o * H e r o i z m i e

Isten, a*ldd meg a Magyart
Patron strony

Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.* * *

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *


* "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX.


*************************

WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
40 mln d z i e n n i e

50%
Dlaczego uważasz, że t a c y nie mieliby cię okłamywać?

W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL, iż udają katolików

Ks. Stanisław Małkowski

* * * * * * * * *

czwartek, 31 maja 2012

ubekistan śmierci SZCZEKOCINY - cdn

ZAMIAST  WSTĘPU.
Kolejny dzień pod znakiem wypadków z udziałem tramwajów. Aż dwie kolizje, ranni, uszkodzony tabor, przerwy w kursowaniu i straty spowodowane objazdami. To ujęcie pesy...
23 maja 2012, 13:59
*********************************************************** 

Groza na kolei. Wykoleił się pociąg!

31.05.2012, 15:30
aFp
Ostatnio chyba nie ma dnia, żeby coś złego nie działo się na kolei. Czwartek nie jest wyjątkiem - w Czarnowąsach wykoleił się pociąg, Mariusz Materlik

Ostatnio chyba nie ma dnia, żeby coś złego nie działo się na kolei. Czwartek nie jest wyjątkiem - w Czarnowąsach wykoleił się pociąg

Do groźnego wydarzenia doszło w czwartek ok 9 rano w Czarnowąsach pod Opolem. Ciągnąca 16 wagonów z etyliną wypadła z torów - donosi nto.pl.
Jak podają dziennikarze, nikomu nic się nie stało. Z torów wypadła tylko przednia oś lokomotywy. W usuwaniu skutków wypadku pomagała straż pożarna.
To nie pierwsze podobne zdarzenie na kolei. Do dużo poważniejszego wykolejenia doszło w Zebrzydowicach na Górnym Śląsku. Pociąg wypadł z szyn przy polsko-czeskiej granicy w kierunku Petrovic w Czechach. Na tory przewróciły się dwie - na szczęście puste - cysterny.
>>> Wykoleił się pociąg towarowy. Znowu!
>>> Czytaj też: Polskie pary na finansowej huśtawce

APPENDIX.

2 wypadki na kolei w jeden dzień, 5 w tydzień




163571_395465267171790_292183257499992_1154993_1972864912_n.jpg
Kraj 8 ostatnich dni, 7 pociągów:
31 maj – pociąg uderzył w samochód na przejeździe kolejowym, zginęła kobieta i jej nienarodzone dziecko, mężczyzna ciężko ranny w szpitalu, Kobyla Łąka
31 maj - szynobus jadący bez pasażerów zderzył się z ciągnikiem rolniczym na trasie Słupsk Szczecinek
29 maj – wykolejone cysterny w Zebrzydowicach
27 maj 2012 - pociąg towarowy wjeżdża w pociąg osobowy stojący na peronie stacji Ostrów Wielkopolski 4 osoby ranne.
24 maj 2012 – czołowe zderzenie 2 pociągów osobowych w okolicach Warszawy. Jeden zdarzył się zatrzymać 2 osoby ranne.
Nowak, minister transportu p.... doli o szkoleniach kolejarzy, sam nie mając cienia kwalifikacji na pełnienie swojego stanowiska, podobnie jak jego poprzednik. A ta niekompetencja władzy zbiera krwawe żniwo.
A w dziennikach pokazują (rozbitych pociągów prawie nie pokazują) ciągle i ciągle wyremontowane dworce z reklamą "Fill like at home" (of horror) 

The Great Shame 1944-2012 * PPR'ZSL'SD'UD'UW'SLD'UP'PO

ZAMIAST WSTĘPU.
SEE
Po helikopterowej inspekcji powietrznej piaszczystych traktów zwanych w Polsce przejezdnymi autostradami i nie pamiętaną od zamierzchłych czasów podróżą pociągiem ekspresowym II klasy, premier rządu RP zademonstrował po raz kolejny swoje umiłowanie futbolu, tym razem na arenie międzynarodowej.
ekipą starannie dobranych posłów koalicji rządowej poleciał na koszt podatników do Włoch, by tam rozegrać bardziej propagandowy niż charytatywny mecz piłkarski z parlamentarzystami włoskimi. Precyzyjnie wyreżyserowana impreza odbyła się w przeddzień rzymskiego szczytu międzyrządowego. Premier Tusk strzelił dwie bramki (a jakże, inaczej być nie mogło), niewiele mniej niż zawodowy piłkarz, poseł Cezary Kucharski. Nie wiadomo ile w tym zasługi sędziego spotkania, Zbigniewa Bońka. Zapewne sporo. Jak reżyserka, to reżyserka.
Bawią się więc dorośli posłowie w krótkich spodenkach, w koszulkach z Orłem na piersiach, za nasze pieniądze.
A w Polsce twarda rzeczywistość: trzecia z kolei, w kilkudniowych odstępach, katastrofa kolejowa, tym razem w Zebrzydowicach. Statystycznie rzecz biorąc, przed rozpoczęciem Euro i w czasie trwania mistrzostw, powinniśmy odnotować kilka następnych podobnych zdarzeń.
Nie przyćmią one jednak w żadnym razie triumfu naszej dziarskiej drużyny sejmowej nad drużyna włoską (osłabioną wprawdzie brakiem legendarnego snajpera Berlusconiego) i wielkiego udziału w tym zwycięstwie niezawodnego kapitana zespołu, Donalda Tuska.
********************************************************



APPENDIX.

HGW leży i czeka...

 Leży, bo to co należało do zadań miasta, a było bezpośrednio związane z EURO 2012, zostało przez miasto wykonanane w stopniu najmnieszym, możliwym do przyjęcia. Warszawa na EURO skorzysta maleńki procent z tego, co było do osiągnięcia, gdyby do dyspozycji było te 500 mln. przekazanych Walterowi. 
Czeka, to jej własne słowa. Powiedziala, że czeka na pierwszy znak od Rosjan - jest gotowa by w każdej chwili spełnienić życzenia, jakie zgłoszą.

środa, 30 maja 2012

z Blogów * o pomroczności kRaju bez Narodu

Kowalski kontra świat                                                                                       19-3-2011

globalnaswiadomosc.com

Poniższym tekstem narażę się prawdopodobnie ogromnej ilości ludzi. Mam już jednak serdecznie dość obłudy, lenistwa i zakłamania w Polsce i tym razem nie mam na myśli polityków, czy mass media, lecz wielu przeciętnych Kowalskich, niezależnie od wykształcenia, miejsca zamieszkania i pozycji społecznej.
Miałem dokończyć i opublikować, dość obszernie, lecz zwięźle udokumentowany artykuł na temat przyczyn trzęsienia ziemi w Japonii i możliwości podobnego trzęsienia w USA. Mam też prawie gotowy artykuł z "Natural News" na temat zagrożonego, światowego łańcucha dostaw żywności.  
Z powodów, które powyżej i poniżej podaję, odstawiłem tamte artykuły na bok i zabrałem się za ten, który właśnie czytacie :) Po co mamy się wzajemnie straszyć ? Idzie przecież weekend :)
 
Zacznę od pewnej znaczącej dla mnie wymiany korespondencji sprzed paru dni, ponieważ wyrażam w niej część swojej opinii w kwestii właśnie takiego przeciętnego Kowalskiego.
Jedna sympatyczna pani napisała do nas e-mail z prośbą, jaką w różnych formach dość często otrzymujemy:
From: ********
To: redakcja@globalnaswiadomosc.com
Subject: potrzeba nam jak wody dobrych wiadomości
Date: Wed, 16 Mar 2011 20:56:30 +0100



Serdecznie Witam,
Piszę do Państwa po raz drugi. Jako, że  wszyscy jesteśmy  przygnębieni wiadomościami z naszej PLANETY - proszę o podawanie dla równowagi i wyzwolenia dobrej energii również pozytywnych wiadomości. Dobre informacje leżą i proszą się o nagłośnienie. Poniżej strona, która Państwo możecie zbadać i rozesłać do wszystkich z apelem o poszukiwanie i nagłaśnianie INFO POZYTYW - to naprawdę pomaga - Wierzę w Was ..
O ironio !!!!!  w dniu 9 marca 2011 r. na stronie
http://energetyka.inzynieria.com/cat/1/art/26398/polacy-znalezli-sposob-na-wytworzenie-wegla-ze-slomy#jump

Polacy znaleźli sposób na wytworzenie węgla ze słomy ......  to jest to !!!

ONET  i TVN i inne stacje o tym milczą. 

Boję się, że jak się nie nagłośni tej sprawy to może " umrzeć"  jak nie jedno dobre wydarzenie i myśl techniczna w  naszym kraju.
Może komuś zależy żeby było źle?
Pozdrawiam
*************** (czytelniczka)

 
Odpowiedziałem na ten e-mail w taki oto sposób:

----- Original Message -----
From: Andrew GS
To: *************
Sent: Thursday, March 17, 2011 10:16 AM
Subject: RE: potrzeba nam jak wody dobrych wiadomości

Pani *******,

Mamy dobre wieści, lecz nikt ich nie chce słuchać, ponieważ nie chodzi tutaj o DOBRE WIEŚCI, ale takie które ludzie CHCĄ USŁYSZEĆ. My niestety nie piszemy ku zadowoleniu gawiedzi. Tym się zajmuje TVN, Polsat, Agora i reszta :)

Nasze dobre wieści są oparte na dziesiątkach setek lat doświadczeń wielkich mistrzów i skromnych ponad 30 latach własnych doświadczeń. Mówią one o tym, że wszystko wypływa z wnętrza człowieka i tam należy zwrócić swoją baczną uwagę. Człowiek potrafi być szczęśliwy i potrafi kochać w chwilach trudnych. Potrafi też być nieszczęśliwy i skrajnie egoistyczny, kiedy mu się dobrze wiedzie. To nie warunki zewnętrzne, ale człowiek w swoim "wnętrzu" czyni swoje życie piękne, albo cierpi. 

Nauka ta sięga dalej - mówi o zasadach, które działają w prawie że magiczny sposób, choć nie są magią, a tylko prawami "natury" :) Czynią one życie człowieka lepszym, samego człowieka dużo silniejszym i chronią go !

Dobra nowina jest taka, że można, że to istnieje i faktycznie działa. Zła nowina jest taka, że nikt już nie chce słuchać i nad sobą prawdziwie pracować. Ludzie chcą aby ich problemy załatwiali za nich inni. Oni sami czynią wedle egoistycznego powiedzenia: "koszula bliższa ciału".

Nic nie poradzimy, że świat TAKICH WŁAŚNIE LUDZI zmierza w tym a nie innym kierunku.

Owszem jest dużo ludzi prawdziwie dobrych i otwartych i jest to nasz wspólny skarb, którego nie szanujemy (lub za rzadko), ale jeszcze na razie gubią się oni w ogromnym tłumie tych drugich.

W zamian za to powstaje ogromna ilość "kółek wzajemnej adoracji" karmiących swojego EGO pozorami wielkiej duchowości: wspólne medytacje, wysyłanie energii miłości, itd. Najważniejsze są etykietki (ja jestem ... i czynię...) i poczucie, że "coś niesamowicie dobrego" się czyni. Czemu są one tak popularne ? Ponieważ można to robić wedle własnego uznania, bez zobowiązań, co współczesnemu człowiekowi baaaardzo odpowiada :) Ofiara niewielka, a samopoczucie potem .... ho,ho - Mount Everest.

Miałem kontakt z setkami, często bardzo sympatycznych ludzi, którzy dali się w to wciągnąć i nie rozumieją problemu. Po takich "wysyłkach" miłości, wracali do domu przechodząc obojętnie obok drzwi chorej, starszej i samotnej sąsiadki. Byli "zmęczeni" wielką pracą na rzecz milionów na świecie.

EGO ... niestety, ale groźny przeciwnik :)

Co do tej elektrowni...

Istnieją technologie, które daleko bardziej wykraczają w przyszłość, niż ta którą nam Pani przesłała. Dużo tańsze i 100% bardziej ekologiczne. Jednak wszystkie one są ukrywane i tępione, poniewaz łamią prawa ekonomii, odbierając władzę elitom. Zamieszczaliśmy filmy pokazujące te technologie. Poświęcaliśmy całe godziny na ich tłumaczenie. Efekt ? Odzew ? Prawie żaden.
Tyle zainteresowania pozytywnymi wieściami :)


Jak widać firma Fluid radzi sobie na razie dobrze. Będziemy monitorować ich poczynania i kiedy ucichnie wrzawa wokół Japonii, postaramy się coś o nich napisać.
 
Wiem, że to co napisałem, nie jest tym czego Pani się spodziewała, ale jest to jedyne co mogę napisać szczerze :)

Pozdrawiam serdecznie,

Andrzej GS

Nasza czytelniczka odpowiedziała nam w następujący sposób:

Van: ****************
Verzonden: donderdag 17 maart 2011 11:03
Aan: Andrzej GS
Onderwerp: Re: potrzeba nam jak wody dobrych wiadomości

Witam,
Dziękuję za odpowiedź, wszystko co Pan napisał jest prawdą. To jest bardzo bardzo przykre, że większość na forum tylko ekscytuje się i karmi złą informacją i nie widzi tego, co jest bardzo blisko.
W tej sytuacji Ziemia WIE co robi. Musi się oczyścić, aby doszły do głosu inne środowiska i nowe technologie. Oby to nie było NEW AGE.
"Wielcy" tego Świata tylko troszeczkę przetarli oczy, ale jak "chmurka" przejdzie wrócą do "tradycji".
Panie Andrzeju jak macie wiedzę o nowych technologiach, o ukrytych marzeniach  dobrych ludzi, które zostały zamazane i zasłonięte dla obecnie żyjących piszcie o nich. Nadzieja powinna umierać ostatnia.
Pozdrawiam
życząc dobrego dnia
****************

Zanim przejdę do meritum, pragnę najpierw przytoczyć tutaj urywki zaczerpnięte z wywiadu z Siergiejem Łazariewem, autorem bestsellerowego, wielotomowego dzieła "Diagnostyka karmy", zamieszczonego w miesięczniku "Nieznany Świat"nr. 6/2010, ponieważ opierając się na własnych doświadczeniach, to choć niekoniecznie we wszystkich do samego końca, ale jednak w wielu kwestiach się z nim po prostu zgadzam. Niektóre zagadnienia ująłbym też inaczej, lecz nie znaczy to, że lepiej :)
Pragnę też dodać, że Pan Łazariew, w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie pomógł "wydobrzeć"  już tysiącom ciężko chorujących, lub czasami nawet umierających ludzi.  
Oddajmy mu głos:
"W mojej pierwszej książce mówiłem o badaniach, które pozwoliły na wyciągniecie jednoznacznego wniosku. Agresja, nienawiść, obraza - to potencjalna choroba, to choroba w przyszłości. To jest wyraźnie połączone. Osądzanie, obraza, zazdrość, nienawiść dają chorobę. To wszystko odkłada się w naszej podświadomości i jest przekazywane dzieciom, wnukom. Choroba to nieprawidłowy światopogląd. Nie ma dziedzicznych chorób, dziedziczny jest określony światopogląd.
Dlaczego tak się dzieje ?
Nasz światopogląd, nasza emocjonalna reakcja na wszystko - to właśnie nasze pole. Jeden i ten sam program, jedno i to samo postępowanie, to co jest w nas i to co pokazujemy na zewnątrz, daje zupełnie różne efekty. Dlaczego ?

Zewnętrznie stykamy się z tym światem, z tym oto pokojem, w którym siedzimy. Wewnętrznie kontaktujemy się z całym wszechświatem, z Bogiem.  Dlatego zewnętrzna agresja jest dla Wszechświata obojętna, ale agresja wewnętrzna okazuje się dla niego bardzo niebezpieczna. I to właśnie ona jest blokowana. Dlatego Chrystus mówił: "Pokochaj wrogów swoich". Oznacza to, ze z wrogami na zewnątrz można walczyć, ale wewnętrznie powinno się ich kochać, ponieważ każdy wróg jest na poziomie subtelnym zjednoczony ze mną. On jest mną. Takie właśnie wewnętrzne przyjmowanie tego, co się zdarza, pozwala człowiekowi być zdrowym.

Moje badania mówią, że to, co się dzieje z człowiekiem, jest w pełni określone przez kodowanie jego pól. Oznacza to, że jakiekolwiek spotykające mnie zdarzenie precyzyjnie odpowiada mojemu polu. Jeżeli zmieni się konfiguracja pól - zmienią się sytuacje które będą mnie spotykały, okoliczności, które będą mnie dotyczyły. Stąd wniosek, ze dowolne zdarzenie, jakie mi się przytrafia - 'pracuje na mnie'."
Dalej w wywiadzie możemy jeszcze przeczytać:
"Kiedy człowiek wewnętrznie nie przyjmuje tego co zaszło - nie przyjmuje zbawienia. Włącza się wówczas program agresji w stosunku do całego wszechświata. Agresja ta zaczyna być  wtedy unieszkodliwiana poprze choroby. W ciągu ostatnich 300 lat ludzkość, pracując wyłącznie na siebie, funkcjonuje jak guz nowotworowy na ciele Wszechświata. Jeśli nie 'przełączy' się na Boskość, stanie się niezdolna do życia. Problem polega na tym, że zwyczajne 'wyłączenie' tego co ziemskie, obecnie nie jest możliwe (dla przeciętnego Kowalskiego - red.). Aktualnie można przeżyć funkcjonując na dwóch płaszczyznach równocześnie: zachowując ziemski porządek oraz usilnie skierowując się na kontakt ze wszystkim Prawdziwie Istniejącym. Właśnie to dążenie przejawia się w formie absolutnej akceptacji tego, co się dzieje. Komorka nie zna logiki organizmu, lecz wewnętrznie akceptuje ją (pokora - red.). Właśnie ta, nie zawsze zrozumiała prawidłowość, odczucie wewnątrz nas, ze wszystko co się wydarza jest sprawiedliwe - daje nam to, co nazywamy szczęściem. Najważniejszy wniosek: człowiek przezywa lata i cale dziesięciolecia z określonym światopoglądem i to determinuje jego przyszłość. Jeżeli zmienia on swój stosunek do przeszłości, zmienia się także jego przyszłość."  

Powyższe tezy pana Łazariewa, w dużej mierze pokrywają się z naukami dawnych Mistrzów Wschodu, które to w sporych ilościach czytywałem przez całe lata, choć wypowiadane są w całkowicie odmienny, bardziej nowoczesny sposób. 
Puenta jest mniej więcej taka: mamy taki świat i spotyka nas dokładnie to, na co zasługujemy swoją postawą, czy się to komuś podoba czy też nie. 
Jeżeli w życiu przeciętnego Kowalskiego coś się przydarza, oznacza to, iż jest ku temu powód, ukryty w nim samym i choć nie wiadomo jakim byłby on mistrzem w oszukiwaniu samego siebie, to tego faktu nie zmieni. Rada dla niego jest wtedy prosta: Kowalski ! Przestań "lać wodę" i zabierz się za siebie na poważnie, póki jeszcze masz czas. 
Zawsze jednak powraca ten sam temat: "gdzie szukać zmian na lepsze w swoim życiu ?".
Otóż trzeba szukać w sobie. Tylko tam możemy prawdziwe coś zmienić i tylko tam zmiany te, będą miały dla nas prawdziwe znaczenie. To oznacza jednak ciężką i bardzo żmudną pracę nad samym sobą, której wręcz nie cierpi żaden przeciętny Kowalski.
Kowalski chce więcej kasy, więcej rozrywki, więcej luzu, więcej, więcej, więcej.
Kowalski zamartwia się, że zawsze ma gorzej  i mniej od kogoś innego, oraz pociesza się tym, że są tacy, którzy mają jeszcze gorzej.
Kowalski pozwolił łaskawie sobie wmówić, iż jest nieustannie krzywdzony. Z radością w to uwierzył i nie przestaje prezentować swoich "słusznych" pretensji.
Kowalski jest dumnie cierpiącą ofiarą złego świata, tragicznym bohaterem, ostatnim obrońcą prawdy o niesprawiedliwości.
Kowalski wie przecież dobrze, że jest unikalny, zdolny i bardzo wartościowy, lecz świata to nie obchodzi, co wzmaga u niego poczucie krzywdy.
Kowalski potrzebuje aprobaty jak wody i powietrza, więc szuka grup, w których taką akceptację znajdzie, a jak już znajdzie taką grupę, to będzie jej bronił do ostatniego tchu (no ... może nie do ostatniego :) Zawsze jeszcze są inne grupy...). W ten właśnie sposób Kowalski ląduje w iluzorycznym, ale jakże milszym świecie, coraz bardziej izolując się od świata realnego, izolując się od siebie samego - od swojego wnętrza. Zaczyna przedkładać tych co go chwalą i poklepują po plecach nad siebie samego - prawdziwego wewnątrz. Iluzoryczne wartości stają się ważniejsze od tych odwiecznych - prawdziwych.

W jednej z wielu książek naszego ulubionego autora: Antony De Mello znalazłem taka oto sentencje, z którą się całkowicie zgadzam - "Ścieżka prawdy jest zbyt wąska, aby mogła się na niej zmieścić więcej jak jedna osoba".

Jest też tam wspaniała przypowieść o etykietkach. Polecam z całego serca wszystkim.
Współczesny Kowalski nie potrafi żyć bez etykietek. Przecież to autorytet jest dla niego prawdą, a nie prawda autorytetem. Musi więc być doktorem, inżynierem, mędrcem, szefem, sportowcem, mężem, itd., najbardziej gardząc bytem człowieka, zwykłego człowieka. 
Z takich właśnie Kowalskich składa się nasz i wiele innych, w szczególności zachodnich narodów. Mogę być prawie pewien, że kiedy taki Kowalski to przeczyta, to albo uzna to wszystko tutaj za bzdurę, bo ON przecież wie lepiej, albo też zada sobie pytanie "kogo ten gość może mieć na myśli ?".

Polskie społeczeństwo ma dziwną tendencję do szybkiego męczenia się - praktycznie wszystkim.
 
Prawie już równy rok temu, w katastrofie w Smoleńsku zginęło 96 ludzi, spora część polskiej elity politycznej i wojskowej. Sprawa jest nierozwiązana i mocno niejasna, lecz polskie społeczeństwo ma już jej dość, nie zważając na potencjalne konsekwencje tego faktu, ani też na ból rodzin i przyjaciół ofiar katastrofy.
 
Sprawa szkodliwych szczepionek, mimo bardzo mocnych kontrowersji i problemów setek czy nawet tysięcy rodzin z małymi dziećmi, pozostawionymi samym sobie, także polskie społeczeństwo nie obchodzi. Tym tematem także jest ono już zmęczone.
 
Sprawa GMO ? No przecież  jeden czy drugi Kowalski podpisał "jakąś tam petycję" w tej sprawie - proszę się już odczepić od Kowalskiego.
 
Można by tak wymieniać bez końca.
Ci, co starają się o tym przypominać, stają się nagle meczący, straszący i szukający dziury w całym. Tacy ludzie staja się po prostu ... nudni. Społeczeństwo ma przecież już nowe rozrywki ... och przepraszam: ważne tematy.
Wystarczył tydzień aby społeczeństwo zmęczyło się także tematem kataklizmu w Japonii i cierpienia setek tysięcy ludzi. Zmęczyło się nawet potencjalną groźbą dla świata. Swoje zmęczenie ubrało w piękną maksymę: "co ma być to będzie" i Kowalski poszedł się zajmować czymś innym, nie mniej przecież ważnym.

Jeszcze tylko młode matki, wystraszone o swoje pociechy, z wrodzonym instynktem patrzą uważnie na to co się dzieje.
Biorąc zatem pod uwagę widoczne zmęczenie sporej części polskiego społeczeństwa tematem katastrofy w Japonii, a tym bardziej, bądź co bądź "spiskowych" przewidywań  na temat dalszych konsekwencji tej katastrofy, a także następnych możliwych katastrof, zrezygnowaliśmy z ukończenia artykułu na ten temat i z radością oddajemy się zasłużonej przerwie i odpoczynkowi :)
Po dalsze informacje na temat Japonii i wszelkich związanych z nią spraw odsyłam do tak wielu przecież, portali alternatywnych albo zachęcam do samodzielnej pracy z wyszukiwarką Google, a realistów mocno stąpających po ziemi odsyłam do znanych nam wszystkim "oficjalnych" mediów.
 
Naszych wiernych czytelników przepraszam z całego serca, ale nie mam już serca do pisania o Japonii i trzęsieniach.
 
Dla pełnej jasności chce powtórzyć sentencje z mojego e-maila: 
 
"Owszem jest dużo ludzi prawdziwie dobrych i otwartych i jest to nasz wspólny skarb, którego nie szanujemy (lub za rzadko), ale jeszcze na razie gubią się oni w ogromnym tłumie tych drugich." 
 
Gdyby ktoś chciał mi zarzucić zgorzkniałość, lub to, że nie lubię ludzi (a zdarzyło się już), odpowiem tak:

Inna rzecz jest oceniać człowieka, a inna oceniać jego czyny. Ja nie oceniam człowieka, ale jego czyny to co innego: kłamstwo, obłudę, cynizm i pychę stanowczo odrzucam, jeśli ktoś próbuje tego ze mną. Wielu ludzi bardzo wręcz lubię, co nie przeszkadza mi wprost zareagować, kiedy im się przydarzy coś podobnego, a przydarza się nam wszystkim, ponieważ NIKT nie jest wolny od wad i KAŻDY popełnia błędy. Ja także zaliczam się do powyższych grup: NIKT I KAŻDY

Istnieją jednak tacy Kowalscy, którzy i owszem, przyznają, że jest w tym wszystkim jakaś racja, pod warunkiem, że nie będzie się mówić bezpośrednio o nich. Jakimś cudem oni do ww. grup nie należą. Z takimi Kowalskimi jakakolwiek rozmowa nie ma po prostu sensu.
 
Na naszym portalu jest sporo materiału, który spokojnie wystarczy do wyrobienia sobie własnej opinii w tych i innych tematach. Jeśli jednak ktoś z Was do mnie napisze, to będę starał się odpowiedzieć jak najszybciej będzie to możliwe i jak najlepiej potrafię. Przerwa nie powinna być zresztą zbyt długa :)
 
Wszystkim przeciętnym Kowalskim życzę pełnego przyjemnych rozrywek i relaksu, jakże zasłużonego weekendu, a całej reszcie owocnej podróży do własnego wnętrza :)
 
Andrzej GS

UBekistan, tucz hodowlany szczęśliwych

UWAGA.

Kilka minut po 9. tąpnęło! Złoty leci na łeb na szyję

Fatalna sytuacja na rynku fot. AFP/Daniel Roland

Wiadomości dnia

Kilka minut po 9. tąpnęło! Złoty leci na łeb na szyję

Kryzys uderza w Polskę! Tym razem już nam się nie uda

30.05.2012 | 14:41   Polska zaczyna odczuwać strukturalne problemy z utrzymaniem odpowiednio wysokiego tempa wzrostu gospodarczego, a konieczne zacieśnienie fiskalne zaczyna wpływać na popyt krajowy - napisano w artykule, którego autorami są Jerzy Hausner, członek RPP oraz Andrzej Sławiński, dyrektor Instytutu Ekonomicznego NBP.
Około 17.50 w wtorek euro gwałtownie osłabiło się do dolara, osiągając poziom 1,24697, po chwili spadło do 1,24672. To była najniższa cena od 22 miesięcy. Jeśli ktoś myślał, że to koniec, był w błędzie. W nocy euro zeszło stopień niżej do 1,24566.




UWAGA II.

100 metrowy napis „Jeb…Polszu Lachiv”

Portret użytkownika SZUAN
Co zrobicie, jak z Grobu Nieznanego Żołnierza zrobią sobie publiczną toaletę ? Naprawdę myślicie, że powstrzyma ich warta honorowa ?!
Ona pierwsza ucieknie, to nie warta przy grobie matki Marszalka, stojąca do końca !
A jeżeli zechce im się oblać piwskiem lub zgoła czymś bardziej śmierdzącym choć też żółtym pomnik Piłsudskiego ?
Ktoś przeszkodzi ? Straż Miejska weźmie się do roboty ?!
A jeżeli na stadionie rozwiną 100 metrowy napis „Jeb…Polszu” ? Kto go zwinie – Policja ?! Wolne żarty…już prędzej nasi kibole !
A przecież to tak naprawdę niewinne żarty, bo może być o wiele gorzej.  Napady, bójki, podpalenia, gwałty - standard, nic nowego – wszystko da się zorganizować. A może mała demolka jakiegoś kościoła ?
I co z tym zrobić ? A no nic. To nie ma znaczenia.
Zrobią co zechcą. Za to w  świat pójdzie T Y L K O ich jednoznaczne info - wystarczy powtarzany w kółko komunikat RIA Novosti w 7 językach z chińskim włącznie - tak jak było ze Smoleńskiem, i świat uwierzy we wszystko. Premier i ministrowie  pospieszą z przeprosinami, wcale bym się nie zdziwił jeżeli  w języku rosyjskim. W TVP redaktor  Lis oskarży kibolskie bojówki PiS, prezydent Warszawy grzecznie wyda oświadczenie , że to nie ona ponosi odpowiedzialność za incydenty itp. itd...
I to jest właśnie przerażające. Nie obawa o zachowanie Rosjan, ja ich znam a i wy macie o nich kiepskie zdanie. Przerażające jest to, że 99 procent Polaków mimo obaw i świadomości ryzyka zdaje sobie sprawę, że ten rząd nic a nic nie zrobi ! A nawet wie, że co najwyżej posypie po wszystkim głowę popiołem i powie „nic nie mogliśmy zrobić, jedynie pozostaje nam przeprosić”.
A mimo, że o tym wie, dalej go kocha, lubi, szanuje !
I zgodzi się na wszystko, bo ważne „byle nie PiS” !
g.w..ne Mendy , nie Wolni Polacy !

 

Poemat dla zdrajcy

Konstanty Ildefons Gałczyński


Poemat dla zdrajcy

Tu gdzie szarą wiklinę iskrami
stroi słońce, zaś wiatr ptakami;
tu gdzie Wisła jak synogarlica
grucha falą płynąc do księżyca;
tu gdzie z dębu jemioła migotliwa
silnie złoci się, gdy dnia przybywa,
tu mój dom, w nim kos mój gwiżdże, drze się,
jakby nadal był w wesołym lesie;
tu mój czas jak syren włos schwytany,
tu te lampy razem z instrumentami,
tu łzy moje i architektura,
cień od łez i promień z mrocznej szpary;
tutaj wszystkie moje gałęzie i konary,
pośród których odpoczywam jak chmura.

A ty jesteś dezerter.
A ty jesteś zdrajca.

Okiem zdrajcy patrzysz na Rawennę,
na mozaik kamyczki promienne,
potem piórem, ręką dezertera
chciałbyś myślom swym kształt nadać trwały -
ale oto litery powstały
i splunęły ci w pysk. Wierszyk umiera.

A tyś myślał, że ci będzie lepiej,
a tyś myślał, że lutnia to sklepik,
z którym można koczować przez bruki -
byle tylko chleb i piżama -
tak, mój panie, nowojorski kramarz
rozumuje na temat sztuki.

Uch, przebolałem ja tę sprawę,
jakby mnie batem bili,
klnę się na matkę i Warszawę,
że to mnie jeszcze boli;

a ja sądziłem: minie, przejdzie,
że jakoś ból wypielę -
a ty mi ciągle z dna pamięci
wypływasz jak topielec -

topielca wiatr i strach przegania,
topielec spływa w nocy
z martwą maszyną do pisania,
zdziwiony, że nie tworzy.

Nie tak, bratku, zrobił Kochanowski:
on też jeździł, ale tutaj trwał -
i wyciągnął swoje gałęzie
aż po flagę czerwoną dni naszych -
i pozłocił swe liściaste zgłoski
wielkim światłem Południa i Wschodu;
nie zamienił Polski na walizkę -
i dlatego świeci tak jak laur,
tak jak Morze Śródziemne, wstążka
modra w złotych włosach kontynentu.

Lasy moje olsztyńskie,
jeziora mazurskie,
sianokosy i śniegi, co je dzik zakrwawią,
dziękuję warn za wszystko i pięknie pozdrawiam.

Od Węgorzowa po Wiartel,
od Ełku do Ostródy
witam sikorki w brzasku, na sosnach dzięcioły
i w lutym, choć mróz trzaska, kwitnące jemioły.

Pokłon wam biję, chmurki,
i wam, chyże pagórki,
żeście mi ułożyły rękę do pisania
i strunę odnalazłem, co srebrnie podzwania.

Bo to jest właśnie ona,
to jest ta srebrna struna,

podług niej zdania stroję, by gwarzyły razem,
by z robotnikiem zrosły się i z krajobrazem.

A ty jesteś dezerter.
A ty jesteś zdrajca,
mrok -
pleśń -
strach -

Architektur świetliste drżenia
jak w myśl i światło rozrosła złota gałązka,
róże z Pestum - które znam tylko ze słyszenia
(opowiadała mi o nich Anna Żeromska);
i ten gwarny blask oklep na chmurze,
i ten laur, co go zefir rusza -
i Rawenna, i znowu róże
(takie same jak za Owidiusza);

strona:   - 1 -  - 2 -

wtorek, 29 maja 2012

TAK to robią in the US

ZAMIAST WSTĘPU.
Drodzy Państwo wszyscy będziemy przecierać ze zdumienia oczy, gdy ujrzymy obrazki ze Stadionu Narodowego (?) w czasie meczu Polska – Rosja.
Jak myślicie kto przygotuje tam wielkomocarstwową oprawę i to od Loży Namiestnikowskiej, pardon Prezydenckiej począwszy?    SEE
Odpowiedz 
niestety obawiam sie, ze masz racje! przyjada przygotowani i pewnie nie odpuszcza. Bylem w Rydze 4 lata temu, w czasie meczu Rosji z Hiszpania: cale miasto bylo opanowane przez Ruskich. Siedzieli w restauracjach, popijali piwko i kibicowali swoim na duzych ekranach. Dalo sie zauwazyc, ze czesc pije piwo ze sklepu, ale tez widac bylo szpan (bo drogo jest na Lotwie). Na szczescie przegrali, wiec nie bylo burd ze szczescia, tylko se popili ze smutku. Na drugi dzien miasto bylo doslownie puste: nie wiem jak i kiedy wyjechali. Mozna bylo spotkac tylko pojedynczych z butelka piwa. Posumowanie: latwo sobie wyobrazic, ze do Polski przyjada lepiej przygotowani i obawiam sie, ze beda chcieli pokazac niezaleznie od wyniku, przed i po meczu, kto tu rzadzi. Nawet nie wiem czy byc dumnym z eventualnych prob czy przygotowan poskich kibicow do dania odporu tej hordzie. Jak pieknie napisales, to bedzie pare dywizji piechoty, potencjalnie przygotowanej. Chron nas Boze przed takimi goscmi! ..a moze to tylko taka gra nerwow?
W S T Ę P

Triumf kłamstwa



Tusk4.jpg
Kraj
Zakończyła się wizyta profesora Wiesława Biniendy w Polsce. Śmiało można ją nazwać heroiczną. Profesor przyjechał do Polski, mimo pogróżek i ataków dyskredytujących wyniki jego badań, a także jego naukowe osiągnięcia i pozycję w akademickim świecie. Wysiadając na lotnisku w Okęciu, profesor Binienda stanął wobec medialnej maski wrogości i złowróżbnego lekceważenia ze strony polskich (czy na pewno polskich?) oficjeli. Musiał obserwować nieporadne i opieszałe (a czasem groźne: wizyta żandarmerii wojskowej u goszczącej go rodziny) zabiegi prokuratury wojskowej, stwarzającej iluzję chęci merytorycznej dyskusji.
Oczywiście, wizyta profesora była wielkim wydarzeniem, doszło do spotkań na uniwersytetach, w gronie naukowców, specjalne posiedzenie komisji sejmowej Antoniego Macierewicza, odbyły się liczne otwarte spotkania, na których - entuzjastycznie witany - Wiesław Binienda odpowiadał na wszystkie pytania i cierpliwie tłumaczył, w jaki sposób przeprowadził swoje badania, które praktycznie ośmieszają rezultaty, wyssanych z propagandowego palca, ustaleń komisji MAK i tak zwanego Millera.
Cóż z tego: ani "eksperci" komisji Millera, których profesor po dżentelmeńsku nie starał się publicznie dyskredytować, ani reżimowe media nie zadały sobie trudu, by rzetelnie podjąć dyskusję z naukowcem z Ohio.
Szczytem agresywnej taktyki wobec osoby, która robi wszystko, by przybliżyć nas do prawdy o tragedii smoleńskiej był telewizyjny wywiad, przeprowadzony przez funkcjonariuszkę TVP dwojga nazwisk Justynę Dobrosz-Oracz. W każdym pytaniu z lubością tytułowała profesora "doktorem", najwyraźniej tylko po to, by dać mu do zrozumienia, że dla "elity" III RP nie jest żadnym profesorem, ani autorytetem. Równie dobrze mogła zwracać się do swego adwersarza "panie magistrze", bo przecież Binienda nie nostryfikował swego doktoratu nad Wisłą.
Profesor Binienda, w imię spokoju własnego sumienia i naukowej dociekliwości, zrobił wszystko, co było w jego mocy, by dać świadectwo patriotycznej postawie, potrzebie ofiarowania wysokich umiejętności i wiedzy dla dobra Ojczyzny. Można śmiało powiedzieć, że przedłożył prawdę nad własne bezpieczeństwo i spokój. Jego trud i odwaga zostaną na pewno wynagrodzone w wolnej Polsce, bo dzisiaj trudno liczyć, by odpowiedzialni za smoleńską tragedię administratorzy III RP podpisywali się pod ewidentnymi dowodami ich zbrodni.
Wizyta profesora Wiesława Biniendy raz jeszcze potwierdziła smutną prawdę: nie możemy liczyć na wyjaśnienie tajemnicy Smoleńska w istniejącej sytuacji politycznej. Władza zrobi wszystko, by sprawę zatuszować ostatecznie, przedawniając śmiertelną ofiarę, jaką złożyli pielgrzymujący 10 kwietnia do miejsca zbrodni ludobójstwa w Katyniu.
Musimy uzbroić się w cierpliwość i nieustannie - wbrew propagandzie i wbrew triumfowi kłamstwa, wołać o prawdę. Aż prawda kłamstwo zwycięży.
 ***************************************************
**************************************************


SEE

Profile

Dr. Wieslaw K Binienda, F. ASCE

Dr. Wieslaw K Binienda, F. ASCE

Title: Editor-in-Chief Journal of Aerospace Engineering, ASCE
Professor and Chair
Department: Civil Engineering
Office: ASEC 216
Phone: (330) 972-6693
Fax: (330) 972-6020
Email: wbinienda@uakron.edu
Website: http://www.ecgf.uakron.edu/~civil/people/binienda/
SSRN: http://www.uakroncivil.com/researchlab
Curriculum Vitae: Download in PDF format

Biography

Education
Ph.D. in Mechanical Engineering, Drexel University, 1987
M.S. in Mechanical Engineering, Drexel University, 1985
M.S. in Motor Vehicles and Heavy Duty Machines, Warsaw Technical University, 1980

Professional Experience

Managerial
Civil Engineering Department, University of Akron
  • Chairman (2003 – present)
  • Interim Chairman (2000 – 2003)
Gas and Turbine Research and Testing Laboratory, University of Akron
  • Co- Director (2003 – present)
Aerospace Division, ASCE
  • Executive Committee Chairman (2008 -2009)
  • General Chair of  2008 Earth & Space International Conference
  • Technical Co-Chair of  2006 Earth & Space International Conference
  • Member of Executive Committee (2005 – present)
  • Chairman of the Advanced Composite Materials and Structures Committee (2000 – 2005)
  • Deputy Chairman of the Advanced Composite Materials and Structures Committee (1998 – 2000)
Journal of Aerospace Engineering, ASCE
  • Editor-in-Chief (November 2010 – present)
  • Associate Editor for Composite Materials and Advanced Structures (2008 -2011).
Structures, Structural Dynamics, and Materials (SDM) Conference Liaison Committee, ASCE
  • Chairman (2008 – present)
  • Student paper Competition Chairman – SDM Conference 2010
  • Associate Chairman (2005 – 2008)
  • Secretary (2000 – 2005)
University of Akron
  • Senator (1999 – 2002)

Academic Experience

University of Akron
  • Professor, Department of Civil Engineering (2000 – present)
  • Associate Professor, Department of Civil Engineering (1993 – 2000)
  • Assistant Professor, Department of Civil Engineering (1988 – 1993)
Drexel University
  • Post Doctoral Fellow, Mechanical Engineering Department (1987 – 1988)
Temple University
  • Adjunct Professor, Mechanical Engineering Department  (1986 – 1987)
Warsaw Technical University
  • Research Assistant, Motor Vehicles and Heavy Duty Machines  (1980 – 1982)

Academic Service

The University of Akron
  • Supercomputing Committee, Ohio Supercomputer Center  (1993 – present)
  • Resource Committee, Ohio Supercomputer Center  (1993 – present)
  • Software Committee, Ohio Supercomputer Center  (1993 – present)
  • Wellbeing Committee (2000 – 2004)
  • Research Committee (2000 – 2004)
  • Student Policy Committee (1998 – 1999)
  • Advisory Committee for Electronic Delivery System (1994 – 1995)
  • Hearing Board Pool (2007 – present)
 The College of Engineering
  • Dean’s Advisory Research Committee and Space Committee (2000 – present)
  • New Programs in Architecture Engineering Committee (2000 – present)
  • Construction Engineering Committee (2000 – present)
  • Aerospace Engineering Committee (2000 – 2006)
  • Search Committee for the Dean of the College of Engineering (1999 – 2001)
  • Graduate Curriculum Committee (1994 – 1995)
  • Engineering Computer Policy and Management Committee (1993 – 1999)
 The Civil Engineering Department
  • Oversight of all committees of the Civil Engineering Department as Interim Department Chair and -Department Chair (2000 – present)
  • Undergraduate Curriculum Committee (1996 – 2000)
  • Structural Group Planning Committee (1994 – 2000)
  • Department Search Committees (1994 – 2000)
  • Structural Group Equipment Committee - Materials and Structures Group (1994 – 2000)
  • Graduate Committee (1994 – 1998 )

Awards

  • NASA Lewis Research Center Fellowship (Summer 1989 and  1990)
  • The University of Akron Certificate for The Collaborative Performance Review Process Training for Supervisors (June 18, 2001)
  • College of Engineering Outstanding Researcher Award – Granted by the peer group in the College of Engineering (April 25, 2002)
  • The University of Akron Fifteen Year Award (May 7, 2003)
  • NASA “Turning Goals Into Reality Award” for valuable contribution to Jet Engine Containment Concepts and Blade-Out Simulation Team and Exceptional Progress Toward Aviation Safety (September 2, 2004)
  • Certificate of Achievement for Faculty Mentor/Learning Assistant Partnership (2004, 2005)
  • Akron Public School Certificate – International Baccalaureate Task Force Certificate (July 10, 2005)
  • ASCE 2006 Certificate of Appreciation in recognition for outstanding service.
  • 2007 Educational Talent Search Certificate for the University of Akron’s “College for a Day” Program.
  • ASCE Fellow  - awarded November 9, 2007.
  •  Polonia Technica Certificate of Appreciation September 12, 2007.
  •  “2008 Gold Award” - American Polish Engineering Association.
  • NASA Glenn Patent Award for “Strain Rate Dependent Analysis of Polymer Matrix Composites STRANAL-PMS Version 2” – LEW-17910-1, June 3, 2009.
  • NASA Glenn Technical Brief Award for “A Modeling Technique and Representation of Failure in the Analysis of Triaxial Braided Carbon Fiber Composites” – LEW-18435-1 June 10, 2009.
  • The Louis A. Hill, Jr. Award, April 15, 2010.
  • ASCE Aerospace Division 2010 Outstanding Professional Service Award.
  • ASCE Aerospace Division 2011 Outstanding Technical Contribution Award.

External Commities

  • BUGC Human Resources Task Force, Greater Cleveland Partnership (2003 – present)
  • Technical Advisory Committee for FOSBEL, Inc. (1991 – 1994)
  • ASCE Aerospace Division Executive Committee member (2004 – 2010)
  • Member of the Organizing Committee of International Scientific-Technical Conference, “Advance in Petroleum and Gas Industry and Petrochemistry” – Lviv 2009
  • Expert Evaluator for the Foundation of Polish Science,  2008 – present
  • SDM Conference Organizing Committee member and Chair of The Best Student Paper Committee – for 2010 SDM Conference, Orlando FL.

Professional Development

  • NSF Workshop for Engineering Materials Laboratory Teaching – NWU 1989
  • ExCEEd – during CE Head and Chairs meeting 2005

Leadership

  • Led ASCE Aerospace Division, organize Earth and Space Conferences, Sessions for Engineering Mechanics and SDM Conferences, Responsible for Student Paper Competition in 2010 SDM Conference.
  • Developed a project for the formation of the Intelligent Gas Turbine Engine Research Center (1$M equipment funding)– $2M for New Lab Building for the College, Co-director (2003 – present)
  • Created Advisory Council for the Civil Engineering Department (2000 – present)
  • Fundraised for undergraduate scholarships via CFCE (distributed scholarships for over $70k per academic year) ( 2000 – present)
  • Hired faculty members who rank in  the College of Engineering as the highest in publication record and research funding at their ranks  (2002)
  • Initiated a proposal led by the Civil Engineering Department at the University of Akron for the formation of a Transportation Center in cooperation with Ohio University, University of Cincinnati, Central Ohio University, University of Dayton and Case Western Reserve University (2000). Funding at level 0f $2M received for 2006-2010.
  • Secretary - South Shore Yacht Club (2007-2008). 

Research Accomplishments

Current Research Activities

Analysis of the Polish Governmental Plane Crash in Smolensk, Russia, on April 10, 2010
Status Report on Smolensk Crash
High Velocity Impact on Composite Structures (Laminates, Braided Fabrics and Composites)
Characterization of Aging Influence on Braided Composites
Fracture mechanics and damage growth in composite materials
Stress and deformation analysis in FRP, MMC, BMC and rubber composite materials
Filament winding process development and analysis
Explicit FEA of Composite Structures - Impact Perforation Analysis
Nano-coating processing and analysis
Application of Advanced Composites for Retrofitting of Concrete Structures
Functionally Graded Layers Analysis

Research Facilities and Research Group

High Velocity Impact Lab (Gas Gun; Aramis System; Shearography Vacuum Chamber for NDE, Aging Chamber, MTS, etc.)
Computing softwares (ABAQUS, ANSYS, LS-DYNA, PATRAN etc.)
Funded Research Projects

Publications

List of published works and professional presentations

Courses

  • 702:801 Plates and Shells
  • 710:802  Advanced Composite Mechanics
  • 610:803  Introduction to Composite Mechanics
  • 682:701  Elasticity
  • 694:702  Damage Mechanics in Composites
  • 694:703  Design with Advanced Composite Materials
  • 694:704  Polymer Composites for Civil and Structural Engineering.
  • 101:001  Tools for Engineering Lab
  • 201:002  Statics
  • Internet Lecture, available at http://www.ecgf.uakron.edu/~civil/statics
  • 202:003  Introduction to Mechanics of Solids
  • 380:001  Engineering Materials Lab 

Students

Past Students and Research Topics
Current Students - Lee Kohlman, Brina Blinzer,  Zhoupei Hu, Chris Zhang, Walter Nie

The University of Akron

Akron, OH 44325
Phone: 330-972-7111
Contact us
Send mail & deliveries to UA
Text-Only

poniedziałek, 28 maja 2012

Too Much Monkey Business

WSTĘP.
26 maja 2012
Nienawistnicy
Reakcje na wyrok w sprawie Sawickiej oraz na napaść Niesiołowskiego na red. Ewę Stankiewicz - potwierdziły to, co większość z nas od dawna wiedziała. W Polsce istnieją dwa narody, a różnią się między sobą na wielu poziomach: sympatiami i antypatiami politycznymi, poglądami na państwo, stosunkiem do Ojczyzny. Do P r a w d y.
Różnią się także na poziomie najprostszego odbioru rzeczywistości.
Polska platformerska, przedstawiana np. przez TVN, nie tylko postrzega świat inaczej niż Polska moherowo-konserwatywna, ale postrzega go z punktu widzenia tej ostatniej wręcz - na opak. 
Agresja politycznego furiata na spokojną dziennikarkę zadającą zupełnie niekontrowersyjne pytanie, to, wedle rzeczników Polski platformerskiej, prowokacja ekstremistki przeciw politykowi, zaś w wersji bardziej stonowanej - przejaw agresji obu stron. Ta wersja stonowana przypomina mi czasy prezydenta Kaczyńskiego. Pisano o nim największe idiotyzmy, zawsze stając po stronie tych, którzy go atakowali. Kiedy już w żadnym razie nie dało się bronić przeciwników prezydenta, bo chamstwo było nadto ewidentne - jak np. wtedy, gdy totumfacki Tuska odmówił Lechowi Kaczyńskiemu samolotu do Brukseli - posługiwano się bezczelną symetrią: "jedna strona jest warta drugiej" , albo - "cóż za upadek standardów po obu stronach".

Wszystko to pokazuje, że ktokolwiek liczy, iż mimo wszystko jest szansa, byśmy w kraju się dogadali jak Polak z Polakiem, ten jest w błędzie. Nie może być żadnego dogadania się z ludźmi negującymi bezdyskusyjną wymowę zdarzeń. Dyskusja ma sens tylko wtedy, kiedy istnieje podstawowa zgoda co do faktów: że to Kowalski okradł Nowaka, a nie odwrotnie. Gdy ktoś, widząc, jak Kowalski wyciąga Nowakowi portfel z kieszeni, mówi, że Nowak jest złodziejem albo że obaj (Kowalski i Nowak) są złodziejami, to rozmowa negocjacyjna nie ma sensu.

Ślepa nienawiść

Narzuca się oczywiście pytanie, skąd wzięła się u tych ludzi podobna impotencja poznawcza. Pierwsza odpowiedź brzmiałaby, że są oni umysłowo upośledzeni. Odpowiedzi tej nie należy całkowicie odrzucać, w każdym razie w odniesieniu do niektórych przypadków, jakkolwiek trudno sobie wyobrazić, że stosuje się ona do wszystkich.

Wedle drugiej odpowiedzi, ludziom tym odbiór rzeczywistości zakłóca polityczna nienawiść. Szczerze i intensywnie nienawidzą oni Polski moherowo-konserwatywnej i temu swojemu uczuciu dawali wyraz już od roku 1989. Tak naprawdę to oni pierwsi sformułowali "tezę o dwóch Polskach" i uporczywie ją podtrzymywali. Polska konserwatywna jest dla nich groźna sama w sobie, przez sam fakt jej istnienia. Nie tylko groźna, lecz także ohydna, potworna i niewybaczalna. Dlatego ludzie ci są organicznie niezdolni do normalnego odbioru rzeczywistości i do uznania najbardziej elementarnych faktów.

Upadek ducha

Bronią Niesiołowskiego z powodów, które łatwo pojąć: doskonale oddaje on ich stan ducha. Niektórzy z nienawistników starają się swoje emocje ukrywać, inni nie potrafią dać im adekwatnego wyrazu, a jeszcze inni nie mają po temu okazji. Ale widząc Niesiołowskiego - wykrzywionego z wściekłości i rzucającego obelgi - identyfikują się z nim wewnętrznie, dostrzegając w jego słowach i gestach to, co sami odczuwają. Przeczytajcie wypowiedzi z ostatnich lat różnych polskich politycznych mędrców - od Jerzego Pilcha, Michała Głowińskiego, Andrzeja Wajdy, Krystiana Lupy i biskupa Pieronka po publicystów "GW" - a zobaczycie, jak w ich języku i emocjach odbija się twarz Stefana Niesiołowskiego. Bo to nie jest tak, że Niesiołowski, a także Kutz, Wałęsa czy facet z Biłgoraja to jakiś margines, peryferie polskiej polityki, nic nie znaczący folklor. Jeden z największych nienawistników, Bronisław Komorowski, został przecież prezydentem Rzeczypospolitej. We wszystkich tych wypadkach widzimy wierną kopię duszy zwolenników tamtej Polski, tych dobrze znanych z mediów i tych bezimiennych. Oni wszyscy tak myślą i tak czują. Ich dusza jest właśnie taka: przepełniona obsesyjną, wręcz ekstatyczną nienawiścią.

Kundlizm masowy


Dlatego kto mówi o konieczności demokratycznego kompromisu, ten nie wie, o czym mówi. Ci ludzie prędzej by Polskę podpalili, zdradzili, sprzedali czy ją porzucili, niż zgodziliby się na jakiś rodzaj zawieszenia broni, stabilizacji, zgody narodowej czy poszanowania reguł gry. Próbkę tego mieliśmy w wypadku Smoleńska. Oczywiście w postępowaniu ekipy Tuska i jej klakierów po katastrofie można dostrzec różne inne cechy - tchórzostwo, nieudolność, zakompleksienie, paraliż woli - ale, jak sądzę, podstawowa była właśnie nienawiść do tej drugiej Polski. Oni woleli upokorzyć się przed Rosjanami, znosić od nich impertynencje, składać kwiaty na grobach żołnierzy Armii Czerwonej, wielokrotnie kłamać, zacierać ślady, narażać się na hańbę i ocierać o zdradę, niż w jakikolwiek sposób, choćby symboliczny, dowartościować drugą Polskę uosabianą przez prezydenta Kaczyńskiego, czy po prostu oddać tej Polsce sprawiedliwość.

Można ich zachowanie zlekceważyć jako typowy polski kundlizm, o którym pisał kiedyś Wańkowicz. Ale gdy kundlizm staje się zjawiskiem masowym, przybiera formy ruchu politycznego i zamazuje dużej części społeczeństwa obraz świata, to traci cechy zwykłej osobowej małości. To jakiś rodzaj masowego destrukcyjnego szaleństwa. Nie wiem, jak to wszystko się skończy i jakie przygody czekają nas w najbliższych latach. Wiem tyle, że w Polsce jest ogromna rzesza ludzi gotowych bez względu na koszty do zamykania oczu na jej problemy, do degradowania jej struktur i instytucji, do osłabiania jej pozycji tylko po to, by dać upust swojej nienawiści do wroga wewnętrznego. Mieliśmy już w naszych dziejach sytuacje, gdy nienawiść do przeciwników prowadziła do całkowitego zakłamania rzeczywistości i nigdy to dla nas dobrze się nie kończyło.
prof. Ryszard Legutko
26.05.2012r.
Gazeta Polska Codziennie


 

Russia marks Victory Day with a military parade on Red Square in Moscow

< > Russian President Vladimir Putin shakes hands with a WWII veteran
"Because it was our country that took on itself the chief onslaught of Nazism and met it with heroic resistance, went through the harshest trials, defined the outcome of the war. We will always be true to your feat," he told veterans.
Picture: Alexei Druzhinin/AP    SEE

Coraz więcej przyjaciół Rassiei

Tomasz Wróblewski 16-11-2008, ostatnia aktualizacja 17-11-2008 07:34
Nicolas Sarkozy w obecności prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa zaapelował do Baracka Obamy, żeby zrezygnował z tarczy. Zdjęcie ze szczytu UE-Rosja w Nicei w listopadzie 2008 r.
źródło: AP
Nicolas Sarkozy w obecności prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa zaapelował do Baracka Obamy, żeby zrezygnował z tarczy. Zdjęcie ze szczytu UE-Rosja w Nicei w listopadzie 2008 r.
Jeszcze pół roku temu wystąpienie Nicolasa Sarkozy'ego w Nicei, gdzie położył przed Rosją na stole Gruzję i tarczę antyrakietową, byłoby niemożliwe
Skomentuj na blog.rp.pl
 
Piątego dnia rozmów w Jałcie 1945 było jasne, że Polska została stracona. Churchill próbował jeszcze ratować resztki dawnej mapy Europy. Chciał utrzymać Lwów w granicach Polski. Ale Roosevelt myślami był gdzie indziej. Niewiele życia mu zostało i ONZ miał być nieśmiertelnym świadectwem jego wielkości. Zbył prośby o Lwów, żeby samemu prosić Stalina o inny rozkład głosów w przyszłej radzie bezpieczeństwa. Bał się, że Kongres nie ratyfikuje traktatu dającego ZSRR wyraźną przewagę. Chodziło o dwa głosy. Tyle kosztował Lwów.
Niewielu już to pamięta. Ripostę doradców Baracka Obamy na przechwałki ministra Kownackiego też pewnie szybko zapomnimy. Ot, jeszcze jeden nierozsądny minister w kancelarii Lecha Kaczyńskiego chlapnął kilka słów za dużo o rzekomych gwarancjach amerykańskiego prezydenta elekta w sprawie tarczy antyrakietowej. Dało to polskim mediom okazję do kilku szyderstw z Kaczyńskiego, a ministrowi spraw zagranicznych szansę na jeszcze jedną szpilę. Radosław Sikorski ubolewał nad brakiem profesjonalizmu prezydenckich doradców i nad tym, że musiał się tłumaczyć w Waszyngtonie.

Wizja Rosji


Wszystkim zrobiło się wstyd. I tak bardzo głupio, że nikt już nie zadał pytania, jak mamy rozumieć ripostę prezydenta elekta. Pal licho dyplomatyczny zgrzyt. Ważniejsze, że przywódca wolnego świata, nasz największy sojusznik kilka dni po ultimatum prezydenta Rosji i groźbie wycelowania w Polskę rakiet nuklearnych podaje w wątpliwość trwałość naszych dwustronnych umów obronnych. Nikt nie pisnął. Poszło gładko. Tak gładko, że tydzień później prezydent Francji Nicolas Sarkozy w obecności prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa zaapelował do Baracka Obamy, żeby – już oficjalnie – zrezygnował z tarczy. Polska przemilczała tę nagłą eskalację oświadczeń, zdając się na Amerykanów. Pytanie tylko – których? Busha czy Obamę?
Cichy głos protestu usłyszeliśmy z Pragi. Były prezydent Vaclav Havel dorzucił: "W 1938 roku Francja też chciała zaspokoić roszczenia Niemiec i pamiętamy, jak to się skończyło".
Zachodni przywódcy i doradcy Obamy zapewniają, że wszelkie analogie do Jałty czy oddawania Niemcom Sudetów są nieuprawnione. Kanclerz Niemiec Angela Merkel, która najmocniej parła do porozumienia z Rosją i wznowienia rozmów strategicznych, dodaje, że "Europa nigdy nie będzie się już kierować logiką z tamtej epoki".
No cóż, dobrze, że wszyscy przynajmniej wiemy, czym to pachnie. Wybitny brytyjski politolog i ekonomista prof. Robert Skidelsky nazywa dzisiejszą Rosję najbardziej rewizjonistyczną siłą współczesnego świata. Z tą opinią też nikt specjalnie nie dyskutuje.
Miedwiediew otwarcie mówi o konieczności zaprowadzenia nowego porządku europejskiego. Rosja znowu ma wizję, cel i – najwyraźniej – mapę dalszych działań. Po zachodniej stronie mamy mieszankę politycznego roztrzepania, gonitwy ambicji i lekceważenia przeciwnika. Nie istnieje coś takiego jak nowa europejska strategia wobec Rosji. Są tylko matryce postzimnowojennego postępowania.
Wsparcie dla członkostwa Rosji w WTO za obietnice demokratyzacji. Rozmowy handlowe za obietnice wycofania się z Gruzji. Europejski szczyt strategiczny za jasne zasady dostaw ropy i gazu. Rezygnacja z tarczy rakietowej za niestraszenie Polski i Czech.
Metoda kija i marchewki sprawdziła się w przypadku państw dawnego sowieckiego bloku. Za każdy krok w stronę zachodniej demokracji otrzymywaliśmy nagrody. Restrukturyzacja długów, szkolenia dla samorządów, kredyty inwestycyjne, szybka ścieżka do Światowej Organizacji Handlu. Po sukcesach Polski, Czech i Węgier przyszła kolej na Bułgarię, Rumunię, a z czasem przyjdzie na kraje dalszego Wschodu: Gruzję, Ukrainę, Azerbejdżan, Kazachstan.
Niby gra ta sama, ale jak z wyrywaniem psu kości.
 Władimir Putin w jednym z wywiadów dla włoskiej prasy powiedział wręcz, że gdzie jak gdzie, ale na Ukrainie Kreml nie widzi odrębnego narodu.



Poprzednia
1 2 3 4