o * H e r o i z m i e

Isten, a*ldd meg a Magyart
Patron strony

Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.* * *

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *


* "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX.


*************************

WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
40 mln d z i e n n i e

50%
Dlaczego uważasz, że t a c y nie mieliby cię okłamywać?

W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL, iż udają katolików

Ks. Stanisław Małkowski

* * * * * * * * *

środa, 20 czerwca 2018

IV 2018 - najcieplejszy od ok... 800 lat


Susza - powtórka z 2015 roku? Coraz większe ryzyko...


Zmiany klimatu w praktyce, kto nie widzi, ten chyba ślepy. Mieliśmy rekordowo ciepły kwiecień z małą sumą opadów, potem nastał rekordowo ciepły maj, również z małymi sumami opadów na znacznej powierzchni kraju. A jak już padało, to bardzo intensywnie - liczne podtopienia miast po burzach. Wzrost intensywności letnich opadów też zresztą dobrze pasuje do przewidywań klimatologów, im cieplej, tym więcej pary wodnej w powietrzu, ale i szybszy obieg wody, co wcale nie jest dobre.
Takie bardzo intensywne opady, choć w statystykach mogą sprawić, że opady będą w pobliżu normy, to nie zasilają wód gruntowych, szybko odpływając. Czyli intensywne opady nie mają większego wpływu na suszę, by sytuacja wróciła do normy trzeba umiarkowanych, kilkudniowych opadów.
Jak dużo deszczu powinno spaść? W tej chwili w Wielkopolsce Klimatyczny Bilans Wodny wynosi MINUS 200mm. Czyli musi spaść 20cm deszczu, rozłożonego najlepiej na kilka dni. Na razie to wydaje się nierealne, prognozy dają pogodę raczej wyżową, ciepłą i z małą sumą opadów. Na południu przewidywane są liczne dni burzowe, również z bardziej intensywnymi zjawiskami, ale nie ma co liczyć, że nawet w opadach burzowych będzie aż 200mm deszczu. Czyli susza raczej będzie się pogłębiać. Jest to o tyle niepokojące, że mamy już stany głębokich niżówek na rzekach a zbiorniki retencyjne napełnione są na 50 - 75% a jest dopiero początek czerwca...
imageimage
Mapa Klimatycznego Bilansu Wodnego dla kwietnia 2018 i sierpnia 2015 (po prawej)., źródło: http://www.susza.iung.pulawy.pl/KBW/
Co prawda lipiec jest statystycznie często"mokry", ale równie dobrze wyżowa pogoda może się utrzymać. Jeśli opady przeważą nad parowaniem, co zwykle w lipcu ma miejsce, wtedy susza zelżeje, choć pewnie nie zniknie. Jeśli parowanie będzie równe opadom, susza się pogłębi - potrzeby roślin. A jeśli parowanie będzie większe, niż suma opadów, to będziemy mieli już w lipcu bardzo silną suszę. Potem sierpień zwykle bywa już bardziej pogodny i suchy, więc susza albo wróci po lipcu, albo jeszcze bardziej się zintensyfikuje, ale w naszym klimacie praktycznie wszystko jest możliwe. W każdym razie, JEŚLI susza przedłuży się o lipiec i sierpień, a już jest źle, to będziemy mieli masakrę. A nie można tego wykluczyć.
image
anomalia sum opadów dla kwietnia 2018. Źródło: www.pogodynka.pl(IMGW)
image
anomalia temperatury średniej dla kwietnia 2018. Aż 5- 6C ponad normę wieloletnią!
image
anomalia usłonecznienia dla kwietnia 2018. źródło: IMGW. Niezwykły kwiecień (i maj)
I to wszystko rozwinęło się w zaledwie dwa miesiące wiosny, choć jesień i zima były bardzo mokre i mieliśmy duże nadwyżki wody gruntowej...
Porównanie z 2015 rokiem jest nieprzypadkowe. Mieliśmy wtedy, w sierpniu, bardzo intensywną suszę hydrologiczną, na rzekach padły historyczne rekordy niskich stanów wody, mniejsze rzeczki wyschły całkiem, trzeba było wprowadzić XX stopień zasilania z powodu braku wody w rzekach do chłodzenia elektrowni, np. w Kozienicach.
Jednak, gdy spojrzy się na mapy anomali sum opadów dla poszczególnych miesięcy 2015 roku, to widać, że wtedy susza nasilała się już od stycznia, praktycznie wszystkie miesiące od stycznia do sierpnia były opadowo mocno poniżej normy.
Również pod względem temperatur 2015 rok był zdecydowanie gorszy - pod względem podatności na suszę. Podczas gdy w tym roku luty i marzec były zimne, tak w 2015 roku wszystkie miesiące od stycznia po sierpień były powyżej normy, ale nie rekordowe. W tym roku mamy rekordowo ciepły kwiecień i maj, ale jednocześnie zimne luty i marzec. Po wilgotnej jesieni i zimie w tym roku mieliśmy też zdecydowanie lepszą sytuację wyjściową:
image
image
(tu wyróżnia się odbicie ok. 15.05, prawdopodobnie po intensywnych opadach burzowych. Efekt krótkotrwały, jak widać)
image
A mimo to, wydaje się, że susza w tym roku rozkręca się co najmniej tak samo szybko, jak w pamiętnym 2015. Skoro wtedy zima i wczesna wiosna były (w ujęciu średniej temperatury dla miesięcy wiosennych) cieplejsze a opady jednak dużo niższe, niż w tym roku, to co sprawia, że sytuacja rozwija się - moim zdaniem - w podobnym tempie? Wydaje mi się, że przyczyną jest rekordowo wysoka suma usłonecznienia. Duża operacja Słońca już od kwietnia bardzo mocno nagrzała wody śródlądowe. W 2015 co prawda wiosna była ciepła, ale to obecnie kwiecień i maj pobiły rekordy temperatur. Bałtyk już od maja jest tak ciepły, jak bywa w lipcu. Jeziora i rzeki mają już ponad 20C a często osiągają nawet 25C! Nawet zimne Morskie Oko ma już 12C! A to przekłada się na intensywne parowanie.
Generalnie nie ma co patrzeć na prognozy długoterminowe, sprawdzalność prognoz ogranicza się do maksymalnie pięciu dni, w praktyce do trzech*, ale przy pogodzie wyżowej można pokusić się o przewidywania dłuższe. I tak dla Poznania najbliższe większe opady to 19.06... Czyli, przynajmniej dla Wielkopolski, nie ma co liczyć na poprawę sytuacji co najmniej do 19.06, raczej susza będzie się pogłębiać.
Wody Warty już teraz są w wartościach dolnych niskich, niedługo na niektórych wodowskazach powinno zostać osiągnięte minimum okresowe.
image
Prognozowana według modelu ECMWF suma opadu na najbliższe dziesięć dni od 8.06.2018. Źródło: www.windy.com Ogólnie: pomorze - 0 do 5mm, Wielkopolska i Mazowsze - 5 do 15 mm, Południe - 5 do 20/30mm (głównie z burz). Oczywiście te prognozy na pewno jeszcze się zmienią - pewnym można być tylko trzech dni prognozy.
Podsumowując, zagrożenie silną suszą na dzień dzisiejszy jest coraz większe. Przerwać trend wysychania rzek może tylko całkowita zmiana pogody, na cyrkulację atlantycką z częstymi ale też umiarkowanymi deszczami, których suma już obecnie dla Wielkopolski wynieść musi co najmniej 200mm. To wydaje się mało prawdopodobne, owszem, zapewne w dni burzowe będą ulewy, ale nie zasilą one wód gruntowych. Wydaje się więc, że do lipca jest >70% szans na pogłębianie się suszy a potem, w lipcu i sierpniu 50% (na dwoje babka wróżyła), z racji statystycznej charakterystyki tego miesiąca (bardzo często jest to miesiąc deszczowy). Następnie znowu w sierpniu ryzyko pogłębiania się suszy wzrośnie.
Zobaczcie też, jak wyjątkowo ciepłe były kwiecień i maj:
image
źródło: www.meteomodel.pl za danymi IMGW. Niebieskie kropki to dzienne rekordy zimna (jeden rekord) dla okresu 1950 - 2017, czerwone to rekordy ciepła (10 rekordów!). Kwiecień 2018 roku jest najcieplejszy od rozpoczęcia w Polsce pomiarów meteo w 1808 roku. Aha - jest duże prawdopodobieństwo, że dane z 1808 roku, z racji na sposób przeprowadzania pomiarów, są lekko... zawyżone. A wcześniej? Wcześniej mieliśmy Małą Epokę Lodową, więc jest IMO bardzo duże prawdopodobieństwo, że kwiecień tego roku był najciepleszy od co najmniej jakiś... 800 lat. Ot, zmiany klimatu w praktyce.

STEIN