WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
środa, 25 lutego 2009
Życie? Wegetacja w od.bycie? Finito?
PRZEKRĘT ZA NIEBEZPIECZNYM ZAKRĘTEM, DALEJ: URWISKO
by http://rolex.salon24.pl/388732.html
Jesli ktoś miał jakieś wątpliwości, że ostatnie wybory wygrała w Polsce "wojskówka', to już ich mieć nie powinien. To, co zostałoby zakamuflowane w czasie zarządzania wzrostem, wylazło w czasie kryzysu i łypie kaprawymi oczyskami nie próbując się już zbytnio chować za coraz smutniejszą twarzą premiera.
Premier zdaje się że usiłował "fikać" w okolicach tygodnia wstecz, żeby użyć słuzbowej nomenklatury, dlatego służby wojskowe przydzieliły panu premierowi przybocznego w osobie posła Grasia.
Pan poseł Graś jest takim rzecznikiem rządu, jak kapitan Wachowski kierowcą Wałęsy. Jak zwykle w państwach rządzonych przez mafie, szefem okazuje się cieć, a nominalny pan domu figurantem.
Dzieki posłowi Grasiowi generałowie będą mieli szczegółowe codzienne raporty z premierowania pana premiera, a pan premier będzie musiał do końca dograć rolę, której nie przewidywał grać - kolejnego polskiego polityka, którego służby zgrały do politycznego zera.
Zadaniem Platformy Obywatelskiej - tworu załozonego na zlecenie służb i firmowanego w okresie narodzin przez JAWNEGO byłego współpracownika służb wojskowych, było przejęcie władzy, to znaczy wygranie wyborów parlamentarnych, utrzymanie wysokiego poparcia dzięki wzrostowi gospodarczemu, wygranie wyborów prezydenckich i ponownych wyborów parlamentarnych, sojusz z lewicą postpezetpeerowską i uzyskanie wiekszości konstytucyjnej, przejęcie kontroli nad państwowymi mediami w drodze prywatyzacji, na podobnych zasadach, na jakich miasto stołeczne buduje stadiony firmie ITI, słowem: restytucja władzy, tyle że z zamianą Ubekistanu na WSIoland.
Jednak nawet i w wojsku coś potrafi się pierdyknąć, a w zgodzie z prawami Murphy'ego, jak może, to pierdyknie.
Zamiast wieloletniego dojenia generałowie stanęli wobec zagrożenia szybkiego zgrania swoich pierwszoplanowych aktorów i wobec niebezpieczeństwa, że staną ponownie przed obliczem "szalonego Antka", a nie lubią przed jego obliczem stawać, bo to jedyny facet przy którym popuszczają w gacie (lata lecą).
Nie mają złudzeń i tym tłumaczę jawne wypowiedzenie wojny p.Antoniemu ustami rzecznika odbudowanych WSI... pardon, rządu.
Skoro nie można doić latami, trzeba wydoić szybko. Problemem jest tylko to, że obywatela doić się nie da wprost, bo w oczy zagląda strach przed kryterium ulicznym, a tego zabójcy nastolatków i księży bali się i boją, jak ognia.
Służby prasowe już podjęły się tworzenia nowego frontu informacyjnego wytwarzając szum: socjaliści - terroryści - pis - zamieszki - rozboje - solidarność walcząca - górnicy - wojna domowa - bankructwo, czego ostatni tydzień (również i w salonie) przykładem.
W niepamięć odeszły bezy, namioty i pielęgniarki, drugi Budapeszt, a nastroje społeczne próbuje się kupić za kwotę 500-1200 na łeb, co jest OBIETNICĄ w stylu Chaveza, choć w swojej przewrotności bije jego obietnice na głowę. Gdyby zrealizować scenariusz kolejnego ważnego delegata do rządu (tym razem nie z wojskówki, ale z ubolandu) - Michała Boniego, obywatele spłaciliby kredyty udzielone przez banki, a środki przez nich spłacone zostałyby natychmiast wytransferowane poza granice. Ciekawe, że duża część z nich posłużyłaby ściągnięciu z rynku franka szwajcarskiego (!)
Ekipa, której twarzy tak nieroztropnie użyczył Donald, zmieniła strategię z długofalowej na krótkofalową, a jej treścią: przewalić ile się da, najszybciej jak się da, figurantów zużyć, trudno.
Interes jest. Na świecie brakuje kapitału, więc instytucje finansowe są zainteresowane nie ekspansją na nowe rynki, ale dofinansowaniem starych i bezpiecznych centrów światowego handlu. Słowem: minimalizacją ryzyka inwestycyjnego.
Chyba, że coś uda się kupić za bezcen. Stara zasada: ocena ryzyka i zysku.
Jeden geszeft został już zrobiony. Stawiam orzechy przeciw (i tak coraz mniej wartym) dolarom, że Goldman z Sachsem nie przeprowdzili operacji osłabienia złotego bez wsparcia z wewnątrz.
Przekonały mnie do takiej tezy paniczne zachowania aktorów oraz akcja: "Isabel" przeprowadzona nachalnie we wszystkich zależnych od wojskówki mediach.
Wybrano metodę: "taki kretyn nie może przecież wyrządzić poważnej szkody, popatrzcie na tego błazna, czy on może być groźny?"
Akcja dosyć skuteczna, przyznaję, choć przegięta wierszami. Albo wam, panowie literat nawalił, albo nieopatrznie pozwoliliście wykonać zadanie osobiście figurantce.
No cóż, nie na wszystkim wojsko się zna, na poezji nie musi.
Minister Grad popędził do Londynu z ofertą sprzedaży fajnych firm, przy czym kluczowe dla negocjacji będzie ustalenie kursu wymiany walut na złotego, bo w tej walucie finansiści mają za nie zapłacić.
Minister Grad wykluczył stanowczo rozmowy z Goldmanem i Sacsem i słusznie, rozmawiał przed akcją, teraz kolej na inwestorów, którzy mają wymienić funta nie po 4,0 ale 5,3 złotego.
Jak ktoś ma jeszcze watpliwości, to proszę się zastanowić, dlaczego p.Grad nie poczeka aż złoty się umocni, skoro twierdzi że niedoszacowany?
Wytłumaczenie pośpiechu, nerwowych, zakulisowych negacjacji o wiązaniu złotego z euro, a zwłaszcza sterowanych przecieków z tych niby-negocjacji, przy wiedzy, że Skrzypek nie pozwoli wysadzić się w powietrze, bo mu Donald obieca wycieczkę na Machu Picchu (innej klasy facet), pozwala domyslać się, że minister Rostowski już wie, kiedy, mniej więcej, pierdyknie.
A interesy można robić zanim pierdyknie, jesli się wie, kiedy i trzyma się to wiedzę dla siebie.
Dlatego, drodzy rodacy, przy tych facetach trzymajcie się za portfele, dobrze radzę!
Pozdrawiam i powodzenia!
p.s.
Wszystkich delegatów do Salonu24 ze szlachetnych kręgów wojskowych i cywilnych zapraszam jak zwykle serdecznie do obszernego komentowania, dezawuowania i szumienia; wasze działania mogą być wzorem dla innych, bratnich służb naszego kontynentu!
by http://rolex.salon24.pl/388732.html
Jesli ktoś miał jakieś wątpliwości, że ostatnie wybory wygrała w Polsce "wojskówka', to już ich mieć nie powinien. To, co zostałoby zakamuflowane w czasie zarządzania wzrostem, wylazło w czasie kryzysu i łypie kaprawymi oczyskami nie próbując się już zbytnio chować za coraz smutniejszą twarzą premiera.
Premier zdaje się że usiłował "fikać" w okolicach tygodnia wstecz, żeby użyć słuzbowej nomenklatury, dlatego służby wojskowe przydzieliły panu premierowi przybocznego w osobie posła Grasia.
Pan poseł Graś jest takim rzecznikiem rządu, jak kapitan Wachowski kierowcą Wałęsy. Jak zwykle w państwach rządzonych przez mafie, szefem okazuje się cieć, a nominalny pan domu figurantem.
Dzieki posłowi Grasiowi generałowie będą mieli szczegółowe codzienne raporty z premierowania pana premiera, a pan premier będzie musiał do końca dograć rolę, której nie przewidywał grać - kolejnego polskiego polityka, którego służby zgrały do politycznego zera.
Zadaniem Platformy Obywatelskiej - tworu załozonego na zlecenie służb i firmowanego w okresie narodzin przez JAWNEGO byłego współpracownika służb wojskowych, było przejęcie władzy, to znaczy wygranie wyborów parlamentarnych, utrzymanie wysokiego poparcia dzięki wzrostowi gospodarczemu, wygranie wyborów prezydenckich i ponownych wyborów parlamentarnych, sojusz z lewicą postpezetpeerowską i uzyskanie wiekszości konstytucyjnej, przejęcie kontroli nad państwowymi mediami w drodze prywatyzacji, na podobnych zasadach, na jakich miasto stołeczne buduje stadiony firmie ITI, słowem: restytucja władzy, tyle że z zamianą Ubekistanu na WSIoland.
Jednak nawet i w wojsku coś potrafi się pierdyknąć, a w zgodzie z prawami Murphy'ego, jak może, to pierdyknie.
Zamiast wieloletniego dojenia generałowie stanęli wobec zagrożenia szybkiego zgrania swoich pierwszoplanowych aktorów i wobec niebezpieczeństwa, że staną ponownie przed obliczem "szalonego Antka", a nie lubią przed jego obliczem stawać, bo to jedyny facet przy którym popuszczają w gacie (lata lecą).
Nie mają złudzeń i tym tłumaczę jawne wypowiedzenie wojny p.Antoniemu ustami rzecznika odbudowanych WSI... pardon, rządu.
Skoro nie można doić latami, trzeba wydoić szybko. Problemem jest tylko to, że obywatela doić się nie da wprost, bo w oczy zagląda strach przed kryterium ulicznym, a tego zabójcy nastolatków i księży bali się i boją, jak ognia.
Służby prasowe już podjęły się tworzenia nowego frontu informacyjnego wytwarzając szum: socjaliści - terroryści - pis - zamieszki - rozboje - solidarność walcząca - górnicy - wojna domowa - bankructwo, czego ostatni tydzień (również i w salonie) przykładem.
W niepamięć odeszły bezy, namioty i pielęgniarki, drugi Budapeszt, a nastroje społeczne próbuje się kupić za kwotę 500-1200 na łeb, co jest OBIETNICĄ w stylu Chaveza, choć w swojej przewrotności bije jego obietnice na głowę. Gdyby zrealizować scenariusz kolejnego ważnego delegata do rządu (tym razem nie z wojskówki, ale z ubolandu) - Michała Boniego, obywatele spłaciliby kredyty udzielone przez banki, a środki przez nich spłacone zostałyby natychmiast wytransferowane poza granice. Ciekawe, że duża część z nich posłużyłaby ściągnięciu z rynku franka szwajcarskiego (!)
Ekipa, której twarzy tak nieroztropnie użyczył Donald, zmieniła strategię z długofalowej na krótkofalową, a jej treścią: przewalić ile się da, najszybciej jak się da, figurantów zużyć, trudno.
Interes jest. Na świecie brakuje kapitału, więc instytucje finansowe są zainteresowane nie ekspansją na nowe rynki, ale dofinansowaniem starych i bezpiecznych centrów światowego handlu. Słowem: minimalizacją ryzyka inwestycyjnego.
Chyba, że coś uda się kupić za bezcen. Stara zasada: ocena ryzyka i zysku.
Jeden geszeft został już zrobiony. Stawiam orzechy przeciw (i tak coraz mniej wartym) dolarom, że Goldman z Sachsem nie przeprowdzili operacji osłabienia złotego bez wsparcia z wewnątrz.
Przekonały mnie do takiej tezy paniczne zachowania aktorów oraz akcja: "Isabel" przeprowadzona nachalnie we wszystkich zależnych od wojskówki mediach.
Wybrano metodę: "taki kretyn nie może przecież wyrządzić poważnej szkody, popatrzcie na tego błazna, czy on może być groźny?"
Akcja dosyć skuteczna, przyznaję, choć przegięta wierszami. Albo wam, panowie literat nawalił, albo nieopatrznie pozwoliliście wykonać zadanie osobiście figurantce.
No cóż, nie na wszystkim wojsko się zna, na poezji nie musi.
Minister Grad popędził do Londynu z ofertą sprzedaży fajnych firm, przy czym kluczowe dla negocjacji będzie ustalenie kursu wymiany walut na złotego, bo w tej walucie finansiści mają za nie zapłacić.
Minister Grad wykluczył stanowczo rozmowy z Goldmanem i Sacsem i słusznie, rozmawiał przed akcją, teraz kolej na inwestorów, którzy mają wymienić funta nie po 4,0 ale 5,3 złotego.
Jak ktoś ma jeszcze watpliwości, to proszę się zastanowić, dlaczego p.Grad nie poczeka aż złoty się umocni, skoro twierdzi że niedoszacowany?
Wytłumaczenie pośpiechu, nerwowych, zakulisowych negacjacji o wiązaniu złotego z euro, a zwłaszcza sterowanych przecieków z tych niby-negocjacji, przy wiedzy, że Skrzypek nie pozwoli wysadzić się w powietrze, bo mu Donald obieca wycieczkę na Machu Picchu (innej klasy facet), pozwala domyslać się, że minister Rostowski już wie, kiedy, mniej więcej, pierdyknie.
A interesy można robić zanim pierdyknie, jesli się wie, kiedy i trzyma się to wiedzę dla siebie.
Dlatego, drodzy rodacy, przy tych facetach trzymajcie się za portfele, dobrze radzę!
Pozdrawiam i powodzenia!
p.s.
Wszystkich delegatów do Salonu24 ze szlachetnych kręgów wojskowych i cywilnych zapraszam jak zwykle serdecznie do obszernego komentowania, dezawuowania i szumienia; wasze działania mogą być wzorem dla innych, bratnich służb naszego kontynentu!
wtorek, 24 lutego 2009
De Bille ** W S I idioten
31.12.2008 - WSIdiota roku
by http://bernardo.salon24.pl/378007.html
Względnie idiotyzm roku, żeby się nikt nie poczuł dotknięty. Gdyby istniał taki konkurs miałbym kilka kandydatur. Zestawienie jest moje autorskie, fragmentaryczne i oczywiście nieobiektywne. Dodajcie swoje własne propozycje.
1. Waldemar Kuczyński - były zausznik premiera Mazowieckiego i główny doradcaJerzego Buzka w czasie gdy kryzys rozkręcał się na dobre przypomniał swójskandaliczny wpis sprzed ponad dwóch lat zatytułowany „Życzę jak najgorzej!” zesłynnym cytatem: „Życzę porażek na wszystkich frontach, bo każde zwycięstwo tego18. Gdyby istniał konkurs na złamanego sztucznego penisa bezkonkurencyjny byłby tu pan poseł Janusz Palikot.
Układu to porażka Polski i zagrożenie dla wolności. Życzę także porażek
gospodarczych, choć za to płacą ludzie.”. Swój tekst pan Kuczyński ocenił
następująco: „Uważam go za bardzo dobry”.http://kuczyn.com/2008/10/22/hyde-park-na-polanie/#comment-60848
2.Zbigniew Chlebowski i minister Ewa Kopacz – za pogardę dla pacjentów szpitali psychiatrycznych.Kopacz,
Chlebowski - pogarda dla pacjentów szpitali psychiatrycznych. Czy można coś z tym zrobić?
3. Marszałek Bogdan Borusewicz – za niedopuszczenie prof. Religii
do głosu na posiedzeniu Senatu, za kręcenie w sprawie taśmy na której nagranebyło spotkanie z Wałęsą w czasie którego mówił o swoich związkach z SB. I zaposiadanie samodzielnej sekretarki nękającej IPNBorusewicz
nie chce Religi w Senacie Czy Bogdan Borusewicz "mija się z prawdą" i jest manipulatorem, czy tylko ma słabą pamięć? Sekretarka ma swego
Borusewicza (i wydaje oświadczenia)
4. Minister Elżbieta Bieńkowska – za
urządzenie fety na Zamku Królewskim by pochwalić się wykorzystaniem funduszyunijnych. Feta dotyczyła jednak Narodowego Planu Rozwoju na lata 2004-2006 wtworzeniu którego pani Bieńkowska miała udział niewielki. Natomiast fundusze z Narodowej Strategii Spójności (lata 2007-2013) zostały wykorzystane w roku 2008 w niewielkim stopniu, do końca września 2,2% kwoty przewidzianej na cały rok.Rząd Donalda Tuska - klapa funduszy
unijnych czyli 2 procenty propagandy
5. Avila Lori – za korespondencję z
Polski dla izraelskiego Haaretz’a o tym, że „pogrom był blisko” – relacja z
krakowskiego spotkania z JR Nowakiem i Bogusławem Wolniewiczem (prawdopodobnie pani Avila Lori była wówczas w Izraelu, a nie w Polsce).Pogrom był blisko - widziane z Izraela
6. Premier Donald Tusk za lekceważenie kryzysu i wirtualne
wprowadzenie Euro w roku 2011 bez wiedzy ministra finansów.Tusk nie chce R ady Gabinetowej Wprowadzenie euro to trzy lata przygotowań
7. Minister Aleksander Grad – za ogłoszenie
sukcesu po decyzji KE przesądzającej o likwidacji stoczni. Likwidacja całej
gałęzi przemysłu dla ministra Grada jest sukcesem w 90%. Grad i jego
sukces
8. Julia Pitera – za supertajny raport, dorsza za 8 zł 16 groszy,
i rachunki za podróże.Raport Pitery wciąż tajny "Pitera
sama obroni swój raport" Zawyżone rachunki za podróże Pitery?
9. Tomasz Arabski – za zablokowanie samolotu
prezydentowi Kaczyńskiemu i nazwanie wizyty w Bruksaeli „prywatną podróżą”.Arabski:
Rząd nie udzielił samolotu, bo to prywatna podróż prezydenta
10. Jarosław Gowin – za „Testament życia” ułatwiający zaprzestanie leczenia nieprzytomnego pacjenta (co za tym idzie redukcję kosztów tegoż), co ma szczególne znaczenie w kontekście potencjalnej totalnej prywatyzacji szpitali i przekształcaniu tychże w nastawione na zysk spółki.Propozycja
Gowina: testament życia czy bierna eutanazja
11. Lech Wałęsa – za barwne
opowieści o „narządach” sfotografowanych jakoby przez SB.Wałęsa:
Filmowali mnie nagiego w sypialni
12. Marszałek Bronisław Komorowski – za
wypowiedź o ślepym snajperze i zamachu – takim jak wizyta, oraz za „Aferę
Marszałkową”."Do prezydenta mierzył ślepy snajper" Afera
Marszałkowa
13. Minister Radosław Sikorski - za nazwanie samego siebie
„karłem moralnym”. Obelga owa przeznaczona była dla krytyków Lecha Wałęsy, a jeszcze kilka lat temu sam Sikorski o Wałęsie wypowiadał się równie krytycznie,a może i bardziej.Karzeł moralny opluwa Wałęsę
14. Stefan Niesiołowski – za język miłości i wypieranie się kablowania
na osobistą narzeczoną.Niesiołowski sprzed 38 lat - przypomnienie
15. Minister Bogdan Zdrojewski – za profetyczną wizję śmierci
75 artystów – tyle właśnie wiązanek pogrzebowych przewidział na początku roku 2008. A ilu zmarło naprawdę?W tym roku umrze 75 artystów
16. Minister Bogdan Klich – za odznaczenie pilota który odmówił przelotu do Tbilisi.Klich
odznaczył pilota, który odmówił prezydentowi
17. Magda Hartman z Pardonu za
urocze zdanie: „Polska służba zdrowia, w dużej mierze zależna od Jerzego
Owsiaka, może się całkiem posypać.”Wielka Orkiestra Świątecznej
Propagandy Wielka
Orkiestra nie zagra? Brak kasy na finał!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
