o * H e r o i z m i e

Isten, a*ldd meg a Magyart
Patron strony

Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.* * *

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *


* "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX.


*************************

WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
40 mln d z i e n n i e

50%
Dlaczego uważasz, że t a c y nie mieliby cię okłamywać?

W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL, iż udają katolików

Ks. Stanisław Małkowski

* * * * * * * * *

środa, 18 listopada 2009

OTO JEST PO WSI

4krzych1 piosenka o władcach mojego kraju


++++++++++


LeoneFiIms Hanna Lis i Wiadomości pod jej redakcją

Więcej na: http://pl.youtube.com/LeoneFiIms

+++++++++++++

REMINISCENCJA. PIOTR SKÓRZYŃSKI, R.i.P.
" Moja wojna polsko-jaruzelska"

Praktycznym skutkiem stanu wojennego była emigracja najlepiej wykształconych i najenergiczniejszych działaczy – jak również większości ambitnych młodych ludzi. A więc właśnie tych, których bały się władze. Skutki były widoczne w 1989 roku i będą trwać jeszcze długo.

Jest 12 grudnia 1981 roku , godzina 22:00. Przygotowujemy hasła na wielką demonstrację pod Politechniką, którą planujemy 17 grudnia. Poczucie, że coś się musi przełamać – nie możemy dłużej tolerować chowania w wojskowych magazynach całej żywności. Nawet śliski jak węgorz Wałęsa przyznał w końcu, że same pytania i skargi już nie wystarczą.

Dzwonek. Cywilni panowie chcą coś wyjaśnić na komendzie; to nie potrwa długo, potem mnie odwiozą do domu. Korytarz w Pałacu Mostowskim. Urzędnicy w garniturach – i z kałałasznikowami. Tak szybko mnie jednak nie odwiozą. Dowiaduję się, że stanowię zagrożenie dla ładu państwowego.

„Stan wojenny”... „Internowanie”... Co to do cholery znaczy? Czy jestem oficerem wrogiej armii, którego wzięli do niewoli? Areszt. Jakiś chłopak. Jest matematykiem. Wziął szczoteczkę i Biblię. Nie mamy nastroju do rozmowy, więc zagłębia się w lekturze.
Drzwi się otwierają, wnoszą na noszach Tadeusza Diema – alpinistę, który głośno wyrzeka na kontuzję. „Mogłem łatwo uciec przez balkon, to tylko trzecie piętro...”. 16 lat później spotkamy się w MON – będzie wtedy wiceministrem.

Białołęka

Ląduję w Białołęce. Zomowcy z psami, w pozie esesmanów. Pielęgniarka pytająca czemu chcieliśmy wymordować rodziny wszystkich partyjnych. Ktoś z sąsiedniej celi odpowiedział jej, że z głodu. Ale pamiętam też głos Urbana w szczekaczce zapewniający na konferencji prasowej, że cele są otwarte; stukot zamykanych drzwi rano podczas głodówki, gdy jedna cela po drugiej odmawiała przyjęcia śniadania; łojówki wykonane własnym przemysłem, świecące się zza wszystkich krat, gdy dowiedzieliśmy się o „Wujku”. „Boże, coś Polskę...” na korytarzu w czasie Pasterki; zawiany komendant, który niezbyt pewnie wszedł do naszej celi, by podziękować Michnikowi za ocalenie gliniarzy w Otwocku; oszołomienie i poplątane uczucia, gdy usłyszałem z sąsiedniego baraku mocne męskie głosy śpiewające... „Hymn Konfederatów Barskich” z 1777 roku. Skąd oni znali tę melodię?

”Nigdy z królami nie będziem w aliansach

Nigdy przed wrogiem nie ugniemy szyi

Bo u Chrystusa my na ordonansach –

Słudzy Maryi.”

Niektórzy podpisywali „lojalkę” i wychodzili. Reszta odmówiła. Było to bardzo integrujące – i comme il faut. Tyle, że uziemiło najważniejszych działaczy. Jak bojowych chłopaków z KPN, którym Wódz kazał działać jawnie!...

To kolejny temat w dyskusji socjologów nad pytaniem jak zachowania zbiorowości dostosowują się do czegoś, co nazywamy „klimatem społecznym.” Przez wszystkie lata PRL wszyscy studenci przysięgali na wierność socjalizmowi; wszyscy służący w wojsku na wierność PZPR, a potem Układowi Warszawskiemu; wreszcie wszyscy wyjeżdżający na stypendia musieli – jak twierdził Jacek Kuroń – podpisać zobowiązanie, że będą zbierać wiadomości interesujące dla Organów. I wszyscy to akceptowali.

Nagle stało się to niewłaściwe. Głupota? Oczywiście. Ale jakoś musieliśmy odreagować... Potem się to skończyło: Janek Lityński dał słowo honoru, że wróci z przepustki – po czym prysnął. Jednak z jakich tajemnych powodów słowo dane przy Okrągłym Stole trzeba do dziś honorować...

Zostaję
Niektórzy wyjeżdżali. Mnie też to zaproponowano. Odmówiłem. Po pierwsze nie zamierzałem akceptować tego, że mój los zależy od kaprysu MSW: nie dają mi wyjechać, kiedy mam ochotę – ale zmuszają mnie właśnie wtedy, gdy w Białołęce poznałem świetnych, odważnych, dowcipnych ludzi. Niesamowity jest ten polski talent do wymyślania dowcipów w momentach stresu. Chyba jeszcze tylko Żydzi mają taką zdolność. Ale był też drugi powód. Trochę się spóźnili. W moim wieku perspektywa startu od zera nie była, by tak rzec, nieodparta.

Pierwszy miesiąc – trzeba przyznać, w dość łagodnych warunkach – wspominam jako jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Sprawiała to przede wszystkim obecność w naszej celi Adama Michnika i Marka Barańskiego. Ten pierwszy błyskawicznie zgromadził wokół siebie mały dwór, gdzie główną postacią był Piotr Mroczyk, późniejszy dyrektor Polskiej Sekcji Radia Wolna Europa i gdakał równie głośno, co zabawnie, całkiem jak indyk z wielkim czerwonym grzebieniem, puszący się na podwórku. Ten drugi był naukowcem z Uniwersytetu, z którym świetnie się rozumiałem i dużo rozmawialiśmy na wszystkie tematy.

A wtedy byliśmy „bohaterami”, a oprócz prestiżu mieliśmy paczki żywnościowe i ubraniowe z Zachodu, o zawartości której ci na „wolności” mogli tylko marzyć. Dobre samopoczucie Michnika brało się z prostego powodu. Jak nam wyznał, bardzo się cieszył, że go zwinęli bo inaczej musiałby podejmować jakieś decyzje polityczne – a w rzeczywistości nie miał pojęcia co robić. Tutaj mógł wygłaszać „bon moty”, grać w pokera, dyskutować o endecji, pouczać niesubordynowanych prawicowców i pisać górnolotne, pozbawione konkretów listy od Opinii Publicznej w stylu Gandhiego, na którego pozował.

Oczywiście ta „komedia” – dla mnie i dla Michnika, bo dla mężów i ojców małych dzieci był to prawdziwy dramat – nie mogła trwać wiecznie. Potem, po 1 maja kiedy mnie wypuszczono nastroje, jak mi mówiono, mocno siadły.

Jeśli pominąć okazyjne demonstracje i samopomoc związkową czyli zapomogi dla rodzin internowanych i aresztowanych, prawie cała konspiracja sprowadzała się do „kółek samokształceniowych” – tym razem w postaci podziemnego ruchu wydawniczego. Miał on wielkie osiągnięcia, paru kolporterów ciężko pobito, parunastu drukarzy i wydawców dostało duże wyroki – ale jak na 36-milionowy naród i 10-milionowy ruch to był po prostu przygnębiający dowód na siłę totalizmu. I kiedy słyszę dziś od kierownika działu zagranicznego „Dziennika”, że Reagan to „bandyta” – odpowiedziałbym mu, gdyby chciało mi się marnować czas i słowa, że to ów „bandyta” dał mu możność wygłaszania dziś tych bredni z wysoko opłacanego stołka. Bez Reagana i bez Papieża nigdy nie dostalibyśmy szansy wolności.

Nie lekceważę ponad stu zabitych przez SB ani co najmniej kilkudziesięciu osób, które zostały na trwałe okaleczone lub torturowanych. Ale trwało to siedem lat: w tym czasie w latach stalinizmu zabito, uwięziono lub wywieziono na Sybir, według. obliczeń Departamentu Stanu z 1952 roku, około 350 tysięcy akowców i wszystkich „wrogów”...

Praktycznym skutkiem była emigracja najlepiej wykształconych i najenergiczniejszych działaczy – jak również większości ambitnych młodych ludzi. A więc właśnie tych, których bały się władze. Skutki były widoczne w 1989 roku i będą trwać jeszcze długo.

Piotr Skórzyński

W latach 1981-1994 dziennikarz prasy niezależnej, internowany, nadawca podziemnego Radia „Solidarność”, członek Zarządu Fundacji Radia Solidarność, kierownik działu kultury „Tygodnika Solidarność”. Niezależny publicysta i krytyk literacki.

Zginął w czasach III RP.

13.12.2006 http://www.redakcjapolska.dk/

poniedziałek, 16 listopada 2009

Taki pejzaż * Links in Polen

ZA FORUM ŻYDÓW POLSKICH.
Władysław Bartoszewski o roszczeniach World Jewish Restitution Organization
W sprawie manipulacji - List otwarty do Onet.pl i PAP
Przejmowanie majątków obywateli polskich po II wojnie światowej
Pamiętajmy o 614. Przykazaniu
Majątki Żydów - bezpotomnych ofiar Holocaustu
Przyjaciół poznaje się w biedzie
Antysemicka publicystyka - nadal bezkarna?
Kto jest winny śmierci cywili chroniących się w szkole?
Gdy prawo do obrony staje się obowiązkiem
Zachowajmy proporcje
Jeszcze będzie przepięknie...
List otwarty do prof. Bogusława Wolniewicza
Nieprzyswojona lekcja Rosenzweiga
Szczyt paranoi niedaleko?
Polak w szafie i obrazy sandomierskie
Czas dobrych uczynków
Szczyt marzeń
Gejowski Holocaust
"Żydowskie słowo skruchy"
List otwarty do Komitetu Pokojowej Nagrody Nobla
Żaden podpis nie został zmarnowany
Ben Gurion przewraca się w grobie
Bliskowschodnia filozofia pokoju
Śledztwo IPN w sprawie Marca '68
Rydzyk bezkarny
"Bez przesadnego entuzjazmu"
Istnieje nowa Polska
"Kult Edelmana"?
Strefa straconych szans
Strefa chaosu
Raport Winograda - wyrok na Olmerta
Źle wychowani goście
Izraelskie nawracanie
Dlaczego podpisałem list w sprawie Ireny Sendler
Judaizm konserwatywny o prawach dla gejów
Źle się stało
Po co Żydom pejsy?
Rozgrabianie Auschwitz
Krakowskie przemeblowanie
Liście figowe tu i tam
Rabin się pomylił...
Brunatniejący pejzaż
Kamienna niepamięć
"Ein lanu erec acheret"
Dzieci na wakacjach
Chłopiec do bicia
Gratuluję i proszę o więcej
Kielce 60 lat po
Międzynarodowa czerwona hipokryzja
Antysemici z rządowym błogosławieństwem
O barwnych metaforach
Słowa, które nie padły
Sprawy ważniejsze od przeprosin
Skandal, a nie prowokacja
Skazany bez sądu
Doczekaliśmy się
Czego nauczy nowy minister oświaty?
O drodze krzyżowej w Kalwarii Zebrzydowskiej
Profanacja czy prowokacja?
Kulą w (obozowy) płot
Przeciw "polskim obozom"
"Ostatnia szansa" w Polsce
Czy płacić za donosy?
Etyczne traktowanie ofiar Holokaustu
Piękna idea w żałosnej oprawie
Głosy o "Pasji" Mela Gibsona

W rzeczywistości mediów elektronicznych każdy człowiek codziennie zasypany jest nieustannie wzrastającą liczbą informacji. Bogactwu informacji często nie towarzyszy jednak lepsze rozumienie otaczającego nas świata.
W tym dziale możecie się Państwo zapoznać z subiektywnymi komentarzami na temat aktualnych wydarzeń oraz ich interpretacjami.
W żadnej mierze nie rościmy sobie prawa do znajomości jednego słusznego poglądu na wszystko - gorąco zachęcamy do polemiki na każdy temat!
+++++++++++++++++

Gasiłem getto (Polityka)
Syn kata. Na tropie zagadki Demianiuka (Gazeta Wyborcza)
Tora i klonowanie (Gazeta Wyborcza)
Marzec '68 czeka na swój film (Rzeczpospolita)
O tym, jak poprawiłem rabina (Gazeta Wyborcza)
Słonimski od drożdży (Gazeta Wyborcza)
Gdy płonęło getto warszawiacy się śmiali? (Gazeta Wyborcza)
Piekło Karmelickiej na ładnych zdjęciach (Gazeta Wyborcza)
Rozmowa o Biblii. Po chrzcie stałem się Żydem (Gazeta Wyborcza)
Ari Folman: U mnie żołnierze są żałośni (Dziennik)
Kłucie krzyżem (Gazeta Wyborcza)
Rozgrzeszanie antysemityzmu (Gazeta Wyborcza)
Haszem i Dawid w jednym stali domu (Gazeta Wyborcza)
Wszechmocny w Ferrarze (Midrasz)
Teatr z życia wzięty (Midrasz)
Historia trochę wspólna (Midrasz)
Izraelski "Czas Apokalipsy" (Gazeta Wyborcza)
Nie dowiemy się, ilu Polaków ratowało Żydów (Diennik)
Kardynał w jesziwie, rabin na ambonie (Więź)
Żydowskie Nalewki i żydowski East End w dwudziestoleciu międzywojennym (Midrasz)
Była sobie bajka (Midrasz)
"Mykwa" w Teatrze Polskim (Gazeta Wyborcza)
Każde sztetl jest inne (Gazeta Wyborcza)
Znalazłem żonę Arafatowi (Gazeta Wyborcza)
Pollack: Austriacy są mistrzami strachu (Dziennik)
Wakacje z nazistami (Gazeta Wyborcza)
Ks. Chrostowskiego trudny dialog z Żydami (Rzeczpospolita)
Kim jest Awigdor Lieberman (Rzeczpospolita)
Antysemityzm nasz powszechny (Gazeta Wyborcza)
Odlot malowanego ptaka (Gazeta Wyborcza)
Pierwsze złoto dla Makkabi (Gazeta Wyborcza)
Oznaki życia - nowe opowiadanie Etgara Kereta (Gazeta Wyborcza)
Krakauer: Kultura żydowska to nie muzeum (Gazeta Wyborcza)
Depresja komediantki (Gazeta Wyborcza)
Bałka: Mój widz nie oczekuje sensacji (Dziennik)
Kultura pamięci - rozmowa z Tadeuszem Rolke (Gazeta Wyborcza)
Na łące zacietrzewionych osłów (Gazeta Wyborcza)
Polityczne kasyno Izrael (Rzeczpospolita)
W literaturze najgorsza jest trywializacja zła (Dziennik)
Pożegnanie z Marią (Gazeta Wyborcza)
Jak zabija głód (Gazeta Wyborcza)
Miłość i śmierć jest zawsze ta sama (Gazeta Wyborcza)
Szczęście Dedy w piekle getta (Gazeta Wyborcza)
Perec Opoczyński, reporter getta (Gazeta Wyborcza)
Najgorzej patrzeć na dzieci (Gazeta Wyborcza)
Dzieci na bruku (Gazeta Wyborcza)
Edelman: Jak się do nich wdrapałem (Gazeta Wyborcza)
Recenzja książki "Odwet. Prawdziwa historia braci Bielskich" (Gazeta Wyborcza)
Wygnany przez wygnańców (Tygodnik Powszechny)
Chciał więcej (Tygodnik Powszechny)
Jak biskup uczył się od rabina (Tygodnik Powszechny)
Bielski w puszczy niedomówień (Rzeczpospolita)
Rozmowa z Cipi Liwni (Gazeta Wyborcza)
Artysta zapomniany (Gazeta Wyborcza)
Agnes Jaoui: Zazdroszczę mężczyznom egoizmu (Gazeta Wyborcza)
Przerwać izraelski sen o potędze (Gazeta Wyborcza)
Feminizm po żydowsku (Midrasz)
Papież ma problem (Spiegel via Onet.pl)
Izrael nie może zawrzeć pokoju z Hamasem (Gazeta Wyborcza)
Operacja na pamięci (Gazeta Wyborcza)
Bielski pomagał Żydom, ale też ich wykorzystywał (Rzeczpospolita)
Żydzi uważają, że Polska jest im przyjazna (Rzeczpospolita)
Oskarżać Izrael jest w modzie (Gazeta Wyborcza)
"Prawie" dialog (Tygodnik Powszechny)
Publicystyczny nalot na Izrael (Rzeczpospolita)
Dla Zachodu Izrael to czyste zło (Rzeczpospolita)
Remiza w synagodze (Gazeta Wyborcza)
12 sekund, by uratować życie (Gazeta Wyborcza)
Ślepota (Gazeta Wyborcza)
Fundamentaliści z woli Boga (Suddeutsche Zeitung via Onet)
Izrael - chłopiec do bicia (Rzeczpospolita)
Armia grzecznych chłopców (Rzeczpospolita)
Rozmowa z Alexem Dancygiem z Jad wa-Szem (Gazeta Wyborcza)
Żołnierzu! Haaaaalooooo (Gazeta Wyborcza)
Bohaterska Polka ratuje rannych Żydów (Dziennik)
To wojna bez sensu (Gazeta Wyborcza)
Pacyfizm na Bliskim Wschodzie się nie sprawdza (Gazeta Wyborcza)
Sderot i Aszkelon w strachu (Rzeczpospolita)
Hamas popierają dziś wszyscy (Gazeta Wyborcza)
Chciałbym się mylić... (Trybuna)
Katoliczka patriotka antysemitka (Gazeta Wyborcza)
Nie można panować i być bez winy (Gazeta Wyborcza) oraz Rozmowa z Andrzejem Bartem (Gazeta Wyborcza)
Antysemityzm bez Żydów (Znak via Wirtualna Polska)
Za antysemityzm karać i to dotkliwie (Gazeta Wyborcza)
Nie ma paszportu dla pani Heli (Gazeta Wyborcza)
Otello, który kręcił filmy w jidysz (Gazeta Wyborcza)
Miłość nieodwzajemniona (Dziennik)
O wizerunku Żydów w literaturze i granicach poprawności politycznej (Midrasz)
Kto uratuje Sprawiedliwych (Gazeta Wyborcza)
Co stało się tam (Dziennik)
"Nie bój się, dziecko" (Tygodnik Powszechny)
Egipscy gliniarze grają w Izraelu (Gazeta Wyborcza)
Nieobecność czarnych wron (Tygodnik Powszechny)
Tykocin: trzy razy koniec (Gazeta Wyborcza)
Polska jest we mnie... (Midrasz)
Projekt "Światła w ciemności - Sprawiedliwi wśród Narodów Świata" (Midrasz)
Jeśli Żyd chce wyjechać z Polski, niech jedzie do Izraela (Gazeta Wyborcza)
Żal tamtego świata (Tygodnik Powszechny)
Sąsiedzi ponad strachem - cykl Gazety Wyborczej (Gazeta Wyborcza)
"Noc kryształowa" w Gdańsku oczami Polaków (Gazeta Wyborcza)
Widmo nabiera kształtu (Polityka)
Żydzi nie spiskują. Żydzi głosują (Gazeta Wyborcza)
Dożywotnia wdzięczność (Lavanguardia via Onet)
Miłość w czasach Zagłady (Dziennik)
O żydowskim tangu, życiu i projektach (Midrasz via Onet)
Biedni biją biednych (Gazeta Wyborcza)
Bo przypaliła jedzenie (Gazeta Wyborcza)
Gerd z kindertransportu (Gazeta Wyborcza)
Mausoleum (Tygodnik POwszechny)
Teatr w strefie wojny (Gazeta Wyborcza)
Żydzi to dla nas bolesny temat (Dziennik Wschodni)
Żyd, czyli obcy (Gazeta Wyborcza)
Winni i tak nie przepraszają (Rzeczpospolita)
Kobieta wobec diabolicznego zła (Gazeta Wyborcza)
Pielęgnowanie tradycji to misja (Dziennik)
Amchu (Rzeczpospolita)
Oświęcim. Łączy (Gazeta Wyborcza)
Jacek Olejnik: Za mało takich spotkań (Gazeta Wyborcza)
Prywatna historia koszmaru (Dziennik)
Szabasowe lodówki, telefony i inne (New York Times via Gazeta Wyborcza)
To Żydzi wymyślili jazz (Dziennik)
Żyd z getta zamiast swastyki (Gazeta Wyborcza)
Koniec tułaczki Zygielbojma (Dziennik Wschodnik)
Chłopiec z kindertransportu stawia pomniki (Gazeta Wyborcza)
Dwie Jerozolimy (Gazeta Wyborcza)
Cykl "Żydzi Polscy" (Rzeczpospolita)
W szabat lecę po prądzie (Gazeta Wyborcza)
Po trzeciej stronie muru (Gazeta Wyborcza)
Wymazany Aron Bell (Gazeta Wyborcza)
Druga Golda Meir? (Le Monde via Onet.pl)
Czerwone pelargonie (Tygodnik Powszechny)
Nie pamiętam, czy się wtedy uśmiechałam (Gazeta Wyborcza)
Nielegalny plik (Gazeta Wyborcza)
Trzeci raport (Tygodnik Powszechny)
Mistrz sprawiedliwy (Tygodnik Powszechny)
Na innej mapie (Tygodnik Powszechny)
Miliony słów to za mało (Dziennik Polski)
Lista Sendlerowej (Tygodnik Powszechny)
( )
+++++++++++++++++
http://fzp.net.pl/warto.html

niedziela, 15 listopada 2009

Poeci





I. " Bez tytułu"

- Roger Mc Gough

Mamo, dziwny człowiek
stoi u drzwi naszego domu
Pierwszy raz go widzę,
a twarz ma jakby znajomą
Mówi, że nazywa się JEZUS
I czy możemy mu dać jakiś grosz
Mówi, że wyprztykał się z cudów
I odwrócił się od niego los


Tak myślę, że to cudzoziemiec
Żyd albo Arab z urody...
Aha to mi przypomniało,
że chce też trochę wody
No co dać mu czego chce
Czy trzasnąć mu przed nosem drzwiami?
Dobra dam mu sześć pensów
Powiem, że tyle mamy
I że zapomniałem o wodzie
Właściwie to świństwo , no nie...
Ale słowo , on jest taki brudny
Skąd przyszedł cholera go wie
Mamo, on pyta o wodę...
- nie ma kubka - odpowiedziałem
W każdym razie dałem mu szóstkę
Jak się cieszył, żebyś wiedziała
Powiedział, że trzymają go przy życiu
Takie jak ta rzeczy małe...
Dał mi swój portret z autografem
I te trzy gwoździe zardzewiałe.
+++++++++

II. Wielkanoc

- Jan Lechoń

Droga, wierzba sadzona wśród zielonej łąki,
Na której pierwsze jaskry żółcieją i mlecze.
Pośród wierzb po kamieniach wąska struga ciecze,
A pod niebem wysoko śpiewają skowronki.

Wśród tej łąki wilgotnej od porannej rosy,
Droga, ktorą co święto szli ludzie ze śpiewką,
Idzie sobie Pan Jezus, wpółnagi i bosy
Z wielkanocną w przebitej dłoni choragiewką.

Naprzeciw idzie chłopka. Ma kosy złociste,
Łowicka jej spódniczka i piękna zapaska.
Poznała Zbawiciela z świętego obrazka,
Upadła na kolana i krzyknęła: "Chryste!".

Bije głową o ziemię z serdeczną rozpaczą,
A Chrystus się pochylił nad klęczącym ciałem
I rzeknie: "Powiedz ludziom, niech więcej nie płaczą,
Dwa dni leżałem w grobie. I dziś zmartwychwstałem."


++++++++++++
++++++++++++

III. Józef Piłsudski - cytaty:
"Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska."
"Kto nie był buntownikiem za młodu, ten będzie świnią na starość."
"Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy." (Józef Piłsudski o Polsce)
"Bo ni z tego ni z owego mamy Polskę na pierwszego."
"Bramy przepastne śmierci dla niektórych ludzi nie istnieją. Świadczą o prawdzie wielkości takiej, że prawa wielkości są inne, niż prawa małości."
"Głowa moja pełna jest najdzikszych sprzeczności! I staję do walki, tak jak poprzednio, z głównym złem państwa: panowaniem rozwydrzonych partyj i stronnictw nad Polską, zapominaniem o imponderabiliach, a pamiętaniem tylko o groszu i korzyści." (W wywiadzie dla "Kuriera Porannego" o zamachu stanu, który miał być dokonany przez marszałka, odczyt z 11.05.1926 r.)
"Ja też potrafię w mordę bić." (Pogróżka dla endecji, która nie chciała dopuścić do władzy Gabriela Narutowicza.)
"Każdy może zostać do nas przyjęty, lecz nie każdy może wśród nas pozostać." (Józef Piłsudski o przynależności do ZS Strzelec)
"Kiedy zdobędę Moskwę, każę na murze Kremla napisać: "Zakazuje się mówić po rosyjsku" - Bogusław Miedziński, jedna z rozmów z Józefem Piłsudskim u progu I wojny światowej.
"Myślałem już nieraz, że umierając przeklnę Polskę. Dziś wiem, że tego nie zrobię. Lecz gdy po śmierci stanę przed Bogiem, będę go prosił, aby nie przysyłał Polsce wielkich ludzi. (W rozmowie z Arturem Śliwińskim, 23.11.1931 r.)
"Myślałem, że wraz z odrodzeniem Polski materialnym i duchowym Polska odradzać się zacznie, że wyzbywać się zacznie tchórzostwa i wyzwalać się zacznie od pracy agentur, że przestanie pracę dla obcych uważać za najrozumniejszą pracę dla Polski."
"Nie ma lepszej pożywki chorobotwórczej dla bakteryj fałszu i legend, jak strach przed prawdą i brak woli."
"Obcą jest nam wszelka nienawiść plemienna i narodowościowa. Bojownicy wolności wszystkich krajów i narodów są naszymi braćmi. Umiemy hołd oddać wszelkiej wielkiej myśli, w jakimkolwiek języku się zrodziła, umiemy uczcić wszelkiego poetę i myśliciela, jakikolwiek naród go wydał." (Z powodu jubileuszu Puszkina, Robotnik nr 31, 4.06.1899 r.)
"Pierdel, serdel, burdel." (O sytuacji politycznej w Polsce)
"Polacy okazali się kamieniem pleśnią pokrytym, a nie ładunkiem dynamitu." (Przemówienie w Lipnicy Górnej, 30.12.1914 r.)
"Polska to jeden wielki kołtun, trzeba przedtem dobrze grzebieniem ten kołtun rozczesać, aby każdy włos był z osobna, a wtedy może da się kosę zapleść."
"Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi." (Walka z rządem, Robotnik nr 10, 24.09.1895 r.)
"Powoływać się na Kościuszkę, posługiwać się jego imieniem, zachwycać się nim i solidaryzować się z jego ideałami może każdy bezkarnie, bez konsekwencji i kosztów. Bo Kościuszko nie żyje. Kto solidaryzuje się ze mną, musi płacić wysiłkiem, męką, trudem, ofiarą z wolności, z życia. Kiedyś, gdy mnie już nie będzie, będę miał także miliony równie zapalczywych i podobnie nieryzykujących wielbicieli." (W rozmowie z Bolesławem Wieniawą-Dugoszowskim, grudzień 1915 r.)
"Religia jest dla ludzi bez rozumu." (prof. Wacław Jędrzejewicz: Kronika Józefa Piłsudskiego, na podst. zapisków w dzienniku jego brata Bronisława)
"Trzeba, aby to co było szaleństwem, stało się także rozumem polskim."
"Tylko dzięki zaiste niepojętej, a tak wielkiej i niezbadanej litości boskiej, ludzie w tym kraju nie na czworakach chodzą, a na dwóch nogach, udając człowieka." (Naczelny wódz w teorii i praktyce, odczyt z 21.03.1926 r.)
"W każdym ugrupowaniu ludzkim, w którym kiedykolwiek byłem, byłem uważany za coś w rodzaju heretyka." (Pierwsze dni Rzeczypospolitej Polskiej, wykład z 16.11.1924 r.)
"W Polsce wszyscy krzyczą, iż posiadają większość." (Odpowiedź dana delegacji PPS i Stronnictwa Ludowego, 2.12.1918 r.)
"Walczę i umrę jedynie dlatego, że w wychodku, jakim jest nasze życie, żyć nie mogę, to ubliża - słyszysz! - ubliża mi jako człowiekowi z godnością nie niewolniczą. Niech inni się bawią w hodowanie kwiatów czy socjalizmu, czy polskości, czy czego innego w wychodkowej (nawet nie klozetowej) atmosferze - ja nie mogę! To nie sentymentalizm, nie mazgajstwo, nie maszynka ewolucji społecznej, czy tam co, to zwyczajne człowieczeństwo. Chcę zwyciężyć, a bez walki, i to walki na ostre, jestem nie zapaśnikiem nawet, ale wprost bydlęciem, okładanym kijem czy nahajką. (...) Ostatnią moją ideą (...) jest konieczność wytworzenia w każdej partii, a tym bardziej naszej (PPS-Frakcja Rewolucyjna), funkcji siły fizycznej, funkcji, że użyję tak nieznośnego dla uszu "humanitarystów" określenia (histeryczne panny, nie znoszące drapania po szkle, ale znoszące pranie ich po pysku) funkcji przemocy brutalnej." (list do Feliksa Perla, 1908 r.)
"Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić." (Do współpracowników po przyjeździe z Magdeburga do Warszawy, 11.11.1918 r., o socjalistycznym rządzie powołanym kilka dni wcześniej).