rozerwanie się kadłuba samolotu na tysiące cząsteczek i porozrywanie ciał pasażerów, nie pozostawia wątpliwości iż jest to skutek wybuchu, który nastąpił wewnątrz a nie zderzenia kadłuba z gruntem , w dodatku podmokłym. Aliści, trwają prace przyczynkarskie, bardzo cenne w argumentacji naukowej, ale sprawa nie posuwa się naprzód. Sprawcy zamachu mają się dobrze, a z bezprzykładną arogancją lansowane są najbardziej bzdurne bajdy o przyczynach katastrofy.

Tak zwana „opozycja demokratyczna”, która obradowała przy Okrągłym Stole (w Magdalence i innych „dziuplach”) została powołana przez Kiszczaka, pod szyldem Wałęsy i polskiego episkopatu. Zapadłe tam decyzje miały na celu utrzymanie władzy aparatu partyjnego PZPR i tajnej agentury, pod osłoną figurantów w rządzie i w parlamencie. Zaskakującym był dla mnie wybór Jaruzelskiego na prezydenta R.P. póki się nie dowiedziałem , stosunkowo niedawno, z rozmowy prowadzonej w telewizji przez byłych „opozycjonistów”, że „takie było życzenie prezydenta Busha”. 
Jaruzelski stanowił ucieleśnienie trwałości ustroju, a zatem gwarancję dla międzynarodowej finansjery, spłaty przez Polskę długów PRL. Z tym trzeba zerwać radykalnie.
 Musimy stworzyć nowe państwo, w miejsce narzuconego nam przez „wielką trójkę” – Stalina, Churchilla i Roosevelta. Jest głęboko niemoralnym, aby Polska wepchnięta decyzją mocarstw w sowiecką niewolę, a przez to pozbawiona możności swobodnego rozwoju politycznego i gospodarczego, miała do dziś płacić za decyzje nie przez Nią wówczas podjęte. 
Nie przeprowadzono w Polsce referendum w kwestii zmiany ustroju – apodyktycznie uznano że dla kapitalizmu i planu Balcerowicza, nie ma alternatywy. Ograbiono nas wówczas z ogromnej części majątku narodowego, przekazując najlepsze zakłady przemysłowe, w obce ręce za bezcen. Wywołało to falę bezrobocia, co miało wzmocnić ustrój kapitalistyczny widziany oczami Marksa – podaż rąk do pracy, ma przewyższać ilość miejsc pracy, co obniża cenę siły roboczej. 
Nie było partii która by to oprotestowała, postulowała wprowadzenie robót publicznych dla częściowego choćby rozwiązania problemu bezrobocia, bo wszystkie partie pochodziły z nieprawego łoża, kontraktowego parlamentu zrodzonego przy Okrągłym Stole.

Akční program 

Polacy dali sobie wmówić, iż remedium na dyktaturę PZPR jest powołanie kilku partii rywalizujących między sobą, a to tak, jakby chorobę chciano leczyć zaszczepieniem paru innych. Doświadczenia okresu międzywojennego wskazują dowodnie, że walki międzypartyjne osłabiają państwo. 
Wyłaniają się dwie arcyważne kwestie.
Ruch społeczny mający powstać nie może się podporządkować żadnej partii, gdyż celem każdej z nich jest uzyskanie jak największej liczby miejsc w obu parlamentach (polskim i europejskim), zaś to zmusza je do kompromisów.
Drugim, niezbędnym warunkiem, jest stworzenie przejrzystego, radykalnego programu prowadzącego do Niepodległości. Mam taki program, ale nie będę go tu przedstawiał, bo jest to program autorski, zaś nie uzurpuję sobie prawa do narzucania go przyszłym uczestnikom ruchu, gdyż powinien wyłonić się w rzeczowej dyskusji. Zakończę więc słowami Jana Pawła II: „Nie lękajcie się” – prawdy ani determinacji działania. Pamiętajcie o tym, że Fortuna sprzyja tylko odważnym.

Andrzej Stypułkowski
CAŁOŚĆ    SEE

sobota, 12 września 2015

Walka z Rassieju # Batalion ochotniczy DONBASS

http://www.radiosvoboda.org/media/photogallery/27237709.html
TRZY  TYGODNIE  Z  BATALIONEM  "DONBAS"

Фотоблог журналіста. Три тижні з батальйоном «Донбас»

Опубліковано 10.09.2015

Фотожурналіст-фрілансер працював 3 тижні влітку з добровольчим батальйоном спецназу Національної гвардії України «Донбас» у секторі «М», на позиціях в районі Широкина.

Фотограф, який пройшов не одну «гарячу точку», своє враження від роботи в зоні АТО висловив так: «Це саме той випадок, коли доброзичливе в цілому ставлення до журналіста, загальний комфорт у роботі, велика кількість фотографічно цікавих ситуацій і чудовий доступ стикаються з безумовною необхідністю зупиняти себе. Інакше – загибель. Весь цикл «ротації», весь час, поки я був на позиціях, йшли безперервні бойові зіткнення: артилерійські обстріли та окопні дуелі. Це дуже і дуже серйозно – те що відбувається в маріупольському секторі. Немає ніякого перемир’я. До чого лицемірити? Йде класична позиційна війна, під час якої гинуть люди. У мене немає ілюзій – ще нескоро перестане литися кров на Донбасі. Не загоїлися рани... Не вщухла гординя... Якщо говорити про те, що найбільше запам’яталося з того відрядження, то це була зйомка в бліндажі, коли позиції «Донбасу» накрила артилерія супротивника. Ми просто сиділи під товстенною бронеплитою, під товщею землі і мовчали. Але в мовчанні цьому було стільки напруги! Прямо над нашими головами свердлили повітря снаряди і свистіли осколки. Окоп і бліндаж трусило. Земля стогнала. Потім хтось сказав: «Не дай Бог – пряме... І тоді всім відразу п***ц...»

Я змусив себе фотографувати у перервах між артилерійськими залпами, щоб відволіктися, прогнати страх. Це є дуже дивним – коли ти здригаєшся від вибухів у п’яти-десяти кроках і ловиш ні з чим не порівнянний «кайф» від відчуття, яким чарівним, інтригуючим, особливо драматичним є світло в бліндажі, як цікаво розташовані в твоєму кадрі фігури, яка його загальна геометрія... Ти думаєш про картинку, концентруєшся, міркуєш, що головне і що другорядне в кадрі, відкриваєш діафрагму і «розмиваєш» силуети заднього плану, експериментуєш із витримкою, міняєш об’єктив... Після всього цього ти відчуваєш себе абсолютно знесиленим, бо за ту годину, яку ти провів у цьому бліндажі, з потом і страхом з тебе вийшла, вичавилася енергія руху. Ти виходиш на повітря, скидаєш бронежилет і відчуваєш, що можеш злетіти. Ти не думаєш про їжу або про те, що треба було б змінити наскрізь сиру сорочку – хочеться спати. Смер-тель-но...»

UWAGA: dla  pełnej rozdzielczości - rozwiń menu:"otwórz w nowej karcie"


1
Бійці батальйону «Донбас» готуються до нічного рейду на лінії фронту

2
Весь особовий склад готується до відправки на ротацію в Широкине

3
Снайпери батальйону «Донбас» під час тренувальних стрільб недалеко від місця дислокації 

4
Полковник «Тихий», один зі старших офіцерів батальйону Нацгвардії «Донбас», на позиції недалеко від Широкина

5
Чергова атака з боку сепаратистів – бійці «Донбасу» приводять себе в повну бойову готовність, щоб дати відсіч противнику

6
Снайпер спостерігає за лінією фронту, на предмет активності бойовиків 

7
Бійці ховаються в окопі під час мінометного обстрілу їх позицій на передовій недалеко від Широкина

8
Солдат батальйону «Донбас» розпалює вогонь у буржуйці, яка служить як для обігріву, так і для приготування їжі на передовій

9
Боєць веде вогонь з автомату Калашникова в напрямку позицій сепаратистів

10
Горять будинки в селищі Широкине в результаті нічного бою

11
Сергій, ротний командир батальйону «Донбас», поруч із напівзруйнованим артилерією бойовиків санаторієм. Будівля служить укриттям і є крайньої позицією українських бійців

12
Бійці «Донбасу» чистять зброю всередині однієї з покинутих будівель

13
Боєць «Донбасу» відпочиває на одній з позицій батальйону

14
Один із бійців батальйону «Донбас» з позивним «Гюнтер» фіксує маскувальну сітку на позиції батальйону. Чимало волонтерів у тилу, у вільний від роботи і побутових клопотів час, те й роблять, що плетуть сітки для бійців

15
Фотографія «Росіянин з люлькою». Кирило Некрасов, росіянин за походженням, займає посаду командира підрозділу в складі добровольчого батальйону «Донбас», стежить за позицією на передовій

16
Стрілок «Донбасу» з позивним «Гюнтер» дає відсіч під час проросійської атаки на позиції, до умовного «затишшя» на передовій

17
Багато бійців роблять татуювання з патріотичною чи військовою символікою в перерві між боями. На фото один із варіантів таких «шедеврів», прикрашений орнаментом із бойових куль

18
Часто бійцям доводиться спати прямо в окопах на бойових позиціях. Навряд чи вони бачать сни...

19
Кримський татарин, що воює в складі добровольців «Донбасу», готує гвинтівку до бою. Ніхто не знає, коли доведеться стріляти

20
Втомлений від нескінченної битви на фронті боєць-«донбасівець» відпочиває після чергової сутички

21
Кулеметник «Донбасу» заряджає зброю – часте заняття бійців у «вільний час»

22
Полковник «Гал», командувач добровольчим батальйоном спеціального призначення «Донбас», під час ранкової переклички на базі