o * H e r o i z m i e

Isten, a*ldd meg a Magyart
Patron strony

Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.* * *

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *


* "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX.


*************************

WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
40 mln d z i e n n i e

50%
Dlaczego uważasz, że t a c y nie mieliby cię okłamywać?

W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL, iż udają katolików

Ks. Stanisław Małkowski

* * * * * * * * *

środa, 24 listopada 2010

- Kristallnacht - a'la - Ciapla - Żydom ubekistanu -



Kłamstwo, by zatriumfować, musi być wszechogarniające, dlatego każde nazwanie rzeczy po imieniu budzi wściekłość partii rosyjskiej i postsowieckiego establishmentu. Ich zdaniem, wyklucza nas to z dyskusji i stawia poza prawem. Tylko niby o co mamy się z nimi spierać? Czy Polska ma być rosyjskim wasalem, czy nie? Czy Polska ma być fasadową demokracją rządzoną przez oligarchię? Terytorium bezprawia, dyspozycyjnych sądów i prokuratury, mediów gotowych do każdej podłości na rozkaz? Dla nich to są aksjomaty. Takie ma być ich państwo, a opór jest antypaństwowym terroryzmem.

Czy z targowicą, która własny interes słusznie widzi w gwarancjach rosyjskich, możliwa jest dyskusja? Czy rozważanie reform w ramach fasadowej demokracji ma sens? Czy dyskusje nad polityką zagraniczną przy przyjęciu założenia, iż jesteśmy wasalem rosyjskim, a kryterium naszych decyzji musi być zadowolenie Kremla (mniejsza teraz o to, której frakcji) oraz dążących do porozumienia z nim państw-decydentów unijnych jest czymś więcej niż farsą lub zabiegiem ogłupiającym społeczeństwo?
We wszystkich tych kwestiach nasza odpowiedź brzmi – NIE!

Czy targowiczanin może mieć rację?
Przy analizie argumentów zawsze należy wychodzić od interesów argumentującego. Jeśli interesy są całkowicie sprzeczne, wykluczające się, argumentacja nie jest mylna, tylko ma uzasadniać i racjonalizować postępowanie, np. podporządkowanie się Rosji. Niby czego mamy dowodzić: że bicie czołem przed ambasadą jest mniej skuteczne niż droga na kolanach do Moskwy? Taka dyskusja byłaby z punktu widzenia establishmentu i jego mediów merytoryczna, a nas by upodlała.
Dyskusja, rozważanie argumentów jest możliwe i celowe, jeśli ich zwolenników łączy minimum wartości. Jeśli uznajemy, iż fasadową demokrację trzeba zastąpić prawdziwą, wówczas spieramy się o metody działania, zawieramy kompromisy w sprawie pozycji uzyskiwanych przez różne grupy społeczeństwa, dywagujemy, jakie rozwiązania prawne lepiej zabezpieczą stabilność systemu. Podobnie postępujemy w sprawie gospodarki, jeśli uważamy, iż pasożytniczy i korupcyjny system trzeba zlikwidować i wprowadzić prawdziwy rynek. Możemy też zawierać kompromisy w sprawie skali jego regulacji między zwolennikami czystego liberalizmu i roli państwa.
Czy wróg może mieć rację? A czy targowiczanin może mieć rację? Gdy nie chodzi o sprawy zasadnicze, tak. Wszystko, co złego nas spotyka, jest oczywiście nie tylko efektem działalności przeciwnika, ale także naszej głupoty, braku woli, słabości, nieumiejętności skutecznego działania czy błędnej analizy. To jednak nie oznacza, iż z partią rosyjską i wspierającym się na niej i wyhodowanym przez komunistyczne służby establishmentem może mieć miejsce dyskusja, gdyż nasze interesy wykluczają się nawzajem. Podobnie można by żądać od Żydów, by dyskutowali z SS-manami o dodaniu perfum do cyklonu B? A to my jesteśmy Żydami Ubekistanu.
Poza establishmentem i partią rosyjską są jeszcze dwie grupy społeczne: tzw. lemingi i nieuczestniczący w życiu politycznym, które stanowią niestety większość mieszkańców Polski. Co nas różni i czy dialog jest możliwy i pożądany.


Polska dumna.
Nie ma problemu ze zdefiniowaniem, kto był agresorem w 1920 r. i co się stało 17 września 1939 r., kto bił się po której stronie i dlaczego pod Warszawą i kto walczył w lasach od lipca 1944 r., a kto był bandytą i szykował nam zniewolenie. Ta Polska jest dumna z własnej przeszłości, tradycji i nie oczekuje dowartościowania z Brukseli w stylu: dobre Polaczki, dobre, mają eutanazję i małżeństwa pederastów – już prawie Europejczycy, umieją czytać podręczniki marketingu, och, to już inteligenci.
Polska dumna nie potrafi żyć na kolanach i nie czyni z donosicieli i funkcjonariuszy zaborcy swoich bohaterów. Chce modernizować kraj, ale dla niej modernizacja to nowoczesne instytucje i prawo, a nie korupcja jako lekarstwo na niedowład biurokracji, odcięcie się od polskości, gender studies, parady homoseksualistów, przyzwolenie na wszystko (napluj na grób, nasiusiaj na krzyż) i demonstrowanie, że nie ma się nic wspólnego z Polską ukształtowaną historycznie.
Nie oznacza to, iż po stronie Polski dumnej nie ma błędów, zepsucia czy słabości. Te są zawsze, ale pokazuje na system wyznawanych wartości i zasad oraz na cele, do jakich dąży.


Polska skundlona.
 Polska skundlona.
Jest jedynie terytorium bez przeszłości. Wszystko, co przynosi osobistą korzyść i/lub bezpieczeństwo, jest dozwolone i wręcz zalecane. Polska skundlona chce przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa, a to w obecnej sytuacji daje jedynie kłamstwo i uczestnictwo w nim. Wszelka prawda jest odrzucana nie dlatego, iż przedstawiana jest w sposób nieprzystępny lub zbyt radykalny, ale dlatego, że stwarza poczucie zagrożenia. Im mniej wiem, tym lepiej śpię, jak powiedział mi kiedyś kolega w stanie wojennym.
Ludzie nie chcą słyszeć złych wieści, o kryzysie, załamaniu finansowym, systemie panującym w Polsce, podarowaniu przez sojuszników Rosji i całkowitej, w tym dobrowolnej, zależności postsowieckich elit od Kremla. Ludzie chcą słyszeć, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej, nic nam nie zagraża i jest cacy.
Polska skundlona to przede wszystkim powszechne nieuctwo, uważające się za inteligencję, ludzie wykorzenieni, nieznający ani kultury własnej, ani tym bardziej europejskiej, którzy szukają dowartościowującej identyfikacji. Można im więc wszystko sprzedać byle było na niskim, zrozumiałym dla nich poziomie.
Polska skundlona życie na kolanach uważa za bezpieczne i korzystne, a więc przekonywanie jej, iż należy się wyprostować, nie ma sensu. Homines pełzaci mieliby nieznośny ból kręgosłupa, gdyby posłuchali tej rady. Oni opierają się na doświadczeniu ostatniego dwudziestolecia; chcą sukcesu, a wiedzą, iż nagradzane jest służalstwo, a każda niezależność i odwaga bezwzględnie karana do trzeciego pokolenia. Będą więc tak postępować, by uzyskać nagrodę władzy i aprobatę swego środowiska. Człowiek uczciwy zawsze będzie rodził u ludzi zeszmaconych agresję, gdyż stanowi widoczny wyrzut sumienia, że można inaczej.
Władza wyobcowana z polskości jest dobrze zakorzeniona właśnie w Polsce skundlonej, tyle tylko że ta ostatnia musi ogarnąć całe społeczeństwo, by postsowiecki establishment czuł się bezpiecznie. Nie może istnieć żadna, potencjalna nawet, alternatywa.


Społeczeństwo alternatywne.
Powinniśmy tworzyć społeczeństwo alternatywne, co nie oznacza, że mamy nie uczestniczyć nawet w fasadowych imprezach, jeśli ocenimy, iż jest to korzystne i może osłabić przeciwnika. Na argument, dlaczego np. bierzemy udział w wyborach w kondominium, odpowiadamy, że w wyborach do rosyjskiej Dumy partie niepodległościowe też brały udział.
Czym powinno być społeczeństwo alternatywne?
Skoro przekonywanie Polski skundlonej nie ma sensu ze względu na różnice interesów i charakterów, naszą genetyczną niezdolność do pełzania, należy się od niej odseparować i całkowicie ignorować jej przedstawicieli, symbole, organizacje, media, przedsiębiorstwa.
Niech robią, co chcą, ale jedynie we własnym imieniu. Musimy przede wszystkim skupić się na tworzeniu własnych instytucji i poruszać się, o ile to możliwe, tylko w ich obrębie. Oni mają agorową Radę Etyki Mediów, więc powołujemy własną, a tamtą ignorujemy i wyśmiewamy. Oni mają związki twórcze – powołujemy nasze. Oni przyznają nagrody za opluwanie Polski i demoralizowanie społeczeństwa – my przyznajemy nasze. Musimy stworzyć całą infrastrukturę społeczną dublującą Polskę skundloną. Dotyczy to również gospodarki, przynajmniej dopóki nie zostanie wprowadzony stan wyjątkowy i nasze organizacje nie zostaną zdelegalizowane pod jakimkolwiek pretekstem. Na to też musimy być przygotowani.
Władza i establishment nie cofną się przed żadną decyzją, gdyż walczą o zachowanie pozycji uzyskanej dzięki Sowietom i utrzymywanej dzięki rosyjskiej i niemieckiej pomocy (vide: rola fundacji Adenauer-Stiftung w wyborach 2007 r.) oraz parciu w Polsce skundlonej. Gdyby postąpili inaczej, byliby samobójcami, a w polityce wbrew pozorom panuje racjonalność. Należy jednak na nią patrzeć z punktu widzenia celu, którego osiągnięcie ma umożliwić.
Polska dumna powinna być przede wszystkim właśnie alternatywą wobec Polski skundlonej w momencie przełomu. Program minimum to żyć w godności obok niewolników z wyboru lub interesu, nie dać się przez ich system zdemoralizować i zdegenerować, starając się zachować stan posiadania do zmiany sytuacji geopolitycznej. Jeśli zaś to w dającej się przewidzieć perspektywie nie nastąpi, nie uczestniczyć w ich systemie. Pogłębić rów, który nas dzieli, i stworzyć dwa równoległe społeczeństwa w jednym kraju.
Program maksimum to przejąć władzę w momencie wstrząsu, który osłabi i podzieli postsowiecki establishment, zdestabilizuje Polskę skundloną, czyniąc ją niezdolną do działania, a ludziom spoza podziału wskaże, że warto przyłączyć się do nas.

Opakowanie zwane wizerunkiem.
W skali masowej dyskusja oparta na argumentach merytorycznych skończyła się w ubiegłym wieku i już nikogo nie interesuje, a zwłaszcza tych, którzy głoszą, iż ważne są programy, gdyż myślą, że będą uchodzili za mądrych. PO wygrała właśnie dlatego, że żadnego programu nie miała. Mogła więc pleść, co w danym momencie i środowisku zjednywało poparcie.
Mediokracja powoduje, iż ważne jest tylko opakowanie zwane wizerunkiem. Monopol medialny natomiast sprawia, iż establishment może w sposób dowolny manipulować większością społeczeństwa, podając mu korzystne dla siebie opakowanie jako jedyne. Brednie o możliwej zmianie wizerunku jako warunku zwycięstwa w demokracji fasadowej mogą wypowiadać tylko ludzie, którzy uwierzyli, że są silniejsi od „cyngli” tworzących na rozkaz dowolny wizerunek we wskazanym momencie dowolnej osobie. "Zapewne jakaś „Stokrota” tak przejmie się ujmującym zachowaniem europosła Migalskiego, że nie wykona polecenia i postanowi działać wbrew swoim interesom." Pozostańmy jednak w świecie rzeczywistym.
Czasy dyskusji i argumentacji, rzeczywistej debaty publicznej skończyły się wraz z monopolem medialnym i mediokracją. Gdyby monopol nie istniał, wówczas jednemu wizerunkowi medialnemu można by przeciwstawić inny, a równowaga sił sprawiłaby, że rywalizujące obozy musiałyby zrezygnować z jakiejś części manipulacji. Wówczas w wąskim zakresie dla elity intelektualnej debata mogłaby powrócić.
W naszej sytuacji próby dostosowania opakowania do wymogów systemu oznaczałyby rezygnację z tożsamości. Przyjmując płaszczyznę konfrontacji przeciwnika zawsze przegramy. Przecież jeśli czegoś nie powiemy, to oni to wymyślą, a Polska skundlona przyjmie z ulgą jako wytłumaczenie.
O czym mamy przekonywać lemingi? Że lepiej będziemy służyli Rosji, damy kraść wszystkim czy że będziemy skuteczniej pluli na Polskę, jej historię, tradycję i na pewno korzystniej sprzedamy jej interesy?
W tej sytuacji należy skupić się na naszej bazie, kształcić kadry, podnosić poziom intelektualny naszego zaplecza i przede wszystkim selekcjonować ludzi zdolnych do działania, podejmowania decyzji i kierowania zespołami. Nie skupiać się na krewnych i znajomych brata pierwszej żony, tylko wprowadzić i realizować zasadę selekcji i awansu merytokratycznego. Nawet najuczciwsze safanduły, nie mówiąc już o kombinatorach, cwaniakach i zwykłych zdrajcach, nie powinny zajmować kluczowych stanowisk w naszych strukturach. Skuteczne działanie i odwaga muszą być kryterium oceny.




Polska skundlona wprowadziła kult tchórza i służalca, my musimy przywrócić odwadze należne jej miejsce.
Jeżeli nie będziemy potrafili w praktyce, a dotychczas nie potrafiliśmy, wprowadzić w życie tych zasad po naszej stronie, przegramy, a jednostkom pozostanie już tylko emigracja zagraniczna lub wewnętrzna.


Okrakiem na barykadzie.
W środowisku mediów znajdują się ludzie, którzy chcieliby zachować pozycję i jednocześnie uchodzić za odważnych i uczciwych. Taka sytuacja nie jest już możliwa. Jej warunkiem bowiem jest udawanie, że nie dostrzega się rzeczywistości, zamazywanie jej i zakłamywanie poprzez unikanie nazywania rzeczy po imieniu.
W sytuacji zbliżającej się konfrontacji, w której establishment jako warunek własnego bezpieczeństwa musi zniszczyć przeciwnika, ludzie ci będą musieli wybrać między służbą i kasą a odwagą i pustym kontem w banku. Nietrudno przewidzieć, co wybiorą. Dla nas jednak warunkiem przetrwania jest precyzja terminologii. Zło musi być nazwane po imieniu. Zdrada jest zdradą, a służalstwo w interesie obcego mocarstwa służalstwem, kradzież – kradzieżą. Słowa nie mogą służyć zakłamywaniu rzeczywistości, by komuś żyło się lepiej i spokojniej. Polska skundlona i establishment muszą wiedzieć, iż zostaną nazwanie po imieniu.
Józef Darski

File:Bundesarchiv Bild 183-E10402, Berlin, Reichstagssitzung, Rede Adolf Hitler.jpg

wtorek, 23 listopada 2010

titanic marshrute: Argentina


Rybiński:Polskę czeka los Argentyny
2010-11-17 |


Ile państwo wydaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Obrona narodowa 10.36 271 734
Bezpieczństwo i porządek publiczny 16.85 442 1 194
Ochrona środowiska 6.00 157 425
Służba zdrowia 43.50 1 140 3 082
Wypoczynek, kultura i religia 10.22 268 724
Edukacja 59.99 1 572 4 250
Ochrona socjalna 166.79 4 371 11 816
Ogółem wydatki sektora finansów publicznych (ESA95)** 427.15 11 194 30 260
Wydatki sektora finansów publicznych (MF)* 409.82 10 740 29 032
Ile państwo dostaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Dochody podatkowe 194.23 5 090 13 759
VAT, akcyza 115.42 3 025 8 177
CIT 20.73 543 1 468
PIT 42.19 1 106 2 989
Dochody niepodatkowe 184.69 4 840 13 084
dywidendy 3.16 83 224
Dochody ogółem sektora finansów publicznych (MF)* 384.50 10 077 27 239
Dochody sektora finansów publicznych (ESA95)** 387.10 10 145 27 423
* MF metodologia krajowa stosowana przez Ministerstwo Finansów - według ustawy o finansach publicznych
** ESA95 - metodologia stosowana przez Komisję Europejską i Eurostat
Ile państwo wydaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Obrona narodowa 12.20 320 836
Bezpieczństwo i porządek publiczny 19.28 506 1 321
Ochrona środowiska 6.59 173 451
Służba zdrowia 49.14 1 289 3 367
Wypoczynek, kultura i religia 12.06 316 826
Edukacja 63.08 1 654 4 322
Ochrona socjalna 178.82 4 690 12 253
Ogółem wydatki sektora finansów publicznych (ESA95)** 464.98 12 196 31 861
Wydatki sektora finansów publicznych (MF)* 442.45 11 605 30 317
Ile państwo dostaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Dochody podatkowe 218.12 5 721 14 946
VAT, akcyza 127.26 3 338 8 720
CIT 25.27 663 1 731
PIT 48.69 1 277 3 336
Dochody niepodatkowe 195.26 5 122 13 380
dywidendy 4.05 106 277
Dochody ogółem sektora finansów publicznych (MF)* 419.88 11 013 28 770
Dochody sektora finansów publicznych (ESA95)** 426.51 11 187 29 225
* MF metodologia krajowa stosowana przez Ministerstwo Finansów - według ustawy o finansach publicznych
** ESA95 - metodologia stosowana przez Komisję Europejską i Eurostat
Ile państwo wydaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Obrona narodowa 16.99 446 1 115
Bezpieczństwo i porządek publiczny 21.52 565 1 412
Ochrona środowiska 6.65 174 436
Służba zdrowia 53.52 1 404 3 511
Wypoczynek, kultura i religia 13.14 345 862
Edukacja 66.75 1 751 4 380
Ochrona socjalna 183.87 4 824 12 064
Ogółem wydatki sektora finansów publicznych (ESA95)** 496.44 13 025 32 573
Wydatki sektora finansów publicznych (MF)* 485.18 12 729 31 834
Ile państwo dostaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Dochody podatkowe 258.39 6 779 16 954
VAT, akcyza 146.34 3 839 9 602
CIT 32.02 840 2 101
PIT 60.96 1 599 4 000
Dochody niepodatkowe 205.63 5 395 13 492
dywidendy 3.62 95 238
Dochody ogółem sektora finansów publicznych (MF)* 486.17 12 755 31 899
Dochody sektora finansów publicznych (ESA95)** 474.31 12 444 31 121
* MF metodologia krajowa stosowana przez Ministerstwo Finansów - według ustawy o finansach publicznych
** ESA95 - metodologia stosowana przez Komisję Europejską i Eurostat
Ile państwo wydaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Obrona narodowa 18.44 483 1 167
Bezpieczństwo i porządek publiczny 24.91 653 1 576
Ochrona środowiska 7.93 208 502
Służba zdrowia 64.41 1 689 4 077
Wypoczynek, kultura i religia 16.57 434 1 049
Edukacja 73.21 1 920 4 633
Ochrona socjalna 198.95 5 217 12 592
Ogółem wydatki sektora finansów publicznych (ESA95)** 550.65 14 439 34 851
Wydatki sektora finansów publicznych (MF)* 534.00 14 003 33 798
Ile państwo dostaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Dochody podatkowe 274.85 7 207 17 396
VAT, akcyza 153.37 4 022 9 707
CIT 34.52 905 2 185
PIT 67.19 1 762 4 253
Dochody niepodatkowe 211.08 5 535 13 359
dywidendy 3.32 87 210
Dochody ogółem sektora finansów publicznych (MF)* 513.99 13 478 32 531
Dochody sektora finansów publicznych (ESA95)** 504.02 13 216 31 900
* MF metodologia krajowa stosowana przez Ministerstwo Finansów - według ustawy o finansach publicznych
** ESA95 - metodologia stosowana przez Komisję Europejską i Eurostat
Ile państwo wydaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Ogółem wydatki sektora finansów publicznych (ESA95)** 597.20 15 647 37 635
Wydatki sektora finansów publicznych (MF)* 590.84 15 480 37 235
Ile państwo dostaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Dochody podatkowe 267.99 7 021 16 888
VAT, akcyza 154.80 4 056 9 756
CIT 30.66 803 1 932
PIT 62.74 1 644 3 954
Dochody niepodatkowe 229.18 6 005 14 443
dywidendy 8.33 218 525
Dochody ogółem sektora finansów publicznych (MF)* 539.74 14 141 34 014
Dochody sektora finansów publicznych (ESA95)** 501.52 13 140 31 605
* MF metodologia krajowa stosowana przez Ministerstwo Finansów - według ustawy o finansach publicznych
** ESA95 - metodologia stosowana przez Komisję Europejską i Eurostat
Ile państwo wydaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Ogółem wydatki sektora finansów publicznych (ESA95)** 647.90 17 009 40 627
Wydatki sektora finansów publicznych (MF)* 640.52 16 815 40 165
Ile państwo dostaje w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Dochody podatkowe 277.38 7 282 17 393
VAT, akcyza 160.50 4 214 10 065
CIT 34.01 893 2 133
PIT 63.64 1 671 3 991
Dochody niepodatkowe 223.71 5 873 14 028
dywidendy 4.22 111 265
Dochody ogółem sektora finansów publicznych (MF)* 560.51 14 715 35 148
Dochody sektora finansów publicznych (ESA95)** 544.90 14 305 34 169
* MF metodologia krajowa stosowana przez Ministerstwo Finansów - według ustawy o finansach publicznych
** ESA95 - metodologia stosowana przez Komisję Europejską i Eurostat

Deficyt / Dług w mld zł na miesz-
kańca w zł
na pra-
cującego w zł
Deficyt budżetu państwa (MF)* 52.21 1 371 3 274
Deficyt sektora finansów publicznych (ESA95)** 103.00 2 704 6 459
Dług sektora finansów publicznych (ESA95)** 783.00 20 556 49 099
Państwowy dług publiczny (MF)** 750.80 19 710 47 080
+++++++++++++++++++++++++++++++
http://www.dlugpubliczny.org.pl/pl