o * H e r o i z m i e

Isten, a*ldd meg a Magyart
Patron strony

Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.* * *

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *


* "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX.


*************************

WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
40 mln d z i e n n i e

50%
Dlaczego uważasz, że t a c y nie mieliby cię okłamywać?

W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL, iż udają katolików

Ks. Stanisław Małkowski

* * * * * * * * *

środa, 30 listopada 2011

Cz. NIEMEN & C.K. NORWID * koniec Listopada



Powstanie Listopadowe 1830-1831. Dzieje wewnętrzne, militaria, Europa wobec powstania [zbiór tekstów]   



UZUPEŁNIENIE.


MIASTO RUIN FULL HD - 6 min 49 sek slideshowvideo


Przesłane przez dnia 1 sie 2010
Poruszony ogromem pracy i rzucony na kolana ich efektem, pozwoliłem sobie dodać swój klip promujący tą szlachetną idee czyli uczczenie pamięci ofiar Powstania Warszawskiego. Uznałem, że najlepszy podkład muzyczny (oprócz oczywiście oryginału) to Ennio Morricone - Unce upon a time in the west. Kawałek ten został odegrany także na meczu Real-Barcelona, gdzie piłkarze uczcili pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej minutą ciszy. Łezka się w oku wtedy zakręciła i mam nadzieję, że po obejrzeniu mojej kompilacji też się wzruszycie. muzyka: Ennio Morricone w wykonaniu Mága Zoltán.

Najlepsze komentarze

Za każdym razem, kiedy to oglądam skóra mi cierpnie...
My, Polacy jesteśmy największymi męczennikami na tle Europy...
Gdyby nie te wojny z pewnością dziś żyli byśmy jak na zachodzie.
Inni śmieją się z nas, że biedaki, złodzieje, itd.
Niech zaglądną głęboko w naszą historię!
Tak czy inaczej jestem dumny z siebie i narodu! : ]
Na zawsze pozostanę patriotą i już.

aresztowanie końca CZ a s ó w * początek końca PO ( )

OUVERTURE.

Likwidacja przez Sovietów

zakładu dla umysłowo chorych "Polska"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ

  Panstwo utraciło sterowność. To co się dzieje w przestrzeni publicznej kiedyś nie mieściłoby się w głowie. Atrofia struktur, powszechny "nihilizm obywatelski" na szczytach władzy i elit, zaprzaństwo, cynizm. Dezinformacja święcąca triumf największy, jak szatan, któremu udało się przekonać ludzi, że nie istnieje. Zapadanie się resztek państwa pod swoim własnym ciężarem. Kolaps. Kaputt.
Fasadowość III RP, która przypomina plan filmu: wieczorem, po zakończeniu dnia zdjęciowego,  aktorzy  -  "premier", "ministrowie", "prokuratorzy", "akredytowani" - zdejmują kostiumy garniturów i idą do barów na jednego, a płaskich, podpartych rusztowaniem z belek, fasad udających państwowe urzędy, pilnuje przez noc cieć. Tylko on jest prawdziwy i może ci, co go opłacają.
Czasem mam taką fatalną intuicję, że na serio są w Warszawie tylko ambasady kilkunastu państw, reszta to lunapark.

Jeśli nie skończy się to tragedią, to tylko za sprawą kolejnego szczęśliwego zbiegu geopolitycznych okoliczności. Nie  dzięki naszym wysiłkom a mimo nich. Być może nie są teraz czasy na okupację, na masowe mordy. W końcu jeśli władze się ma dla pieniedzy, to ziemia nie jest już kluczowym czynnikiem produkcji. A jeśli, jak powiadają, Rosja jest tylko dodatkiem do GazPromu, to wystarczy zapewnić sobie dla niego zbyt i dbać, by ten obłąkaniec-kuternoga, jakoś tam dychał, ledwie bo  ledwie, ale jednak,  by tego gazu potrzebował. Takie czasy: morduje się gazem który frajer sam sobie kupi.Tylko czy to jest pocieszenie dla nas? Taki "pokrak" trzymany w piwnicy i sodomizowany przez dziarskich maładców.
Nie mam cienia wątpliwości, że gdyby nie ta powyższa specyfika, to byłoby po nas. 300, 200, 100 lat temu historia nie wybaczyłaby nam takiej słabości. Ten dom obłąkańców, państwo gdzie ministrem obrony może być ktoś taki jak B.Klich, pozedłby na rozwałkę.
W 1942 roku wyglądało to tak:
Likwidacja zakładu dla umysłowo chorych w Kobierzynie przez Niemców

Nie znosi obłęd faraonów
Szaleństw ubogich pustelników
Kogucie pianie śpiew czajnika
Wizje Chrystusów i Szymonów
Miażdży brunatna gąsienica

Pustka matowych labiryntów
substancja szara nieświadoma
to są proroctwa mrocznych szynków
naftową lampą oświetlonych
Gdy rwie się jedność ich znikoma
pękają... w niewiadome nikłe
spływa w czerwony śluz zastygłe

W rogatym hełmie archaicznym
W mosiężny profil faszyzm dzwoni
Nad Kobierzynem do Skawiny
Wieczór zapala się od salwy
stosem najpiękniej urojonym

/A. Bursa/.

A co jeśli czasy jednak znów się banalnie zbrutalizują? Ten korowód obłąkańców trzymających się za ręce, jak dzieci w przedszkolu, wyprowadzonych parami, do parku, zadziwionych, gdy im przystawiać będą do głów makarovy. Nie umiem od paru dni pozbyć się tego obrazu.  
Ukłony,

******************************************

Początek końca PO?

Piotr Bączek politolog, publicysta


Zatrzymanie generała Gromosława Czempińskiego powinno wstrząsnąć polską sceną polityczną. Oto wieloletni funkcjonariusz wywiadu PRL, były szef cywilnych służb specjalnych III RP, a w życiu cywilnym ważny lobbysta, przedsiębiorca i jeden z zakulisowych inicjatorów powołania Platformy Obywatelskiej, znalazł się w kręgu podejrzanych o milionowe malwersacje finansowe. Jednak po kilkudziesięciu godzinach prokuratura niespodziewanie zwolniła generała po wpłaceniu kaucji. Już tylko ten fakt rodzi pytania, czy śledczy nie zostali poddani zakulisowym naciskom, aby zwolnić wpływowego generała służb specjalnych.
Nie można zapominać, że Gromosław Czempiński nie jest osobą przypadkową, ale ściśle związaną z aparatem specsłużb PRL i III RP oraz środowiskiem wielkiego biznesu. W służbach specjalnych służył ponad 35 lat. Zaczynał jeszcze w okresie PRL, na początku lat 70. ubiegłego wieku.

Ślubowanie pod Światowidem
We wrześniu 1972 r. Gromosław Czempiński rozpoczął w Kiejkutach kurs w szkole dla funkcjonariuszy Departamentu I MSW, czyli wywiadu cywilnego. Ojciec Czempińskiego zajmował się m.in. pozyskiwaniem kandydatów do wywiadu. Zbigniew Siemiątkowski, były szef UOP z okresu rządów SLD, tak nakreślił atmosferę w czasie kursów: "Dla młodych wywiadowców pobyt w Kiejkutach był szokiem cywilizacyjnym. Wszystko odbiegało od tego, z czym mieli dotąd do czynienia. Starannie wykonane i wykończone w technologii skandynawskiej pawilony mieszkalne i dydaktyczne, kryty basen, telewizja przemysłowa, indywidualne pokoje z łazienkami ze szwedzką armaturą i glazurą, laboratoria językowe i technik operacyjnych (...). Do tego piękna mazurska sceneria, rzeźby Alfreda Karnego, morenowe wzgórza, las, jezioro i przystań żeglarska. Strefy dostępu. Las anten. Wartownicy. Przepustki. Aura tajemniczości. Ślubowanie w blasku pochodni u stóp Światowida. Wyizolowany świat złotej klatki, tylko dla wybranych. Tak rodzi się poczucie wspólnoty, wyjątkowości. Od tego już tylko krok do poczucia wyższości".
W tamtym okresie wszystkie powyższe akcesoria były niedostępne dla zwykłych Polaków, którzy musieli zadowolić się syrenką 104, salcesonem i bananami na święta. Wywiad PRL był elitą aparatu komunistycznego, trafiali do niego wyłącznie: osoby sprawdzone, wyróżniający się funkcjonariusze MO i SB, członkowie rodzin nomenklatury partyjnej. Razem z Czempińskim na kursie przebywał m.in. syn byłego wiceszefa wywiadu Aleksander Makowski, późniejszy naczelnik wydziału XI wywiadu cywilnego.

Na kierunku amerykańskim i kościelnym
Czempiński po ukończeniu kursu w Kiejkutach oficjalnie rozpoczął pracę "pod przykryciem" w MSZ. W 1975 r. wyjechał do konsulatu PRL w Chicago. Został wicekonsulem, ale faktycznie pracował dla wywiadu. Był rezydentem wywiadu cywilnego PRL, przyjął kryptonim operacyjny "Roy". Słał meldunki do MSZ i MSW. Doktor Sławomir Cenckiewicz na podstawie odnalezionych raportów wysyłanych do MSZ ocenił, że Czempiński szpiegował zarówno Amerykanów, jak i Polonię oraz Kościół katolicki. Dokumenty dotyczyły m.in. strategii dezintegracji Polonii w kontekście tzw. pracy z "klerem polonijnym", oceny wizyty przedstawicieli Episkopatu Polski w Stanach Zjednoczonych w związku z 41. Kongresem Eucharystycznym w Filadelfii oraz opisu spotkania współzałożyciela KOR prof. Edwarda Lipińskiego z Polonią amerykańską w Chicago.
Czempiński dokonał charakterystyki ks. kard. Karola Wojtyły, który w sierpniu 1976 r. odwiedził Stany Zjednoczone. Wskazywał na opinie przyszłego Ojca Świętego, że "Polonia na całym świecie jest częścią substancji narodu i społeczeństwa polskiego". Negatywnie oceniał, że kardynał Wojtyła "wyraźnie zawęził tutaj pojęcie narodu polskiego tylko do tej części, która jest skupiona wokół episkopatu polskiego". Informował również centralę, że polscy biskupi "z kard. Wojtyłą na czele od początku swego pobytu w USA na różnego rodzaju spotkaniach, rozmowach itp. gloryfikowali działalność i znaczenie Ligi Katolickiej, znanej ze swej prawicowej, skrajnie reakcyjnej politycznie działalności". Czempiński raportował, że "kard. Wojtyła zwracał uwagę w swych wystąpieniach na konieczność stałego i szczerego popierania Ligi Katolickiej, która jest nieustannie potrzebna jako dowód solidarności społeczeństwa Polonii z naszym społeczeństwem katolickim w Polsce, co wyraża się nie tylko w pomocy materialnej, ale i moralnej".
Jednak na podstawie tylko tych dokumentów trudno całościowo oceniać działania Czempińskiego w USA. Należy zwrócić uwagę, że lata 70. były okresem aktywności wywiadów komunistycznych w Ameryce. Służby PRL wykorzystywały "gierkowską odwilż" w stosunkach z Waszyngtonem. Od 1975 r. w USA przebywał Marian Zacharski, który oficjalnie przybył jako przedstawiciel polskiej centrali handlu zagranicznego. W rzeczywistości był agentem wywiadu PRL, który uzyskał od Williama Bella dokumentację najnowszych urządzeń wojskowych. W USA, oprócz Zacharskiego, działało jeszcze kilku agentów. Czempiński musiał poznać część tej siatki, również wśród Polonii, przedsiębiorców, stypendystów z PRL i naukowców itd. Status dyplomaty, w odróżnieniu od "agentów-nielegałów", dawał mu ochronę, jednak jesienią 1976 r. faktyczna rola Czempińskiego została odkryta przez Amerykanów. Dlatego 31 grudnia 1976 r. został odwołany do Warszawy. W centrali MSW przeniesiono go na kilka lat do pionu kontrwywiadu.

"Cenne informacje" o ekumenizmie i gospodarce
W 1982 r. ponownie wyjechał na placówkę zagraniczną. Oficjalnie był sekretarzem Misji PRL przy ONZ w Genewie, ale faktycznie rezydentem wywiadu cywilnego w Szwajcarii. W tym kraju Czempiński pracował do 1987 roku. Był więc wtedy już doświadczonym funkcjonariuszem pionów służb specjalnych PRL.
Czempiński musiał dobrze poznać panujące stosunki w Genewie, w Szwajcarii, nawiązywał znajomości, kontakty, zwłaszcza w międzynarodowych instytucjach gospodarczych. Zbierał informacje na temat sankcji ekonomicznych nałożonych na PRL i możliwości przyjęcia jej do Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz uznania przez Międzynarodową Organizację Pracy reżimowych związków zawodowych. Nie jest tajemnicą, że jednym z kontaktów wywiadu PRL w Szwajcarii był Andrzej Olechowski, który przyznał się do współpracy z "wywiadem gospodarczym" PRL. W latach 1982-1984 pracował on w biurze UNCTAD w Genewie. W czasie procesu lustracyjnego Olechowski zeznał - jak relacjonowała wtedy prasa - że "w Genewie utrzymywał towarzyskie stosunki także z rezydentami polskich wywiadów, osobami, które z racji swojego zatrudnienia miały szersze zainteresowania niż tylko gospodarcze. Podczas jego drugiego pobytu w Genewie w latach 1982-1984 rezydentem był Gromosław Czempiński (...). Zaznaczył, że nie umie powiedzieć, jaka część rozmów, które z nim prowadził, mogła mu posłużyć do sporządzenia raportów".
Nieco światła na szwajcarskie "kierunki" zainteresowań władz PRL dają - upublicznione przeze mnie kilka lat temu na łamach pisma "Glaukopis" - dokumenty Urzędu do spraw Wyznań z lat 1984-1987. Akta te pokazują, że polscy komuniści dość szczegółowo zajmowali się tematyką wyznaniową w Szwajcarii. W aktach Urzędu ds. Wyznań znajdują się notatki, informacje, analizy na temat m.in. wizyty Jana Pawła II w Szwajcarii i w Światowej Radzie Kościołów w 1984 r.; stosunków pomiędzy różnymi Kościołami chrześcijańskimi; sporów w szwajcarskim Kościele katolickim.
Zachowane dokumenty świadczą o tym, że również Czempiński zajmował się zadaniami z zakresu polityki wyznaniowej. Sprawozdanie pracownika Urzędu do spraw Wyznań z pobytu w genewskim Centrum Ekumenicznym w lutym 1987 r. dowodzi bowiem, że Czempiński był bardzo pomocny dla przedstawicieli PRL. Urzędnik zanotował, że Czempiński był "doskonale zorientowany w problematyce" i przekazał delegacji PRL "cenne informacje" o ich rozmówcach. Centrum Ekumeniczne w Genewie znajdowało się w centrum zainteresowania rezydenta wywiadu PRL. Informacje na temat sytuacji religijnej Szwajcarów musiały być przydatne dla władz PRL, zwłaszcza dla instytucji zajmujących się ograniczaniem i zwalczaniem wpływów Kościoła katolickiego. Gromadzono wiedzę na temat wszelkich sporów teologicznych w krajach zachodnich, które mogłyby osłabić autorytet Kościoła katolickiego.

Czas transformacji
W 1987 r. Czempiński wraca do PRL, obejmuje bardzo ważne stanowisko szefa wydziału kontrwywiadu wywiadu cywilnego, czyli komórki odpowiadającej za tropienie ewentualnych szpiegów i zwalczanie zachodnich wpływów w wywiadzie MSW. Z racji zajmowanego stanowiska Czempiński musiał dobrze poznać sieć agentury PRL na Zachodzie. Jest to kres upadku komunizmu, ale i początku wielkich przemian systemowych, transformacji ustrojowej. Wywiady komunistyczne uczestniczyły w transferze gigantycznych pieniędzy na Zachód. W Polsce operacja ta przebiegała za pomocą FOZZ, była nadzorowana przez służby specjalne, po części również przez wywiad cywilny. Nieprzypadkowo w aferze FOZZ pojawiają się nazwiska osób związanych z tymi służbami. Kapitał z kraju był transferowany do spółek prowadzonych przez "agentów-nielegałów", potem wracał do kraju w postaci inwestycji tych firm.
Zastanawiające jest, że również pod koniec lat 80. rozpoczynają się próby nawiązania partnerskich kontaktów wywiadu PRL z zachodnimi służbami. Amerykanie nie byli zainteresowani współpracą z nim. W jednej z wypowiedzi Czempiński twierdził: "Myśmy szukali takich kontaktów już w 1988 roku. Wiedzieliśmy, że nadchodzą nowe czasy i Polska będzie potrzebować nowych sojuszy. To Amerykanie w ogóle nie reagowali na nasze sygnały". Bo podejrzewali, że jest to prowokacja.
Sytuacja trochę zmieniła się na przełomie 1989 i 1990 r. w trakcie realizacji operacji "Most", czyli przerzutu przez Polskę żydowskich emigrantów z ZSRS do Izraela. W Warszawie pojawili się pierwsi przedstawiciele wywiadu brytyjskiego MI6. W akcję tę zaangażowany był również Czempiński. Wkrótce z funkcjonariuszy, którzy ochraniali transporty Żydów, utworzono jednostkę GROM, według jednej z wersji jej nazwa nawiązywała do imienia Gromosława Czempińskiego. W tym okresie rozpoczęły się rozmowy z Amerykanami. Wiosną 1990 r. wywiad Polski, chociaż złożony z funkcjonariuszy PRL, został skreślony z listy "wrogich służb wywiadowczych". Fakt ten należy wiązać z zachodzącymi przemianami w Polsce, które Zachód interpretował jako ostateczne zerwanie z komunizmem oraz przygotowaniami USA do wojny w Iraku. Waszyngton był zainteresowany pozyskaniem nowego sojusznika oraz informacjami o terenie walk.
Wojna w Iraku stała się dla Czempińskiego przepustką do III RP. Uczestniczył w akcji wywiezienia amerykańskich oficerów z ogarniętego wojną Iraku. Wykorzystano również fakt, że wywiad Polski posiadał dobre rozpoznanie tego kraju. Czempiński został odznaczony amerykańskim medalem. USA sfinansowały utworzenie, szkolenie, wyposażenie jednostki GROM.

Pomiędzy Oleksym i Ałganowem
Czempiński został zastępcą dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa. Jednak podejmowane przez niego decyzje zdecydowanie odbiegały od wizerunku oficera, który po okresie komunistycznych błędów obrał kurs na dostosowanie polskich służb do zachodnich standardów. W 1992 r., w okresie przygotowywania tzw. listy agentów odmówił ekipie ministra Antoniego Macierewicza wglądu do zasobów agenturalnych wywiadu.
W 1993 r. pod rządami koalicji SLD - PSL został szefem UOP. Zabezpieczył wówczas dla prezydenta Lecha Wałęsy olbrzymi zbiór dokumentów, w tym dotyczących sprawy TW "Bolka", wiele z nich bezpowrotnie zniknęło. Część dokumentów Wałęsa wypożyczył (sprawę opisali Piotr Gontarczyk i Sławomir Cenckiewicz w książce "SB a Lech Wałęsa").
W tym czasie UOP prowadził tzw. sprawę Olina, czyli rosyjskiego szpiega w polskim rządzie, który miał być prowadzony przez oficera rosyjskiego wywiadu Władimira Ałganowa. W grudniu 1995 r. szef MSW oskarżył Józefa Oleksego o zdradę i współpracę z obcym wywiadem. Tymczasem Czempiński wbrew zasadom działań operacyjnych już we wrześniu 1994 r. - jak wynika z dokumentów "Białej księgi" - ujawnił ówczesnemu marszałkowi Sejmu Józefowi Oleksemu, że UOP interesuje się kontaktami Ałganowa z nim i z Leszkiem Millerem. Z kolei Marian Zacharski w swoich wspomnieniach podaje, że Leszek Miller po wybuchu "sprawy Olina" mówił, że postkomuniści wszystko od początku wiedzieli: "W detalach informował nas o tym Czempiński". Faktem jest, że Czempiński dystansował się od tej akcji. W lutym 1996 r. został zdymisjonowany z funkcji szefa UOP, przeszedł do biznesu. Zasiadał we władzach wielu spółek, był właścicielem firmy Doradztwo GC.

Czwarty tenor Platformy
Oficjalnie Czempiński nie uczestniczył w życiu politycznym. Dopiero dwa lata temu sam ujawnił, że w 2001 r. brał udział w zakładaniu Platformy Obywatelskiej, partii "trzech tenorów" - Andrzeja Olechowskiego, Donalda Tuska i Macieja Płażyńskiego.
W lipcu 2009 r. w kilku wywiadach poinformował, że był osobą, która dała początek Platformie. Według niego, PO powstała dzięki rozmowom z politykami i długiemu przekonywaniu ich, że teraz jest czas i miejsce na powstanie partii. W rozmowie w Polsat News z 3 lipca 2009 r. Czempiński mówił m.in.: "Miałem dość duży udział w tym, że powstała Platforma, mogę powiedzieć, że odbyłem wtedy olbrzymią liczbę rozmów, a przede wszystkim musiałem przekonać Olechowskiego i Piskorskiego do pewnej koncepcji, którą później oni świetnie realizowali". Również kolejne odpowiedzi Czempińskiego były zaskakujące. Stwierdził mianowicie, że to wybór Geremka na szefa UW był impulsem do tworzenia PO, ponieważ "wypalała się" UW: "Odbyłem ogromną liczbę rozmów w tym zakresie z członkami Unii Wolności, uważałem, że UW przeżywa kryzys i wybór Geremka przesądza o kryzysie w tej partii. I to był najlepszy moment, by powstała nowa partia".
Ówczesną wypowiedź Czempińskiego należy traktować jako jego wotum nieufności dla rządu Tuska. Krytykując rząd, jednocześnie pochwalił próbę odbudowy Stronnictwa Demokratycznego przeprowadzaną przez Pawła Piskorskiego i Olechowskiego. Była to więc kolejna próba Czempińskiego stworzenia nowego bytu politycznego: "Wielu ludzi szuka alternatywy dla tych partii, jakie są, szuka, gdzie się pomieścić, rozczarowanych jest rządami, rozczarowanych jest, że nie znaleźli uznania w różnego rodzaju nominacjach co do funkcjonowania w życiu politycznym czy gospodarczym. Więc tych ludzi rozczarowanych rządami pana premiera Tuska się na pewno sporo znajdzie". W kolejnych wypowiedziach Czempiński łagodził swoją relację o powstawaniu PO.

Notatki wywiadu przeciwko Czempińskiemu
Nazwisko Czempińskiego pojawiło się w czasie prac sejmowej komisji śledczej ds. afery Orlenu. Zostały wtedy ujawnione przez Agencję Wywiadu notatki z 2003 r. na temat wiedeńskiego spotkania Jana Kulczyka z Władimirem Ałganowem.
Według jednej z notatek szefa AW Zbigniewa Siemiątkowskiego, Czempiński miał koordynować kontakty między rosyjskim koncernem naftowym Łukoil i spółką Rotch Energy w sprawie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej, za co miał być wynagradzany. Notatka ujawnia także źródło pogorszenia stosunków pomiędzy Czempińskim a Janem Kulczykiem. Były szef UOP chciał otrzymać milion dolarów za pomoc Kulczykowi w czasie prywatyzacji TP SA, ale Kulczyk nie chciał zapłacić tej kwoty. W czasie telewizyjnych wypowiedzi Czempiński nie ukrywał poruszenia ujawnionymi informacjami. Twierdził, że nigdy nie miał nic wspólnego z rosyjską firmą Łukoil. Zapowiedział także, że wytoczy proces Kulczykowi, jeżeli ten dalej będzie twierdził, że pobierał pieniądze od firm naftowych Łukoil i Rotch Energy. Wkrótce Czempiński oświadczył, że Kulczyk sam zadzwonił do niego i wycofał się z tych stwierdzeń.
Własną wersję roli Czempińskiego w negocjacjach dotyczących Rafinerii Gdańskiej przedstawiał wtedy ówczesny minister skarbu Wiesław Kaczmarek. Według niego, generał ostrzegał o możliwości wykupienia przez Łukoil firmy Rotch Energy zaraz po prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej przez oba te podmioty.
Lista Dochnala
Notatki AW ujawniły także związki z aferą Orlenu przedsiębiorcy i lobbysty Marka Dochnala, który był wymieniony jako prowadzący interesy w Rosji, rozmówca Kulczyka i ewentualny nabywca jego akcji Orlenu.
Wcześniej Dochnal został zatrzymany, oskarżono go bowiem o wręczenie łapówki posłowi SLD Andrzejowi Pęczakowi w zamian za uzyskanie informacji dotyczących prywatyzacji polskich hut.
Komisja śledcza ds. Orlenu badała również faksy i e-maile Dochnala. Pojawiały się w nich znane nazwiska polityków, urzędników państwowych, biznesmenów, funkcjonariuszy służb specjalnych, dziennikarzy. W e-mailach Dochnala była zawarta wiedza na temat prywatyzacji polskich zakładów.
Tymczasem to właśnie zeznania Dochnala miały pogrążyć Czempińskiego. Po zatrzymaniu generała media podały, że już sześć lat temu lobbysta miał wskazać prywatyzacje, w jakie zaangażowany był generał. Prokuratorzy weryfikowali te informacje, poprosili o pomoc prawną w kilku krajach, potwierdziły się sugestie m.in. Dochnala.
W sprawie zatrzymania Czempińskiego pojawia się jeszcze jeden interesujący wątek - zeznań Petera Vogla, emigranta z Polski, szwajcarskiego bankiera nazywanego "kasjerem lewicy".
Vogel od 1983 r. przebywał w Szwajcarii, pracował w zachodnich firmach telekomunikacyjnych i w Coutts Bank oraz w EFG Bank. Miał prowadzić konta polityków lewicy. Pieniądze na ich konta miały przepływać przez sieć banków, w celu zatarcia śladów wiodły przez Liechtenstein, Anglię, Irlandię, Argentynę i Nową Zelandię. Vogel, chociaż był poszukiwany listem gończym za morderstwo z 1971 r., bez przeszkód przebywał po 1990 r. w Polsce, prowadził interesy, m.in. pośredniczył w sprzedaży sprzętu kryptograficznego dla rządu.

Dowody na pęknięcie
Prokuratorzy uzyskali materiały, które świadczą o tym, że w prywatyzacjach LOT-u i STOEN-u mogło dojść do wręczenia wielomilionowych łapówek. Czempińskiemu przedstawiono zarzut korupcji, miał wiedzieć, że pieniądze wpłacane przez firmy uczestniczące w prywatyzacji są łapówkami dla urzędników państwowych. Według śledczych, podejrzani założyli "spółdzielnię", której członkowie mieli brać pieniądze od firm chcących kupić polskie przedsiębiorstwa. Sumy te były ukryte jako wynagrodzenie za usługi doradcze. Miał w tym uczestniczyć generał Czempiński, który przy prywatyzacji STOEN-u działał jako przedstawiciel firmy BMF, w Polsce reprezentującej niemiecki koncern RWE Plus.
Zatrzymanie generała Czempińskiego, "czwartego tenora PO", świadczy o pęknięciach w obozie władzy, w zapleczu Platformy, wśród niedawnych sojuszników. Zdarzenie to można jedynie porównać do hipotetycznej sytuacji aresztowania generała Czesława Kiszczaka w okresie rządów SLD. Dopiero ta perspektywa uwidocznia nam rozgrywającą się zakulisową walkę różnych frakcji w obozie obecnej władzy. Ta walka może doprowadzić do rozbicia PO.

Autor był członkiem Komisji Weryfikacyjnej ds. WSI. Do grudnia 2007 r. pełnił funkcję szefa Zarządu Studiów i Analiz Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Po objęciu urzędu prezydenta RP przez Bronisława Komorowskiego został wyrzucony z Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

wtorek, 29 listopada 2011

SqW * w służbie P a r t i i

Najdłuższy zamach współczesnej
EUropy


Fragmenty programu Misja specjalna z lipca 2008 roku:
Warszawa 1 lipca 2008 godz. 7:30 Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Przed Biurem BBN, gdzie znajduje się komisja weryfikacyjna WSI pojawia się kolumna nieoznakowanych samochodów. Po chwili kolumna wjeżdża na teren ogrodów prezydenckich. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie ma w pałacu. Z aut wysiada uzbrojona ekipa służby kontrwywiadu wojskowego.
 
Bogusław Nizieński (członek komisji weryfikacyjnej WSI)* - Ta grupa była przygotowana na wszystko, wszystko co by stało na przeszkodzie do zaboru całego zasobu aktowego, jaki znajdował się w kancelarii. Nawet byli żołnierze uzbrojeni w broń długą, w hełmach. Gotowi byli - w moim przekonaniu - na to, że jeżeli zajdzie potrzeba to użyją siły fizycznej.
[Operacja była z góry przygotowana. Zdaniem członków komisji w celu sprawnego przejęcia akt wymieniono ekipę BOR-u, który ochraniał Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.]
Antoni Macierewicz (były przewodniczący komisji weryfikacyjnej WSI) - Żaden z funkcjonariuszy BOR-u, który wtedy pilnował BBN-u nie pojawiał się na terenie BBN-u w ciągu poprzedniego półrocza.
Jan Olszewski - (przewodniczący komisji weryfikacyjnej WSI) - Pojawiła się jakby zupełnie nowa ekipa ludzi, którzy przedtem nigdy z tym obiektem nic wspólnego nie mieli. Którzy na tyle nawet byli niezorientowani, że nie bardzo potrafili się po obszarze tego, naszego lokalu poruszać. (...)
 
Misja specjalna- Czy według pana to, czego dopuściło się SKW, mówię w tej chwili o zabraniu akt komisji weryfikacyjnej WSI, było zgodne z prawem?
Bogdan Klich - (minister obrony narodowej) - To jest coś wiecej, bo to jest przywracanie w Polsce  praworządności. To jest misja, którą ja, jako minister obrony narodowej i szef służby kontrwywiadu wojskowego postrzegamy bardzo poważnie.
Bogusław Nizieński - To co zabrano z kancelarii nie bylo objęte żadnym protokołem zdawczo-odbiorczym. Ładowano do pojemników akta, które się tam znajdowały.
Misja specjalna- W tym samym czasie zabrano akta wywiadu, akta IPN-u prokuratury, akta zupełnie odrębnych służb, do których SKW nie powinno mieć dostępu. 
Bogdan Klich - Naturalnie i dlatego szef służby kontrwywiadu wojskowego przesyła, rozsyła te akta do prawowitych właścicieli.
Antoni Macierewicz - Poza aktami służby kontrwywiadu wojskowego zabrano gigantyczne zbiory wywiadu wojskowego, wywiadu cywilnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, policji, prokuratury, a przede wszystkim - z punktu widzenia komisji weryfikacyjnej i naszych obowiązków - akta związane z doniesieniami o przestępstwie. To bylo 71 doniesień o przestępstwie obejmujących 250 osób, w tym dużą część obecnie establishmentu rządzącego. (...)
[Ekipie SKW śpieszyło się tak bardzo, że wkroczyła do pomieszczeń zarezerwowanych dla prezydenta. Podczas prowadzonej operacji żołnierze SKW posłużyli się winda, która ze względów bezpieczeństwa przeznaczona jest do wyłącznego użytku Lecha Kaczyńskiego].
Bogusław Nizieński - Tą windą były wywożone w pojemnikach akta tajne z kancelarii.
Jan Olszewski - Zgodnie z przyjętą zasada ustaloną zarówno z szefem BBN-u jak i szefem kancelarii, że bez mojej zgody jako przewodniczącego, na teren wyodrębnionych lokali komisji weryfikacyjnej nikt wejść nie może.
Misja specjalna- Kto wydał zgodę na wstęp żołnierzy SKW na teren kancelarii prezydenta?
Bogdan Klich - Proszę o to pytać kancelarię prezydenta, proszę o to pytać gospodarzy tak naprawdę, czyli Kancelarię Prezydenta.
Misja specjalna- Z tego co ja wiem takiej zgody nie bylo.
Bogdan Klich - Proszę o to pytać Kancelarię Prezydenta. Ja w tej sprawie nie mam nic do powiedzenia.
Bogusław Nizieński - Można mówić nie tylko o przestępstwie naruszenia miru domowego, ale przecież w pewnym sensie immunitetu prezydenckiego. (...)
[Z odpowiedzi przesłanej przez SKW e-mailem do autorów programu wynika, ze zgodę na wejście do pomieszczeń komisji weryfikacyjnej i korzystanie z prezydenckiej windy wydało Biuro Ochrony Rządu. Zwierzchnikiem BOR-u jest minister MSWiA Grzegorz Schetyna.] 
Wioletta Paprocka (rzecznik MSWiA) - Niestety ze względu na napięty kalendarz pana premiera, nie zdąży się on wypowiedzieć dla pana. Bardzo przepraszam, no i przykro mi, niestety inne obowiązki zatrzymują pana premiera. (...)
Jan Olszewski - Pełniący obowiązki szefa służby kontrwywiadu pułkownik Reszka zawiadomił mnie, że odwołuje z tajnej kancelari obsługującej komisję weryfikacyjną dwie pracownice, które prowadziły tą kancelarię od samego początku. Mi nazwiska osób, które wyznaczył pan Reszka nic nie mówiły, ale sprawdziłem i okazało się, że jedna z tych osób podlega weryfikacji i zweryfikowana nie została. Ta decyzja pułkownika Reszke miała takie oto skutki, że przy pracach weryfikacyjnych mieli uczestniczyć ludzie, którzy na tą weryfikację oczekiwali.
Bogdan Klich - Fakty niedopuszczenia przez kilkanaście tygodni archiwistów ze służby kontrwywiadu wojskowego do kancelarii tajnej nr 10, tejże służby, był łamaniem prawa przez przewodniczącego Olszewskiego i komisję weryfikacyjną...
Misja specjalna- Z tym, że to byli ludzie niezweryfikowani...
Bogdan Klich - Proszę mi nie przerywać - W końcu pan mecenas Olszewski zgodził się na to aby dopuścić prawowitych, prawowitego właściciela jakim jest SKW do tych zbiorów, ale przetrzymywał tą własność.
Piotr Bączek (członek komisji weryfikacyjnej WSI) - Można powiedzieć, że od początku prac komisji weryfikacyjnej były wywierane naciski, jakieś wpływy w celu zastopowania prac komisji.
Mariusz Marasek (członek komisji weryfikacyjnej WSI) - Z taką inwigilacją spotkałem się osobiście. W czasie rozmowy z inną osobą, telefonicznej, nagle usłyszałem dwa męskie głosy. W pewnym momencie własnie oboje zauważyliśmy to i stwierdziliśmy, że nie jesteśmy na linii sami. I wtedy jeden z tych męskich głosów mówi "wyłącz się".
Piotr Bączek - Przypominam sobie taka scenę jak minister Macierewicz otrzymał przesyłkę z tajnymi aktami z siedziby WSI. W jaki sposób była zrobiona adnotacja do adresata? Oczywiście było Antoni Macierewicz, jeszcze wtedy wiceminister i szef komisji weryfikacyjnej, ale zrobiono to w kształcie klepsydry!
Jan Olszewski - Zaczęły się najróżniejsze operacje wymierzone przeciwko tym ludziom [członkom komisji weryfikacyjnej - KaNo]. Ja pomijam tutaj takie charakterystyczne przypadki jak np. odpadnięcie koła w samochodzie pana Bączka. Uszkodzenia jeszcze samochodów, jeszcze dwóch conajmniej członkow komisji. Można by sądzic, że to są przypadki, które mogą sie zdarzać, nie wywołałoby to moich zastrzeżeń, gdyby nie to, że przypomina to dokładnie modus operandi zespołu pułkownika Lesiaka.
Leszek Pietrzak (członek komisji weryfikacyjnej WSI) - Dzisiaj wiemy o tajemniczym spotkaniu marszałka Bronislawa Komorowskiego z pułkownikiem Aleksandrem Lichockim, głównym bohaterem tej sprawy [sprzedaży aneksu - KaNo]. To spotkanie miało mieć miejsce w listopadzie 2007 roku.
Misja Specjalna- O czym rozmawiał pan z Aleksandrem Lichockim, bo wiemy, że takie spotkanie się odbyło?
Bronisław Komorowski (marszałek sejmu) - A to jest informacja dla prokuratury, a nie dla mediow publicznych. (...)
[ Aleksander Lichocki to szkolony w Moskwie były szpieg PRL-owskiego wywiadu. W latach 90-tych uczestniczył w inwigilacji prawicy. Ostatnio brał udział w prowokacji, jaką było oferowanie pośrednictwa w sprzedaży aneksu do raportu z weryfikacji WSI.]
Misja specjalna- Czy nie uważa pan, że takie spotkania obniżaja rangę urzędu marszałka?
BronisławKomorowski - Proszę pana, pana Lichockiego to ja zwalniałem z wojska i to na początku lat 90-tych. Więc ja wiem o nim najwiecej.
[ Marszałek sejmu Bronisław Komorowski został poproszony przez komisję weryfikacyjną o wyjaśnienie swoich kontaktów z wojskową agenturą.]
Misja specjalna- Czy umówi się pan na spotkanie z komisją weryfikacyjną WSI?
Bronislaw Komorowski - Nie znam takiego pojęcia jak spotykanie się z komisją weryfikacyjną. Jak się umawiam to na randki z kim innym.
 
* W 2006 Sejm podjął decyzję o likwidacji WSI (za było 375 posłów, przeciw 48. W miejsce WSI powołano SKW i SWW. Likwidatorem WSI został Antoni Macierewicz, nominowany także na stanowisko wiceministra Obrony Narodowej. Zostały one ostatecznie zlikwidowane 30 września 2006 roku. W oparciu o tą ustawę powstała Komisja Weryfikacyjna , by weryfikować żołnierzy b. Wojskowych Służb Informacyjnych, którzy chcieli pracować w nowych służbach - Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego. W komisji zasiadały 24 osoby: 12 z nominacji premiera i 12 - prezydenta. Komisja została rozwiązana 30 czerwca 2008 roku. Skierowała do prokuratury 29 wniosków.
 
19 listopada 2008     TK w pełnym składzie badał skargę prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który zarzucił rządowej nowelizacji, że działa wstecz i różnicuje sytuację prawną byłych żołnierzy WSI uznając, że w nowych służbach mogą pracować zarówno zweryfikowani, jak i ci, którzy weryfikacji nie przeszli. Zdaniem prezydenta nowelizacja wprowadzała "dyskryminację na gruncie prawa karnego", ponieważ gdy ustała działalność komisji weryfikacyjnej, osoby, które złożyły fałszywe oświadczenia, unikają odpowiedzialności karnej.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nowelizacja przepisów o SKW i SWW umożliwiająca niezweryfikowanym żołnierzom byłej WSI pełnienie funkcji w tych służbach jest zgodna z konstytucją.
 
9 sierpnia 2010 Materiały komisji weryfikacyjnej WSI wrócą z Kancelarii Prezydenta do Służby Kontrwywiadu Wojskowego - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza". To akta, które w listopadzie 2007 r. zostały wywiezione z siedziby SKW do prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Część z nich wróciła po nagłośnieniu sprawy i skargach SKW do prokuratury. Części Kancelaria Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie chciała wydać, tłumacząc, że są potrzebne do prac nad aneksem do raportu z weryfikacji WSI. Nagrania i zapisy z przesłuchań będą analizowane, czy przebiegały zgodnie z prawem i czy przesłuchujący nie wyszli poza narzucone przez ustawę role. Jeśli będą takie przypadki, skierowane zostaną zawiadomienia o przestępstwie. (...)
Spór o dokumenty zakończyła katastrofa smoleńska i przyspieszone wybory. Według informacji "GW" w ostatnich dniach Kancelaria zawarła z SKW porozumienie, że zapisy zeznań będą przewiezione do siedziby kontrwywiadu.
 
 Numer Specjalny

To c a t, or n o t to cat?

 

Spis treści

Zarys historyczny i funkcje użytkowe

Nikt do tej pory nie określił momentu historii, w którym człowiek został udomowiony przez kota. Stworzenie występuje praktycznie na całym obszarze znanej nam kultury, a w szczególności literatury. Głównymi oznakami kociej obecności w twoim stożku czasu są dźwięki, które zostały zidentyfikowane jako towarzyszące początkowej fazie prokreacji. Kot, jako antypies, czasem w ruchu zmiennym po linii krzywej napotyka swoje przeciwieństwo, czemu wbrew pozorom nie towarzyszy anihilacja, lecz dźwięki podobne do wymienionych wyżej. Istnieje teoria mówiąca (w przeciwieństwie do teorii niemych), że koncepcja znanego nam wszechświata rozpadłaby się bez tej swojej, z pozoru tak błahej cząstki, jaką jest kot. Kot jest czczony przez nastolatki na całym świecie oraz sąsiadkę Goździkową.
Karnisz rex       http://leksykot.top.hell.pl/koty/wykociny/leksykot/k 
Cypis Małgorzaty Oliwy Wysokopienna i chwilowa odmiana kota, która spaceruje pod sufitem po karniszach towarzysząc wieszaniu zasłon, albo i bez widomego powodu. Więcej: Karnisz rex.
kastratofa
Wyjątkowo niefortunne zdarzenie w życiu kocurka, na szczęście zdarza się najwyżej raz. Zob. dejajowanie.
kąpiel
Dyzia Uli K.
  1. Dziwna rozrywka niektórych ludzi, polegająca na moczeniu kota w wodzie, często z dodatkiem różnych podejrzanych substancji, motywowana troską o jego czystość albo zdrowie. Mniej zatwardziali grzesznicy stosują kąpiel fragmentów kota. Koty pod wpływem kąpieli zamieniają się często w komety.
  2. Przeciwieństwo mycia.
KCD
Kocia Czarna Dziura. Miejsce do którego kot przemieszcza drobne przedmioty. Przedmioty te następnie pojawiają się w losowych miejscach i o dowolnym czasie. Wersja mocna hipotezy zakłada obecność KCD we wszystkich siedzibach ludzkich, wersja słaba tylko w niektórych. Hipoteza KCD nie doczekała się dotąd rozstrzygnięcia. Konkurencyjna wobec KCD jest hipoteza MKK.
kibitka
Pojemnik do transportu kota z uniemożliwiającym mu ucieczkę zakratowanym wejściem. Inaczej kotener. Zob. też: ośmiornica.
kilokot
Piszczałka Atuni Pandora Małgorzaty Wolniewicz Jednostka miary, umożliwiająca pomiar masy kota. Kilokoty mierzy się najczęściej za pomocą zwykłej wagi, przez pomiar z kotem w ramionach i bez. Towarzyszące czasem pomiarowi okrzyki „Och, ale ja jestem gruba!” nie wpływają na wynik, mogą jednak zakłócać kotu spokój, dlatego są niewskazane.
kinkot
Ećka jako kinkot Estetyczny element oświetleniowy umieszczony na ścianie. Kot pełniący tą rolę, w odróżnieniu od zwykłego kinkietu zazwyczaj nie świeci, ale za to ładniej wygląda. Niestety, koty godzą się być kinkotami tylko przez chwilę.
kiteratura
Książki o kotach, kocie poradniki.
KMZ
Sposób zapisu KMŻ stosowany przez bezogonkowców.
KMŻ
Kobieta Mego Życia. Określenie to nic nie znaczy. Zob. też .
kociałko
Kot drobnej budowy, bez większych szans na osiągnięcie kształtu doskonałego. Por. kocielsko.
kocia godzina
Zazwyczaj ok. 4 rano. Pora, kiedy koty rozpoczynają dzień, domagając się na dobry początek śniadania.
kocia muzyka
Ryjek Uli K. Natrętne i głośne produkcje akustyczne kota wydawane gębnie. Nazywane też wyciem, trąbieniem a nawet darciem ryja. Zdecydowany kontrast względem melodyjnej i przyjemnej produkcji mruczoła. Zob. też łoskot.
kociamber
Inaczej kot.
kociarz
Człowiek, opłacający kotom mieszkanie. Część kociarzy zostaje kotowiczami.
kocica
Kot nie będący kocurem. Inaczej kotka.
kocielsko
Kot o proporcjach wskazujących na poprawne zmierzanie do osiągnięcia kształtu doskonałego.
kocierzyństwo
Kotek i Pumik Aksagi Ten tak szybko przemijający stan, gdy kotka opiekuje się młodymi. Widok kociego stadka wyzwala również opiekuńcze uczucia u ludzi.
kociesoria
Rozmaite przedmioty, zarówno służące do ułatwiania, jak i utrudniania (częściej) życia kotu. Od niem. katzesoria.
kocimętka
Nieco już spowolniona i niezborna rozmowa kociarzy po kilku piwach.
kocimorda
Wysunięta ku przodowi, niezwykle estetyczna część przedkocia; to ona sprawia, że ulegamy kocim zachciankom, wyzwala bowiem w ludziach instynkt tacierzyński. Kocimorda służy kotu również m. in. do przyswajania pożywienia. Na drugim końcu kota znajduje się ogon.
kociolotek
Loteria genowa, powodująca niemożność przewidzenia fizycznych i psychicznych cech kociąt nawet wówczas, gdy analogiczne cechy rozdziców, tj. kocura i kotki są znane.
kociołek
Koci aniołek; forma najwyższa bardzo grzecznie zachowującego się kota. Stan trudno zauważalny, bo niezwykle rzadko i krótkotrwale występujący, choć niektórzy kotowicze twierdzą, że mają z takimi do czynienia.
kociotrupek
Wychudzony, niedożywiony mały kotek. Zob. też maskotki.
kocioza
Nieuleczalna choroba, objawiająca się początkowo dość niewinnie, pod postacią zwiększonego zainteresowania kotami; następnym etapem jest zakocenie, a ostatnim - całkowite podporządkowanie siebie i domu kocim potrzebom.
kocisk
Kot Biegający z dużą prędkością po domu, niczym wielki, futrzasty pocisk. Także kot zeskakujący niespodzianie na leżącego człowieka.
kocistość
Każdy kot ma ją w sobie. Lśnienie kocistości można zauważyć, kiedy kot otwiera oczy. To piękne określenie zostało zaproponowane przez Adama Iganowicza.
kocórka
Miauleństwo płci żeńskiej. Jeszcze nie kotpanna.
kocur
Kot płci męskiej.
kometa
  1. Kot poruszający się ze znaczną prędkością bez omijania przeszkód. Częsty skutek prób wykąpania kota lub mokrego uczynku.
  2. Ciało niebieskie, składające się z jądra, głowy i warkocza.
komputer
Urządzenie przy którym godzinami przesiadują ludzie, dając kotom odpocząć od swojego towarzystwa. Pożytecznym elementem komputera jest monitor. Istnieją również komputery specjalizowane, jak np. kąputer, przeznaczony do sterowania procesem kąpieli kota.
kosmatyczka
Kosmatyczka Pojemnik do przechowywania wibrysów, zgubionych przez koty domowe. Jeden z niewielu przedmiotów rzeczywiście niezbędnych każdemu kociarzowi. Co ciekawe, żaden ze zbierających, włącznie z autorem tej strony, nie potrafi powiedzieć, po co właściwie to robi.
kot
  1. Jaki jest, każdy widzi.
  2. Kłak kurzu, ulokowany pod szafą, łóżkiem, czy w kącie pomieszczenia, chowający się w czas sprzątania, a wyłażący tuż przed przyjściem gości. Próby skutecznego usunięcia, dokonywane przy szczególnie dokładnych porządkach są znakomitą okazją do weryfikacji hipotezy KCD.
  3. Żołnierz o krótkim stażu, z nowego poboru.
kotart
Albo kot-art, gałąź sztuki kotograficznej, przedstawiająca koty w sposób dość nietypowy. Wiele osób uważa (błędnie) takie kotografie za nieudane i bezwartościowe. Zob. też: Galeria kot-artu.
kotarynka
Zob. kotorynka.
kotchrupka
Standardowe pożywienie kota, suche i przypominające z wyglądu drobne kamyki. Po przejściu przez kota, zwłaszcza w przypadkach zatwardzenia, zamieniają się w kocią kupę o podobnej granulacji.
kotczyna
Sabinka - kotczyna przednia To po prostu kocia łapa. Kot w stanie podstawowym zazwyczaj posiada 4 egzemplarze kotczyn: 2 przednie, 2 tylne, 2 lewe i 2 prawe — razem 4. Jest to jedno z podstawowych praw kotomatyki. Kot w stanie wzbudzonym potrafi zwiększyć liczbę kotczyn do ośmiu. Zob. ośmiornica.
kotek
Młody lub mały kot.
kotencjał
Ilość kotów, jaką może pomieścić — bez szkód na ciele i umyśle kociarza dane mieszkanie. Zależy nie tyle od metrażu i zasobności w kotówkę, co od odporności tego ostatniego.
kotener
Pojemnik do transportu kota, inaczej kibitka.
kotfort
Luksus, na jaki każdy kot zasługuje.
kotkładka
Miękkie i wygodne miejsce dla kota. Rolę kotkładki mogą spełniać zarówno przedmioty, jak np. fotel, ale też i ludzie, w szczególności kociarze. W tym ostatnim przypadku może dojść do zmoryzmu.
kotkolwiek
Kociarz, wszystko jedno jaki.
kotkrecje
Twarda kocia kupa, mająca zwykle postać panierowanej globuli znajdowanej zwykle (choć niestety nie zawsze) w kuwecie. Zob. też: kotkrementy.
kotkrementy
Produkty przemiany materii u kota, skutek załatwienia dużej potrzeby fizjologicznej. Zob. też: kotkrecje.
kotkubinat
Związek, w jakim pozostaje z kotem człowiek, który przeżył nawrócenie.
kotkurent
Kocur w zalotach. Zob. absztyfikot.
kotlecik
Niewłaściwa metoda wychowawcza, nie polegająca na karmieniu kota kotletami, a na nadaniu mu pewnej (umiarkowanej) prędkości początkowej w celu skłonienia go do zmiany miejsca pobytu. Kot leci wówczas w inne miejsce. Stosowanie tej metody jest objawem syndromu bumerangowego. Por. wyrzycenie.
kotlinki
  1. Odsyłacze do różnych miejsc w Internecie. Niektóre z nich zawierają pożyteczne informacje o kotach.
  2. Niewielkie zagłębienia terenu na obszarach pagórkowatych lub górzystych.
kotłownia
  1. Miejsce odławiania kotów.
  2. Miejsce, gdzie polują koty.
  3. Pomieszczenie, w którym za pomocą szuflowania zamienia się wodę w parę. Para ta służy następnie do ogrzewania pomieszczeń, napędzania maszyn, a w niektórych przypadkach do puszczania w gwizdek.
kotobalizm
Różne podejrzane czynności wykonywane przez koty w ramach interakcji z innymi kotami. Przykład pokazuje kotografia obok.
kotografia
Zdjęcie przedstawiające kota.
kotojad
Hipotetyczny twór, żywiący się kotami. Koty uciekające przed kotojadem poruszają się nawet szybciej niż koty w przestrzeni Krychy. Istnienie kotojada uprawdopodabnia fotografia obiadu w dwojakach wykonana przez Lakshmi. Do spożywania kotów przyznają się również niektórzy kotowicze, np. Bożena Próchniak oraz kociarze, np. Agnieszka Szuba. Nie, jednak nie przyznaje się. Gorąco protestuje.
 
CDN 

poniedziałek, 28 listopada 2011

PO PSLDUP idiotyzmy * Wieś na wstecznym biegu

 
Realia Strona glowna
Przeglądy i recenzje Ludwik Staszyński Sierpień NR 4 (25) 2011

Wieś na wstecznym biegu

Poniżej publikujemy fragmenty książki dr L. Staszyńskiego pt. „Wieś na wstecznym biegu”, przedstawiającej aktualną sytuacji rodzinnych gospodarstw rolnych. Autor proponuje działania mające na celu przywrócenie znaczenia gospodarczego rodzinnego rolnictwa, znacznie lepsze wykorzystywanie jego potencjału produkcyjnego na potrzeby wewnętrzne i na eksport i co szczególnie ważne – poprawę warunków życia dużej liczby pogrążonych obecnie w ubóstwie rodzin chłopskich. Książkę wydało wydawnictwo KMS Ros Con. w Warszawie.

Wstęp

 
Polski detaliczny rynek żywnościowy osiągnął poziom europejski. W sklepach i supermarketach wszystkiego jest w bród. Poprawiła się kultura handlu, asortyment towarowy, jakość opakowań. Nie trzeba wystawać w długich kolejkach, żeby coś kupić. Patrząc na obfitość i rynkową rozmaitość mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że co czwarty kawałek kiełbasy, czy szynki, co czwarty kilogram spożywanej przez Polaków wieprzowiny pochodził w 2009 r. z Europy Zachodniej. Sprowadzaliśmy ją z Niemiec, Belgii i Danii, choć jest tam droższa niż w Polsce. Ten import nie byłby potrzebny, gdyby towarową produkcję żywca wieprzowego podjęła na powrót wielka liczba polskich gospodarstw rolnych, które jej zaniechały.


W naszym jadłospisie przez wiele lat obecne było także mięso wołowe. Spożywaliśmy jej jeszcze nie tak dawno 16–17 kg rocznie na jednego mieszkańca. W 2008 r. już ponad 4 krotnie mniej, zaledwie 3,8 kg. Pogłowie bydła zmniejszyło się w tym czasie 2,5-krotnie. Krajowej baraniny praktycznie już nie ma na polskim rynku. Pogłowie owiec zmniejszyło się blisko czternastokrotnie.
Produkcja mleka zmniejszyła się prawie o 1/4, a jego ogólne spożycie aż o 39% – z 15 do 9, 2 mld litrów! W 2008 r. przeciętne spożycie mleka na 1 mieszkańca Polski wyniosło 182 litry (łącznie z mlekiem na przetwory), masła – 3,8 kg.(w 1989 r. – mleka 260 litrów; masła – 7.0 kg). Spożycie mleka zmniejszyło się bardzo znacznie nawet na wsi, choć mleka i jego przetworów na rynku nie brakuje.

Popyt ograniczają ceny. Wzrosły prawie do europejskiego poziomu, o wiele bardziej niż dochody ludności, szybciej niż ceny pozostałej żywności. Spożycie mleka jest w Polsce o 30 – 90 proc. mniejsze niż w większości państw europejskich. Przyczyna, jak wyżej. Liczba gospodarstw chłopskich utrzymujących krowy zmniejszyła się trzykrotnie. Prawie milion gospodarstw zaprzestało po 2004 r. sprzedaży mleka mleczarniom i bezpośrednio konsumentom.


Co się dzieje na wsi, że tak bardzo zmniejszyła się w Polsce produkcja żywności, że trzeba ją importować? Dlaczego nie jest wykorzystywany wielki potencjał produkcyjny, jaki mamy w rolnictwie? Czym się zajmują rolnicy? Z czego się utrzymują wraz ze swoimi rodzinami? Przecież dominujące w Polsce gospodarstwa rodzinne wsparła specjalnym zapisem Konstytucja.

 http://realia.com.pl/dzial_8/artykul_325.html

niedziela, 27 listopada 2011

s t r z e c ks. P.Natanka!!!

AKTUALNOŚCI
TRANSMISJE I RETRANSMISJE MULTIMEDIALNE !!!
Zalecana Przeglądarka - Internet Explorer 8
Informacje bieżące !!!

1.  Powyżej, uwadze Drogich Internautów, polecamy ostatni otwarty list ks. Piotra dotyczący żertw ofiarnych.

2. W niedzielę 20 listopada w czasie obchodów Święta Chrystusa Króla w Pustelni Ks. Piotra w Grzechyni z internetowego przekazu skorzystało 8432 internautów z 35 krajów generując 11 114 odsłon. Z Polski 7295 wejść z 259 miast, z Niemiec 327 z 54 miast, mimo strefy czasowej z USA 215 wejść z 14 stanów, Anglia 111 z 33 miast, Kanada 109 z 22 miast, Włochy 43 z 7 miast itd. Na końcu listy jest Rosja, Malawi, Chiny, Izrael, Białoruś, Tajwan, Grecja, Finlandia, Paragwaj, wszystkie po 2 wejścia. Dane uzyskane za pomocą Googleanalytics.
     Ponadto, nasz przekaz został wsparty przez kilka innych portali takich jak Gloria TV czy Wirtualna Polska
służba techniczna www.christusvincit-tv.pl
RAMOWY PROGRAM TRANSMISJI BEZPOŚREDNICH /na żywo/:
14.30

15.00

15.15 - 16.00

18.00

19.30

20.30 - 21.00
Różaniec

Koronka do Miłosierdzia Bożego

Droga krzyżowa

Msza św. w dni powszednie (w miarę możliwości z udziałem ks. Piotra)

Różaniec z modlitwami

Nowenna do Chrystusa Króla z modlitwami
Każdego 27 dnia miesiąca transmitowany będzie całodobowy Różaniec Gietrzwałdzki.

Od każdej II niedzieli miesiąca, transmitowane będzie siedmiodniowe Jerycho Różańcowe.
10.00 Niedzielna Msza św. w miarę możliwości ks. Piotra

realPOpolsza * liemmingi alluzju nje panjali

 




Jakość rozumu nie jest mierzona ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy
ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz

+

22 listopada 2011 r. zmarła w Częstochowie Michalina Mazur,
ur. 16 lutego 1956 r. w Rudniku
długoletnia i zasłużona pracownica w salezjańskich parafiach:
NSPJ w Częstochowie i Św. Stanisława BM w Białej k. Częstochowy.
Pogrzeb odbędzie się w piątek 25 listopada.
Msza Święta o godz. 14.00 w kościele NSPJ przy ul. Kościelnej 53 w Częstochowie.
Po Mszy Świętej pogrzeb na parafialnym cmentarzu Zacisze.
Requiescat in pace.

Duszpasterstwo i moje spotkania z Czytelnikami


Nagrania video i audio oraz dokumentacja spotkań i wielu innych moich wystąpień
są dostępne pod zegarem w chronologicznie uporządkowanym dziale:
"Moje wystąpienia, artykuły i książka".

Natomiast wykaz wybranych spotkań – kliknij tutaj

Moją książkę W blasku Krzyża można zakupić w księgarniach:
* Księgarnia internetowa mm im. św. Jadwigi Królowej
* Fundacja Nasza Przyszłość * mulitbook.pl * Sanctus * "Sursum Corda"

Modlitwa Polaków pod Krzyżem codziennie trwa!

Warszawa, Krakowskie Przedmieście: Apel Jasnogórski - codziennie o godz. 21.00! link

Liturgia w jedności z Ojcem Świętym

To, co przez poprzednie pokolenia było święte, również dla nas pozostaje święte i wielkie,
i nie może być nagle całkowicie zabronione albo potraktowane jako szkodliwe (List papieża
Benedykta XVI do biskupów z okazji publikacji Motu proprio „Summorum Pontificum”)
Papieskie liturgie rzeczywiście zawsze były i nadal są wzorcowe dla całego świata katolickiego
(Kard. Antonio Cañizares Llovera, w wywiadzie dla miesięcznika 30giorni, luty 2009)

Z praktyki liturgicznej Benedykta XVI - BÓG w CENTRUM:
* Szeroki dostęp do najdoskonalszego aktu kultu: Mszy Świętej Trydenckiej * Komunia Święta przyjmowana przez wiernych na klęcząco,
* Krzyż postawiony w centrum - na środku ołtarza - pasyjką w stronę kapłana.

niedziela, 27 listopada 2011

24.11.2011, Połączenie telefoniczne z Krakowskim Przedmieściem: słówko wieczorne i błogosławieństwo



video: ZosiaGulbin

 *******************************

Gdzie jest Wiktor Bater?

Czy ktos wie co sie stalo z Wiktorem Baterem? Google nam mowi: 1) Wiktor Bater dowiedział się o katastrofie od jednego z uczestników ... 2) Wiktor Bater wiedział o katastrofie pod Smoleńskiem przed 3) "A gdzie jest świadek Wiktor Bater" Wikipedia: "Wiktor Bater (ur. 24 września 1966) w Warszawie – polski dziennikarz, były korespondent Polskiego Radia i Faktów TVN w Rosji." Czy ktos widzial Batera ostatnio w telewizji? Czy byl jakikolwiek wywiad z nim? Czy on robil jakiekolwiek wywiady? Czy opublikowal jakis artykul? Pojawil sie publicznie po 10 kwietnia? PS. Sprawdzcie "Krzysztof Knyż" w wyszukiwarce
FacebookWykop.plŚledzikTwitterBlip.plGoogle BookmarksSitehoover

skomentuj Komentarze do notki19 
  • @autor

    Pojawił się jego głos tuż po śmierci współpracującego z nim operatora i chyba jeszcze z raz go słyszałem jako komentatora z Rosji ale bez wizji (rozmowa telefoniczna). Do zamieszczonych przez pana faktów trzeba dodać, iż Bater w chwili katastrofy był w Smoleńsku, choć w oficjalnych wypowiedziach mówił, że w Katyniu. Ważne i myślę, że warte drążenia jest to, co powiedział tuż po katastrofie - "oczekiwaliśmy na przylot oficjalnej delegacji" i "o katastrofie dowiedziałem się telefonicznie od jednego z członków oficjalnej delegacji". Ciekawe od kogo, bo przecież on był na miejscu w Smoleńsku, wiedział jako pierwszy, a w Smoleńsku żadnej innej oficjalnej delegacji nie było.
    3TOTO 0 1375  | 04.11.2010 13:10

  • choćby tu

    OTTO 0 1543  | 04.11.2010 13:11

  • @

    Proponowałbym zapoznać się z tym materiałem:
    http://www.youtube.com/watch?v=-qGhY_Az2io
    TOMMY LEE 32 1277  | 04.11.2010 13:33

  • @malibu

    Tu jest pewna nieścisłość. W zeznaniach Dariusza G. (Górczyńskiego) pojawia się takie zdanie:
    "Ja zadzwoniłem o 10:43 do dyrektora Bartkiewicza i powiedziałem mu, że samolot się rozbił i że jest rozbity na kawałki.Następnie zadzwoniłem do Tadeusza Stachelskiego do Katynia i do dziennikarza Wiktora Batera, który był w Moskwie. " (http://lubczasopismo.salon24.pl/aelita/post/245698,urzednik-msz-o-rannych-ze-smolenska).
    To gdzie tak naprawdę był Bater?
    A może Górczyński dodzwonił się (albo nagrał wiadomość) do Knyża?
    AMOT 0 3386  | 04.11.2010 13:34

  • Autor

    Pytanie za 10 punktow - czy Krzysztof Knyż byl w Smolensku? Czy Krzysztof Knyż zginal w tajemniczych okolicznosciach? Nie. Nie. Wiec mamy operatora, ktory nie byl w Smolensku i zmarl z powodu przewleklej choroby. Co to ma wspolnego z czykolwiek?
    SIERKOVITZ 51 1700  | 04.11.2010 13:39

  • ani chybi paskudny spisek

    http://media2.pl/media/56258-wiktor-bater-w-polsat-news.html
    ANYAB 0 700  | 04.11.2010 14:00

  • @Sierkovitz

    A poda Pan link do tych informacji na temat Krzysztofa Knyża?
    AMOT 0 3386  | 04.11.2010 14:04

  • @amot

    Zacznijmy od tego - Wiktor Bater w momencie katastrofy byl korespondentem Polsatu News. Krzysztof Knyż operatorem Faktow TVN. To, ze kiedys, kiedy Bater pracowal w TVN byl jego operatorem nie znaczy ze byl wtedy w Smolensku. Ale poniewaz pasuje do historyjki - to sie go dokoptowalo.
    SIERKOVITZ 51 1700  | 04.11.2010 14:15

  • @Sierkovitz

    Ale ja prosiłam o linki do tej informacji, którą pan podał:
    "Wiec mamy operatora, ktory nie byl w Smolensku i zmarl z powodu przewleklej choroby."
    A co to ma wspólnego z tym gdzie pracował Bater i Knyż?
    AMOT 0 3386  | 04.11.2010 15:03

  • @otto

    A w tym wywiadzie taki fragment:
    Rosjanie wiedzą, że najmniejsze nawet wątpliwości oburzają stronę polską - rodzą u niej protest. I wiedzą, że to działa zdecydowanie na korzyść sztabu Jarosława Kaczyńskiego. Natomiast im więcej otwartości w samym śledztwie i im więcej ujawniania faktów - tym lepiej dla obozu Platformy Obywatelskiej i jej kandydata w wyborach prezydenckich, Bronisława Komorowskiego. Rosjanie zdają sobie sprawę, że z człowiekiem Platformy będą się w Moskwie lepiej dogadywać niż z Jarosławem Kaczyńskim. Kibicują Komorowskiemu. Dlatego sądzę, że rzeczywiście nie było żadnych matactw, jeśli chodzi o zapisy z rejestratora rozmów.

    Więcej
    http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/na-kremlu-kibicuja-komorowskiemu_141870.html
    XAOO 0 3071  | 04.11.2010 15:54

  • @amot

    Coz - szukalem i znalazle kilka zrodel mowiacych o tym, ze zmarl na sepse - ale niestety zadne z tych zrodel nie jest wystarczajac wiarygodne. Nie ma tez zadnego wiarygodnego zrodla mowiacego o tym, ze zostal zamordowany. Co nie zmienia faktu - ze jako pracownik TVN na 100% nie byl operatorem Batera z konkurnecyjnej stacji. Skoro nie byl operatorem Batera - po co mialby byc usuwany przez Ruskich?
    SIERKOVITZ 51 1700  | 04.11.2010 16:08

  • @Sierkovitz

    Ale to proszę się nie krygować i podać te źródła o sepsie. A ja spróbuję sama ocenić, czy są wiarygodne. Może dam radę.
    AMOT 0 3386  | 04.11.2010 16:17

  • @amot

    oczywiscie mialo byc

    http://lmgtfy.com/?q=krzysztof+knyz+sepsa
    SIERKOVITZ 51 1700  | 04.11.2010 16:21

  • @Sierkovitz

    Tak myślałam, że pana źródła to komentarze pod wpisamo o tajemniczej śmierci Krzysztofa Knyża.
    Jeżeli to są dla pana źródła - to pogratulować, zwłaszcza że niektóre, jako żywo, przypominają pana wypowiedzi.
    Ale do rzeczy: mnie przekonuje wpis blogera: http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:8il95CLkkawJ:gloswolny.salon24.pl/198281,s-p-krzysztof-knyz-czym-zawinil+kny%C5%BC&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl, który sugeruje, że coś jest na rzeczy.
    Z każdej śmierci, zwłaszcza swpjego człowieka TVN robił medialną szopkę, a tu cisza.
    A tego, że Bater był przyjacielem Krzysztofa Knyża, to pan chyba nie zaneguje?
    Że Krzysztof Knyż był wybitnym znawcą metod działania rosyjskich służb - też pan chyba nie podważy?
    Że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do charakteru katastrofy smoleńskiej on był najbardziej, spośród znanych z mediów osób, odpowiednią osobą do rozgryzienia Rosjan, też pan nie ma chyba wątpliwości?
    I nagle umiera. Dar losu dla Rosjan i naszych chłopaków z ferajny, którzy mogą mataczyć bez umiaru.
    AMOT 0 3386  | 04.11.2010 16:35

  • @amot

    Nie przesadzalbym - przeciez pan Knyz to kamerzysta. Jego praca bylo trzymanie kamery i nagrywanie. Dlaczego mialby byc z tego powodu wybitnym specjalista od analizy Rosjan, "wybitnym znawcą metod działania rosyjskich służb"? Czy ktos kto pracuje jako kamerzysta w Anglii nagle staje sie mega ekspertem - co ja mowie- najlepszym eskspertem od MI6? Na jakiej podstawie byl "najbardziej, spośród znanych z mediów osób, odpowiednią osobą do rozgryzienia Rosjan"? Bo kilka lat filmowal Rosje? Co zmienia fakt, ze byl przyjacielem Batera? Szopki byly robione w wypadku dziennikarzy i prezesa bo to znane osoby. Pan Knyz - z calym dla niego szacunkiem to postac czwartoplanowa w takiej stacji jak TVN. Jaki to niby dla Rosji dar losu? Czy widzi pan te braki w logice?
    SIERKOVITZ 51 1700  | 04.11.2010 17:04

  • @Sierkovitz

    http://www.youtube.com/watch?v=JpgG-HtPX8E&feature=sub

    ok 3 minuta.

    Szkoda dalej czytać te bzdury o Wiktorze... Pewnie teraz ekipa powie, że specjalnie go zagłuszali bo wie więcej, a za pewnik przyjmie, że jest uwięziony na Kremlu
    SD3 0 1  | 25.11.2010 21:12

  • Pamiętacie Biesłan

    Jak podczas szturmu przewrócił się na kablach od kamery a przewracając się krzyczał, że został postrzelony, do dziś cisza o tej "wpadce"
    JAREKB 0 32  | 02.03.2011 20:03