środa, 25 czerwca 2008
* * * R.I.P. POZNAŃ 1956

W 1956 roku Polska już od 12 lat była państwem socjalistycznym. Teoria socjalizmu zakładała, że w warunkach systemu socjalistycznego strajki i protesty robotnicze nie będą potrzebne, gdyż państwo samo będzie wychodzić naprzeciw postulatom mas społecznych. Społeczeństwo miało się rozwijać w sposób harmonijny i bezkonfliktowy. Tymczasem... konflikt i to krwawy stał się faktem. Był to pierwszy tego rodzaju przypadek w Polsce Ludowej.
W latach 1950-1955 realizowany był w Polsce tzw. plan 6-letni. Ten czerpiący z radzieckich wzorców plan gospodarczy zakładał przekształcenie silnie rolniczego kraju w potęgę industrialną. Wybór rodzajów przemysłu, których plan dotyczył, wskazywał, iż priorytetm jest w nim silne państwo, a nie zamożne społeczeństwo.
-Wypłacenie niesłusznie pobranego podatku od wynagrodzeń od osób, które w poprzednich latach przekraczały 160% normy w produkcji. (chodziło o niebagatelną wówczas sumę 11 mln złotych)
-Zabezpieczenie dostaw surowca i rytmiczności pracy
-Cofnięcie przeprowadzonej już rewizji norm obniżającej zarobki miesięczne robotników
-Wprowadzenie tzw. angielskiej soboty i przestrzeganie 8-godzinnego dnia pracy
-Płaca za godziny nadliczbowe
-Poprawa bezpieczeństwa i higieny pracy
-Umocnienie pozycji załogi w decyzjach dot. zakładu pracy
-Pomnik Poznańskiego Czerwca 1956 r.
* OSOBISTE
* RED SAILS IN THE SUNSET
http://www.youtube.com/watch?v=JBG9ITmf_OQ
Red sails in the sunset-Fats Domino-Sunset Wigtown Bay 1960
Ewa, Teresa, Asiu,
G
* * *
Miejmy nadzieję!... nie tę lichą, marną,Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,
Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarnoPrzyszłych poświęceń w duszy bohatera.
Miejmy odwagę!... nie tę jednodniową,Co w rozpaczliwym przedsięwzięciu pryska,
Lecz tę, co wiecznie z podniesioną głowąNie da się zepchnąć z swego stanowiska.
Miejmy odwagę!... nie tę tchnącą szałem,
Która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem
Przeciwne losy stałością zwycięża.
Miejmy pogardę dla rzekomej sławy
I dla bezprawia potęgi zwodniczej,
Lecz się nie strójmy w płaszcz męczeństwa krwawy
I nie brząkajmy w łańcuch niewolniczy.
Miejmy pogardę dla pychy zwycięskiej
I przyklaskiwać przemocy nie idźmy!
Ale nie wielbmy poniesionej klęski
I ze słabości swojej się nie szczyćmy.
Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić:
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić...
Lecz nie przestańmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość;
Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość.
[Adam Asnyk. 6 maja 1871]
