WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
sobota, 18 września 2010
O Prawdę * w obronie Krzyza
na tej stronie http://smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
zauważyłem taki komentarz alfreda:
od 10.04.próbuję dopchać się do władz?? mediów?? z żadaniem wyjaśnień – dlaczego robią idiotów z polskiego społeczenstwa. Ponieważ :
wylotu.
2. w studio “gadające głowy” m.innymi wymieniały nazwiska części
uczestników grupy.
3. dokładnie omówiono przyczynę opóżnionego wylotu tzw. grupy
dziennikarskiej.
4. dokładnie pokazano miejsce lądowania (lotnisko w Smoleńsku i
okolice) – szereg komentarzy w tej sprawie (łącznie z
oświetleniem,które dokładnie pokazano i omówiono czemu służy) –
jednakże wyrażnie było widać, że żadna lampa się nie świeci.
nawet okienko w wieżyczce było ciemne.
5. Zarówno na lotnisku jak i jego okolicy nie było nikogo !!!!
Dosłownie pustka. Żadnych samochodów ani autokarów aby uczestników
dowieżć na miejsce uroczystości (mój komentarz – pomyślałem
wówczas jak ten żul z MSZ traktuje POLSKICH PREZYDENTÓW – że
zmusza ich do drałowania pieszo przez las a tu jest blisko 100
letni starzec – Kaczorowski)-
6. W studio komentowano,że w Smoleńsku jest mgła – widoczność 500 m.
7. Pokazano, jak z tego lotniska wystartował jakiś (rosyjski)
samolot.
8. Pokazano, że właśnie ląduje samolot ale okazało się, że to nie
nasz tylko rosyjski wojskowy.Jednak odmowiono mu prawa lądowania
tutaj z powodu mgły. Miał lecieć na lotnisko zastępcze.
9. Pokazano faceta który chodził przy lotnisku (miejscowy?)- mówił
poprawnie bez akcentu po polsku. Zapytano go co tu robi a on
odpowiedział, że się przygląda i fotografuje. m.innymi
powiedział “ja jestem taki pies ogrodnika” – jak to rozumieć ?
10.Nareszcie pokazano nasz samolot powiedzieli, że schodzi do
lądowania. Latał nad lotniskiem, już był nad pasem ale się poderwał
skręcił trochę w bok zaczepiając skrzydłem o mur ogradzający
lotnisko i przewody na których były zawieszone osłony
(pomarańczowe) lamp. Odleciał jeszcze kawałek i upadł. Kołami w
dół (nie było ich widać !!!) Pokazał się ogień na
ogonie, póżniej nad dziobem. Samolot był cały.
W tej sytuacji przełączyłem na TVN24 i tu pokazano samolot w kawałkach, bez kadłuba (kiedy kadłub się rozleciał ????)
Moje próby dojścia do upublicznienia tych informacji nie dały żadnego rezultatu. Może ktoś, kto ma większą siłę przebicia niż ja zorganizuje zbiorowe żądanie ponownego wyświetlenia tego reportażu aby wszystcy mogli zobaczyć jak to naprawdę było.
Niech ujawnią dziennikarza – autora reportażu. Dlaczego ta osoba milczy ??? – to nie był W.Bater.
Szkoda czasu na domysły, dywagacje, opinie różnych pseudo specjalistów. Znak zapytania dlaczego stacje POLSAT NEWS i TWN 24 zamknęły pyski, udają głupków robiąc różne wywiady i publikacje a cały czas posiadają dowody (choćby dokładny czas katastrofy) Moim zdaniem nie możemy wybierać nowego Prezydenta bez pełnej informacji o wypadku. O co do wszystkich bez względu na opcje polityczne – apeluję. To jest POLSKA RACJA STANU. Musimy poznać przynajmniej podstawowe fakty przed wyborami.
dontygrys 0 14
******************
Świadectwo Marka
Wrzesień 17, 2010 Autor: wobroniekrzyza
Cieszę się Mirko, że spodobał Ci się mój krzyżyk z goździków. To właśnie ja go ułożyłem. Mam 45 lat, dwoje dzieci, dwa fakultety, wolny zawód, wysokie zarobki. Jestem człowiekiem pióra i obywatelem świata. Sto procent mohera. Gdy dowiedziałem się, że wykradziono Krzyż, po prostu musiałem przyjść. Ledwo zdążyłem między spotkaniami biznesowymi. Ciągnęła mnie jakaś siła… Nie mogłem złapać taksówki, przyjechałem autobusem, prawie biegłem. Było po 10 rano. Zobaczyłem garstkę chrześcijan w tłumie pogan. Był młody aktor z Solidarnych 2010 i stareńki misjonarz. I puste miejsce po Krzyżu. W stanie wojennym lud kładł Krzyże z kwiatów, więc pomyślałem, że zacznę i ja. Słabe kruche kwiatki na twardym kamieniu… Marność nad marnościami. Ale Krzyża nic nie przemoże. Modliłem się z Wami z pół godziny. W garniturze i z teczką. W różnych chwilach wzywa nas Pan. Drwiono z nas i nienawidzono, ale nie czułem strachu ani złości. W szydercach widziałem zagubione dusze, które, paradoksalnie, też przyszły pod Krzyż. To była jedna z najważniejszych modlitw w moim życiu. Mistyczna. Chyba… poszedłem za Jezusem. On tam był. Jest. Dałem maleńkie świadectwo. Dlaczego ja, zwykły grzesznik? Jestem zaskoczony. Wytrwajcie. Z Wami jest On. Wzywa. Dobrych i złych. W tym miejscu dzieje się coś niezwykłego.
Napisane w Świadectwa
Komentarzy: 7 »
zauważyłem taki komentarz alfreda:
od 10.04.próbuję dopchać się do władz?? mediów?? z żadaniem wyjaśnień – dlaczego robią idiotów z polskiego społeczenstwa. Ponieważ :
1. w dniu 10.04.nadawano reportaż na POLSAT NEWS dotyczący tegoż
wylotu.
2. w studio “gadające głowy” m.innymi wymieniały nazwiska części
uczestników grupy.
3. dokładnie omówiono przyczynę opóżnionego wylotu tzw. grupy
dziennikarskiej.
4. dokładnie pokazano miejsce lądowania (lotnisko w Smoleńsku i
okolice) – szereg komentarzy w tej sprawie (łącznie z
oświetleniem,które dokładnie pokazano i omówiono czemu służy) –
jednakże wyrażnie było widać, że żadna lampa się nie świeci.
nawet okienko w wieżyczce było ciemne.
5. Zarówno na lotnisku jak i jego okolicy nie było nikogo !!!!
Dosłownie pustka. Żadnych samochodów ani autokarów aby uczestników
dowieżć na miejsce uroczystości (mój komentarz – pomyślałem
wówczas jak ten żul z MSZ traktuje POLSKICH PREZYDENTÓW – że
zmusza ich do drałowania pieszo przez las a tu jest blisko 100
letni starzec – Kaczorowski)-
6. W studio komentowano,że w Smoleńsku jest mgła – widoczność 500 m.
7. Pokazano, jak z tego lotniska wystartował jakiś (rosyjski)
samolot.
8. Pokazano, że właśnie ląduje samolot ale okazało się, że to nie
nasz tylko rosyjski wojskowy.Jednak odmowiono mu prawa lądowania
tutaj z powodu mgły. Miał lecieć na lotnisko zastępcze.
9. Pokazano faceta który chodził przy lotnisku (miejscowy?)- mówił
poprawnie bez akcentu po polsku. Zapytano go co tu robi a on
odpowiedział, że się przygląda i fotografuje. m.innymi
powiedział “ja jestem taki pies ogrodnika” – jak to rozumieć ?
10.Nareszcie pokazano nasz samolot powiedzieli, że schodzi do
lądowania. Latał nad lotniskiem, już był nad pasem ale się poderwał
skręcił trochę w bok zaczepiając skrzydłem o mur ogradzający
lotnisko i przewody na których były zawieszone osłony
(pomarańczowe) lamp. Odleciał jeszcze kawałek i upadł. Kołami w
dół (nie było ich widać !!!) Pokazał się ogień na
ogonie, póżniej nad dziobem. Samolot był cały.
W tej sytuacji przełączyłem na TVN24 i tu pokazano samolot w kawałkach, bez kadłuba (kiedy kadłub się rozleciał ????)
Sorry, że opisuję tak szczegółowo to co widziałem i chyba nie tylko ja. Ale ktoś nas – Naród Polski robi w bambuko !!! Władza nie wie o której godzinie była katastrofa !!!. Międzynarodowe komisje debatują, szukają satelitów amerykańskich a wystarczy zbadać taśmy z reportażem, gdzie jest dokładny czas i przebieg katastrofy !!!
Moje próby dojścia do upublicznienia tych informacji nie dały żadnego rezultatu. Może ktoś, kto ma większą siłę przebicia niż ja zorganizuje zbiorowe żądanie ponownego wyświetlenia tego reportażu aby wszystcy mogli zobaczyć jak to naprawdę było.
Niech ujawnią dziennikarza – autora reportażu. Dlaczego ta osoba milczy ??? – to nie był W.Bater.
Szkoda czasu na domysły, dywagacje, opinie różnych pseudo specjalistów. Znak zapytania dlaczego stacje POLSAT NEWS i TWN 24 zamknęły pyski, udają głupków robiąc różne wywiady i publikacje a cały czas posiadają dowody (choćby dokładny czas katastrofy) Moim zdaniem nie możemy wybierać nowego Prezydenta bez pełnej informacji o wypadku. O co do wszystkich bez względu na opcje polityczne – apeluję. To jest POLSKA RACJA STANU. Musimy poznać przynajmniej podstawowe fakty przed wyborami.
dontygrys 0 14
16.09.2010 18:10 http://neverlandd.salon24.pl/229946,z-g-r-a-j-a-mokra-robota-ii
******************
Świadectwo Marka
Wrzesień 17, 2010 Autor: wobroniekrzyza
Cieszę się Mirko, że spodobał Ci się mój krzyżyk z goździków. To właśnie ja go ułożyłem. Mam 45 lat, dwoje dzieci, dwa fakultety, wolny zawód, wysokie zarobki. Jestem człowiekiem pióra i obywatelem świata. Sto procent mohera. Gdy dowiedziałem się, że wykradziono Krzyż, po prostu musiałem przyjść. Ledwo zdążyłem między spotkaniami biznesowymi. Ciągnęła mnie jakaś siła… Nie mogłem złapać taksówki, przyjechałem autobusem, prawie biegłem. Było po 10 rano. Zobaczyłem garstkę chrześcijan w tłumie pogan. Był młody aktor z Solidarnych 2010 i stareńki misjonarz. I puste miejsce po Krzyżu. W stanie wojennym lud kładł Krzyże z kwiatów, więc pomyślałem, że zacznę i ja. Słabe kruche kwiatki na twardym kamieniu… Marność nad marnościami. Ale Krzyża nic nie przemoże. Modliłem się z Wami z pół godziny. W garniturze i z teczką. W różnych chwilach wzywa nas Pan. Drwiono z nas i nienawidzono, ale nie czułem strachu ani złości. W szydercach widziałem zagubione dusze, które, paradoksalnie, też przyszły pod Krzyż. To była jedna z najważniejszych modlitw w moim życiu. Mistyczna. Chyba… poszedłem za Jezusem. On tam był. Jest. Dałem maleńkie świadectwo. Dlaczego ja, zwykły grzesznik? Jestem zaskoczony. Wytrwajcie. Z Wami jest On. Wzywa. Dobrych i złych. W tym miejscu dzieje się coś niezwykłego.
Napisane w Świadectwa
Komentarzy: 7 »
piątek, 17 września 2010
kościół w c e r k w i
17 Mgnień Jesieni
Wszystko się wali, zapada miękko, do wewnątrz.
Zieleń przechodzi w żółć, a ta krwią podbiega.
Bez huku, wrzasku, trzasku i płomieni.
Nikt nie usłyszy, nikt nie zauważy.
Każdego, kto wejdzie wyżej i zacznie krzyczeć, ściągną w dół współbracia, szepcząc mu do ucha - "No co Ty, daj spokój, im właśnie o to chodzi. Trzeba spokojnie i konstruktywnie, żeby nie drażnić tych, którzy może kiedyś pójdą razem z nami."
Polski Raj Ostrożności. Wzajemna kontrola ludzi dobrej woli i ćwierćrozumu pod dyktando treserów.
Czasem tylko obłok kurzu przesłoni horyzont i przez chwilę każdy, kto jeszcze ma ochotę patrzeć, poczuje się lepiej, bo nie będzie widać tego, co już poza granicą. Naszych, aktualnych możliwości.
Robactwo kłębiące się i rozbiegane wydepcze sobie nowe ścieżki, wygrzebie w próchnie nowe schronienia. Rozentuzjazmowane mnogością nowych możliwości i widowiskiem, w jakim przyszło mu brać udział.
I tylko na nas, jak zwykle tłoczących się tam, gdzie nie trzeba, znowu spadną najcięższe belki.
Jednak ci, którzy przetrwają..
16 września.. "Ulica nie jest miejscem dla modlitwy"
Dobrze byłoby, aby na przyszłoroczne uroczystości Bożego Ciała, na Krakowskie Przedmieście w Warszawie jak najwięcej osób przyniosło transparenty z tym właśnie sformułowaniem Nycza.
Żeby nie zapomniał.
Jak to we wrześniu 2010 r. akcję "sił porządkowych" przeciwko grupce modlących się w tym samym miejscu wspierał.
Różne grupy, błogosławiąc, słali w bój księża w historii Polski.
Doczekaliśmy się, po latach, biskupiej zachęty i wsparcia dla współczesnych zomowców.
Zruszczenie mentalne polskiej hierarchii kościelnej bije w oczy. Nie wszystkich, rzecz jasna, ale tych najbardziej prominentnych i przez media chołubionych.
Żadne europejskość i nowoczesność, ale właśnie zruszczenie. Abbas sovieticus.
W PRL wstyd było się przyznać, że chce się kooperować z państwem komunistycznym, ale jak to państwo jest formalnie demokratyczne? Znów się pojawia tęsknota za kościołem państwowym.
Bo nie strach wyłącznie gna tych durniów na zatracenie. Wielu z nich robi w tej chwili tak podłe rzeczy, że musieliby mieć w ubeckich papierach potwierdzone morderstwo, żeby nie widzieć wyjścia. Oni tego wyjścia po prostu nie mają ochoty szukać.
Kooperacja i uległość. Zaciszna nora dla wybranych księży, niezależna od ilości tych głupków w kościołach. Pieniądz, biznes, licytacja kościołów, albo zamiana na płatne muzea, zaś msze transmitowane wyłącznie w telewizji. Koniec z męczącymi procesjami, pielgrzymkami i całą tą ludową błazenadą. Przydrożnymi kapliczkami, krzyżykami na szyi i na ścianach.
W zamian - murem przy tronie.
I uśmiech na twarzy, jak Pan w dupę przyleje.
A bo to Cerkwi Moskiewskiej źle?
Nawet KGB ją chwali.
http://impertynator.blogspot.com/
Wszystko się wali, zapada miękko, do wewnątrz.
Zieleń przechodzi w żółć, a ta krwią podbiega.
Bez huku, wrzasku, trzasku i płomieni.
Nikt nie usłyszy, nikt nie zauważy.
Każdego, kto wejdzie wyżej i zacznie krzyczeć, ściągną w dół współbracia, szepcząc mu do ucha - "No co Ty, daj spokój, im właśnie o to chodzi. Trzeba spokojnie i konstruktywnie, żeby nie drażnić tych, którzy może kiedyś pójdą razem z nami."
Polski Raj Ostrożności. Wzajemna kontrola ludzi dobrej woli i ćwierćrozumu pod dyktando treserów.
Czasem tylko obłok kurzu przesłoni horyzont i przez chwilę każdy, kto jeszcze ma ochotę patrzeć, poczuje się lepiej, bo nie będzie widać tego, co już poza granicą. Naszych, aktualnych możliwości.
Robactwo kłębiące się i rozbiegane wydepcze sobie nowe ścieżki, wygrzebie w próchnie nowe schronienia. Rozentuzjazmowane mnogością nowych możliwości i widowiskiem, w jakim przyszło mu brać udział.
I tylko na nas, jak zwykle tłoczących się tam, gdzie nie trzeba, znowu spadną najcięższe belki.
Jednak ci, którzy przetrwają..
16 września.. "Ulica nie jest miejscem dla modlitwy"
Dobrze byłoby, aby na przyszłoroczne uroczystości Bożego Ciała, na Krakowskie Przedmieście w Warszawie jak najwięcej osób przyniosło transparenty z tym właśnie sformułowaniem Nycza.
Żeby nie zapomniał.
Jak to we wrześniu 2010 r. akcję "sił porządkowych" przeciwko grupce modlących się w tym samym miejscu wspierał.
Różne grupy, błogosławiąc, słali w bój księża w historii Polski.
Doczekaliśmy się, po latach, biskupiej zachęty i wsparcia dla współczesnych zomowców.
Zruszczenie mentalne polskiej hierarchii kościelnej bije w oczy. Nie wszystkich, rzecz jasna, ale tych najbardziej prominentnych i przez media chołubionych.
Żadne europejskość i nowoczesność, ale właśnie zruszczenie. Abbas sovieticus.
W PRL wstyd było się przyznać, że chce się kooperować z państwem komunistycznym, ale jak to państwo jest formalnie demokratyczne? Znów się pojawia tęsknota za kościołem państwowym.
Bo nie strach wyłącznie gna tych durniów na zatracenie. Wielu z nich robi w tej chwili tak podłe rzeczy, że musieliby mieć w ubeckich papierach potwierdzone morderstwo, żeby nie widzieć wyjścia. Oni tego wyjścia po prostu nie mają ochoty szukać.
Kooperacja i uległość. Zaciszna nora dla wybranych księży, niezależna od ilości tych głupków w kościołach. Pieniądz, biznes, licytacja kościołów, albo zamiana na płatne muzea, zaś msze transmitowane wyłącznie w telewizji. Koniec z męczącymi procesjami, pielgrzymkami i całą tą ludową błazenadą. Przydrożnymi kapliczkami, krzyżykami na szyi i na ścianach.
W zamian - murem przy tronie.
I uśmiech na twarzy, jak Pan w dupę przyleje.
A bo to Cerkwi Moskiewskiej źle?
Nawet KGB ją chwali.
http://impertynator.blogspot.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)
