o * H e r o i z m i e

Isten, a*ldd meg a Magyart
Patron strony

Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.* * *

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *


* "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX.


*************************

WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
40 mln d z i e n n i e

50%
Dlaczego uważasz, że t a c y nie mieliby cię okłamywać?

W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL, iż udają katolików

Ks. Stanisław Małkowski

* * * * * * * * *

poniedziałek, 24 stycznia 2011

volny bantustan RPBDONIA


"  Tak naprawdę jest to obywatelski reportaż o upadku etosu dziennikarskiego. Tego, które znam dzięki kilkunastu latom praktyki w zawodzie reportera; wyszedłem z tego środowiska, gdy niemiecki wydawca z Passau kazał mi, wówczas zastępcy redaktora naczelnego gazety, wepchnąć na pierwszą stronę zdjęcie dziewczynki z zakrwawioną sukienką komunijną. „Bo krew niesie nakład” – powiedział, a ja wtedy nie wiedziałem, że przyjdą jeszcze gorsze czasy i jeszcze gorsi niemieccy wydawcy."

I.

PIONTEK, 21 STYCZNIA 2011


http://www.liiil.pl/link/?url=dyktatura4rp.blogspot.com/2011/01/owcy-skor-reaktywacja.html

Łowcy "skur" - Reaktywacja



Kiedy prokuratura przygotowywała umorzenie sprawy przeciwko Weronice Marczuk, która stała się kolejną ofiarą przestępców działających na zlecenie Kaczyńskiego z ramienia CBA pan prezes pojechał do Łodzi, która za sprawą tragicznej śmierci Marka Rosiaka stała się jednym z symboli jego ohydnej działalności. Na początku lat 90-tych Łódź stała się negatywną i szeroko opisywaną bohaterką afery, która miała miejsce w tamtejszym pogotowiu ratunkowym. Łódzka policja zatrzymała kilkanaście osób związanych z tzw. sprawą łowców "skór" a część z nich została skazana po trwającym kilka lat procesie. Cała Polska odetchnęła z ulgą a łowcy skór zaprzestali swojej działalności. Zaprzestali do wczoraj, kiedy do miasta przybył ze swoim orszakiem ostatni a zarazem najlepszy z najlepszych- łowca doskonały.

Kaczyński, jako wirtuoz prób przekuwania ludzkiego bólu i nieszczęścia na polityczny sukces swojego ugrupowania użył do tego celu kolejnej ofiary jego własnej destrukcyjnej polityki. Prezes PiS odpowiednio "zagospodarował" zwłoki 96 ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, bezskutecznie próbował tego samego zabiegu przy pomocy śmierci obrońcy krzyża Jana Klusika by w końcu skutecznie dorwać się do mogiły zamordowanego przez szaleńca łódzkiego działacza PiS Marka Rosiaka. Jarosław Kaczyński był wczoraj w Łodzi, ale nie przyjechał tam w celu złożenia hołdu tragicznie zmarłemu działaczowi. Kaczyński przyjechał, aby złowić w swoją polityczno-propagandową cmentarną sieć kolejną ofiarę swojej przestępczej i zgubnej dla wielu ludzi działalności.

Dla Kaczyńskiego i jego szaleńczego pędu do władzy nie ma żadnych świętości. Przydał się zmarły brat przydali się członkowie jego delegacji i bardzo przyda się również śmierć Rosiaka. Podczas uroczystości upamiętniających śmierć łódzkiego działacza Kaczyński rozegrał kolejną partię swojej ohydnej gry. Rodzina i przyjaciele bestialsko zamordowanego pracownika łódzkiego biura PiS przybyli by wspólnie płakać wspominać i oddać hołd. Łowca "skór" na to jednak nie pozwolił. Przemówienie, które miało stanowić wspomnienie i podziękowanie za męczeńską śmierć dla partii zamieniło się w kolejny wyborczy wiec, podczas którego zebrani dowiedzieli się, że Platforma Obywatelska jest partią nienawidzących Prawa i Sprawiedliwości morderców.

Kaczyński działając w myśl zasady " Każdy trup na wagę władzy" zbezcześcił pamięć o Marku Rosiaku i opowiedział o szaleńcu, który w bezwzględny i okrutny sposób przerwał życie łódzkiego działacza PiS. Zebrani dowiedzieli się o tym, że bezwzględny zabójca był kiedyś członkiem Platformy a jego nienawiść była skierowana w tylko jednym kierunku. Według nekrofila z PiS ten sam kierunek ma być nadal podtrzymywany przez PO przy poparciu premiera Tuska. Prezes Kaczyński poddał pod wątpliwość opinie lekarzy, którzy podejrzewają, że zamachowiec w chwili dokonania zbrodni a także przed i po niej był niepoczytalny. Lekarze psychiatrzy jak i specjaliści ds. lotnictwa piszący o kardynalnych błędach załogi TU-154, za których Kaczyński bardzo chciałby się zabrać, jako przyszły premier nie są żadnymi autorytetami i sugeruje się, że mogą być jednym z ogniw szeroko zakrojonego spisku.

Interpretacja prezesa PiS jest jasna, prosta i oczywista. Zabójca, który działał z inspiracji PO jest poczytalny a jego choroba to kolejny zabieg propagandowy, który ma za zadanie rozmycie sprawy. Zabójstwo Rosiaka to efekt cynicznego siania nienawiści, które kosztowało życie 100 ludzi(?). Gdyby nie nienawiść Platformy i Tuska nie byłoby rozdzielenia wizyt nie byłoby katastrofy smoleńskiej i śmierci Marka Rosiaka. Właśnie o tym wszystkim według Kaczyńskiego powinni pamiętać Polacy. Polacy nie muszą pamiętać ofiary Marka Rosiaka. Polacy mają pamiętać zamachowca, który po rocznej "przygodzie" z Platformą może stanowić kolejny szczebelek w drabinie, która zaprowadzi łowcę na szczyty władzy. To wszystko usłyszał Marek Rosiak i jego rodzina. To wszystko usłyszeli zrozpaczeni ludzie, którzy zostali podstępem umieszczeni na cmentarnej mapie wyborczej pana Kaczyńskiego. Łowca "skór" powrócił.
 Promuj notkę

35 komentarze:


ruski agent z PO pisze...
Kuba Wojewódzki miał rację śpiewając, że "Jarek po trupach do celu". To niestety cała prawda..
Mike pisze...
Masz jaja człowieku. Tyle ci powiem. Pozdrawiam
Astrid pisze...
@ dyktatura4p Rewelacyjny tekst, świetne skojarzenia. Po kim masz takie zdolności? Od tej chwili prezes Drakula ma nową ksywkę: "Łowca skór". Pasuje jak ulał.
dyktatura4rp pisze...
Dzięki za miłe słowa:)
karzeł reakcji pisze...
Filmik dokumentalny o Ryszardzie C: http://www.youtube.com/watch?v=cLjEaX5c7F0
hermann pisze...
Ja na temat gen. Błasika (za jego kadencji 4 katastrofy lotnicze),jego żona i PiSowcy nie wierzą,że "trochę" wypił...Wszyscy oni poddają te badania w wątpliwość,że niby to po 11 dniach,że w raport nie wieżą...Ale,ale...Palikot co do PiSrezydenta się na ten temat odezwał,że wypił,no i zaraz odezwała się stronnicza prokuratura wojskowa,oznajmniając że PiSrezydent nie był pod wpływem alkoholu....A gdzie pokazany protokół badania...?
dyktatura4rp pisze...
Weryfikuje go Gosiewska
Anonimowy pisze...
Nic dodać, nic ująć. Tylko "podaj dalej". Szacun dla Autora.
Tomek pisze...
Niech będzie pochwalony Lech Kaczyński i jego brat Jarosław, zawsze dziewica :) Jak zwykle świetny tekst, jak zwykle celne uwagi. Dla PiSowców nie mają znaczenia żadne argumenty. Wszystko potrafią wyjaśnić spiskiem, układem, ruskimi agentami i wszystko to oczywista wina Tuska. Słowa JK, że gdyby był premierem to pewnym osobom już przyglądałyby się odpowiednie służby, mówią wszystko o profilu jego ewentualnej (politcal fiction) władzy. Zresztą już kiedyś był przy korycie i pamiętamy co się działo. A propos - agentowi Tomkowi i byłej wierchuszce CBA grunt coraz bardziej pali się pod nogami.
Dexter pisze...
Antoni M. zaatakował w Poznaniu. Właśnie czytam : "Macierewicz niemal krzyczał do mikrofonu. Krytykował rząd Tuska za podpisanie konwencji chicagowskiej, ukrywanie prawdy, ustępstwa wobec Rosjan. Dostało się prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu ("Ja wiem, że on się rzadko wstydzi, ale w sprawie Smoleńska powinien"), Tuskowi ("70 lat komuna kłamała o Katyniu, ale ten rząd kłamie jeszcze mocniej"), ministrowi Radosławowi Sikorskiemu ("Jak on śmie mówić, że raport MAK jest rzetelny? Jego decyzje i słowa obarczą odpowiedzialnością nasze dzieci i wnuki"). - To zdrajcy! - krzyknęli ludzie w pierwszych rzędach. - Tusk, Sikorski i reszta to zdrajcy! " Czy można bez dowodów mówić takie rzeczy? Przecież to pomówienia. Jak Maciarewicz ma dowody to niech je na stół wyciąga. Właściwie to ja o byłym prezydencie chciałem powiedzieć że "Ja wiem, że on się rzadko wstydzi, ale w sprawie małpek z wódą powinien", oraz "70 lat komuna kłamała o alkohliźmie, ale były prezydent kłamał jeszcze mocniej". Ponadto "Jak on śmiał mówić, że postępowanie jego brata jest rzetelne? Jego decyzje i słowa obarczą odpowiedzialnością nasze dzieci i wnuki" Jak wytłumaczyć inaczej Maciarewiczowi, że cel środków nie uświęca? Bo jego zdaniem uświęca. Patrząc na brunatny tok myślenia Antka to potem przyjdzie pora na ukaranie poprzez likwidację winowajców. Potem po co się ciała mają marnować - zrobi się z nich mydło. Niedobrze mi.
Anonimowy pisze...
Kiedy wreszcie ktoś wniesie sprawę o obrazę Prezydenta i Premiera . Za Lecha pijanego penera szukała cała policja Polski , a ci publicznie w mediach obrażają i nikt się nie odezwie ?
the land between solar systems pisze...
Witam Chciałbym się zapytać czy poczynania tego obłąkanego człowieka wraz z jego przystawkami nie podchodzą pod trybunał konstytucyjny? Przecież ciągłe podżeganie do rewolucji, rzucanie insynuacji, pomawianie najważniejszych osób w państwie i inne działania jk mają znamiona przestępstwa. Demokracja daje nam wolność słowa, ale również i przede wszystkim daję nam możliwość osądzenia takich ludzi jak ten karzeł zaplutej reakcji. ten koleś (czytaj jaro) od 20 lat rzuca oskarżenia i nigdy nie przedstawił dowodów. Jego logiką stwierdzam na publicznym forum, iż osobiście widziałem jak ten zboczeniec Jarek Kaczyński brat Leszka gwałcił dziecko, kradł trakcje kolejowe, mam również wiele innych spraw związanych z jego przestępczą działalnością. Mam pewne źródła ale nie mogę podać drodzy Państwo. Więc żądam sprawiedliwości. pozdrawiam
hermann pisze...
("70 lat komuna kłamała o Katyniu, ale ten rząd kłamie jeszcze mocniej") Hihihi...to już wiadomo gdzie Antek żył - w CCCP - bo tam komuna była przez 70 lat.Idąc tokiem jego myślenia,za osiem lat minie stodziesięć latek komuny i okłamywania Katynia.
hermann pisze...
"Kaczyński: samolot rozbił się z winy Rosjan Agata Kondzińska Podjęto grę z obcym mocarstwem przeciwko własnemu prezydentowi (mojemu bratu). Grę, która zakończyła się tragedią. Rozdzielono wizyty premiera i prezydenta w Katyniu. To pośrednia przyczyna katastrofy smoleńskiej. Winę bezpośrednią ponoszą nasi sąsiedzi. Samolot rozbił się z winy Rosjan - uważa Jarosław Kaczyński." Więcej... http://wyborcza.pl/1,75248,8988792,Kaczynski__samolot_rozbil_sie_z_winy_Rosjan.html#ixzz1BlQ6Ag5V
zbyniek pisze...
A ja się pytam kiedy Ziobryści zaczną być rugowani z prokuratur. Kiedy wyjdie na jaw kto zabił byłą minister, posłankę Blidę.
Anonimowy pisze...
"Gdyby nie rozdzielono wizyty premiera i prezydenta w Katyniu, nie byloby katastrofy". Gdyby babcia miala wasy itd. Trudno o wieksza bzdure. Ale, moze by tak prezes, ktory podobno zawsze mowi prawde i tylko prawde przyznal, dlaczego to Rosjanie nie zyczyli sobie zadnego kontaktu z LK i mowiac po prostu, olewali go. kika
Tomek pisze...
Nie jestem prawnikiem, ale na chłopski rozum na Jarka jest bat w postaci paragrafu: Art.212 K.K. „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku”. Wyższa sankcja (grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2) spotka natomiast sprawcę, który przestępstwo tego rodzaju popełnił za pomocą środków masowego komunikowania, takich jak prasa, radio, telewizja, publikacje książkowe, nagrania elektroniczne i internetowa sieć informatyczna (art. 212 § 2 K.k.)
Anonimowy pisze...
Nt. ostatniej rozmowy braci Kaczyńskich przed katastrofą pisali w piątkowym numerze Faktów i Mitów: Cytuje fragment artykułu: "Prawdopodobnie nikt i nigdy tego oficjalnie nie potwierdzi ze względu na tzw. rację stanu, brak świadków i sposób pozyskania informacji, ale mogę was solennie zapewnić, że rozmawiali przede wszystkim o sytuacji tupolewa. Gdy pan prezydent relacjonował bratu, że piloci sygnalizują problem z lądowaniem, ten dosyć ostro zareagował, mówiąc: A od czego masz tam ze sobą generała lotnictwa?!. Podkreślam, to nie są żadne spekulacje bądź przypuszczenia, tylko wiedza źródłowa, po prostu istnieje podsłuch, nagranie tej rozmowy. Nie wiadomo na 100 procent, kto zasugerował lub wymusił na Błasiku, żeby poszedł do kabiny. Jest natomiast niemal pewne, że drinkujący z kolegami generał nie zrobił tego wyłącznie z własnej inicjatywy mówi nasze głębokie gardło mające dostęp do największych tajemnic śledztwa." michu
The land between solar systems pisze...
@Tomek pisze... To jeden paragraf już mamy :) tylko trzeba by znaleźć jakiś paragraf na pozbawienie tego zakompleksionego rusofoba i schizoidalnego osobnika immunitetu (mam problem ze znalezieniem odpowiedniego przymiotnika dla jk i jego bandy, gdyż jakiego słowa bym nie użył to wydaję mi się zbyt bardzo podnoszące jego range w społeczeństwie). Ech, że też obywatele udzielili takiemu błaznowi mandat (PiS zbiera śmietankę tępoty polskiej). ps. do Dyktatury - może uda się za pomocą Twego bloga, a raczej już portalu opiniotwórczego :) zorganizować jakiś manifest społeczny okazujący olbrzymi ABSMAK do jk i jego parchatej partii? pozdrawiam i życzę siły i czasu na dalsze prowadzenie stronki :)
karzeł reakcji pisze...
Manifest pod hasłem: "Jarek do chlewu" ? Jestem jak najbardziej za.
tom pisze...
http://www.youtube.com/watch?v=Mhq6LuWl8A8 muahahaha !!
Astrid pisze...
To może by z tego Artykułu 212 K.K. wreszcie ktoś zrobił użytek? To co od wielu miesięcy robi Łowa Skór przez środki masowej komunikacji, to nic innego jak pomawianie bez dowodów, poniżanie w oczach opinii publicznej. W dodatku, utrudnia prowadzenie bezstronnego śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem przez prawomocnie powołanych do tego specjalistów. Dodam do tego zastraszanie ekspertów d/s lotnictwa. którzy nie wypowiadają się po myśli jaśnie pana prezesa. Co jeszcze ten człowiek musi zrobić, by ktoś wreszcie uznał, że pora na kroki prawne?
Anonimowy pisze...
@ the land between solar systems Pod Trybunał Stanu co najwyżej...ale przeciez wtedy wymigają się niepoczytalnością z powodu choroby psychicznej... lmt7
tom pisze...
http://janosik.salon24.pl/254575,wyrazne-zdjecie-satelitarne-kokpitu-tu-154m-ktory-potem-wcielo BAARDZO wyraźne zdjęcie, tak samo jak wyraźne strzały na jednym z "dowodów"
the land between solar systems pisze...
@lmt7 Jeśli będą się wykręcać niepoczytalnością to jeszcze lepiej, gdyż w przeciwnym razie mógłby grozić im wyrok w zawieszeniu, a tak wariata trzeba koniecznie odizolować od społeczeństwa i zamknąć w zakładzie dla niepoczytalnych lub jak kto woli obłąkanych lub psychicznie chorych, słyszałem że w Tworkach mają wolne miejsca :). Choć jestem skłonny podejrzewać, że ostre działa zostaną wywleczone przed wyborami, i coś czuję pismo nosem, że pojawi się dziwnym trafem zdobyta treść zapisu rozmowy braci mniejszych w ostatniej fazie lotu "tutki 101"
zbyniek pisze...
Strach pomyśleć co by się stało z Polakami którzy głosowali na PO gdyby Łowca skór wrócił do władzy
tom pisze...
Dyktaturo, rotfl murowany: http://forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=1947&postdays=0&postorder=asc&start=0 to dali do pieca ..... coraz weselej
Anonimowy pisze...
Posmoleński bilans około 28 mln zł – dotychczas wypłacone z budżetu państwa zapomogi oraz koszty pogrzebów, grobów, pomników około 100 mln zł – suma przewidywana na zadośćuczynienia 190 tys. zł co miesiąc – renty specjalne – dotychczasowe zobowiązania wobec członków rodzin 3,8 mln zł – jednorazowe zasiłki wypłacone rodzinom Zwykły zasiłek pogrzebowy zmniejszono z 6 do 4 tys. zł.
Dexter pisze...
@Astrid - i wyobraź sobie, że prokuratura dopada JarKacza. Ale jeżeli jego dopada na podstawie ww. paragrafu, no to Ojciec Dyktator leci w minutę na ten sam paragraf (od lat twierdzę, że za to co pomówił dotychczas Rydzyk, to do końca życia nie powinien wyjść z kicia). Brudziński, Błaszczak ? Trzeba by pół PiS-u zamknąć. Przecież bardzo łatwo rozróżnić, kiedy polityk PiS kogoś pomawia. To wtedy jak otworzy usta. ;)
hermann pisze...
Znalazłem świetny wpis: Część I zapis rozmowy braci K... pn-ski 22.01.11, 14:34 Odpowiedz - Halo? - Czesc Jarek, co slychac? - Ty jeszcze w samolocie? Co tak pózno? Zaspales? - Eee.. nic takiego...takie male spotkanie mielismy wczoraj... - Kiedy bedziecie na miejscu? - Chyba juz dolatujemy. Troche sie zdrzemnalem. - I jak tam, ladna pogoda? - Ziemi nie widac, chmury w dole. Ale tam podobno piz.da jest! Pilot z Jaka tak powiedzial! - Co z Jaka? Jaki Jaka? Jakiego Jaka? - Naszego Jaka, co niedawno wyladowal. Mówi, ze piz.da jest. Widzial na wlasne oczy. - A co ona tam kur..a robi, przeciez miala w studiu u Pospiecha siedziec! - Nie wiem, moze Ponczek ja wyslal. Nasi piloci mówia, ze jak piz.da jest, to nie moga ladowac! - To powiedzcie jej, zeby zmywala sie stamtad, bo sie z nia policze. Macie ladowac, huczna impreza, wszystko ma byc ty razem tak, jak zaplanowalem. Pokazemy im! Orkiestra deta jest? - Ma byc. Ale podobno ruskie tez mówia, ze nie mozna ladowac, bo, zaraz, Marysia, jak to bylo? ..ano wlasnie, "nizkij tuman nie dozwaliajet"! - Przeciez Antek mial siedziec w krzakach i podsluchy instalowac. Kto mu kazal wylazic? Boze, z kim ja musze pracowac! - Czekaj, zaraz...co? Acha, Marysia mi tu podpowiada, ze tuman to po rosyjsku znaczy ... - Dosyc tego gadania! Ladowac w trymiga i galopem do Katynia! Juz macie spóznienie. I nie zapomnij zabrac wienca! Ja o godzinie 09:00 wlaczam telewizor i chce widziec transmisje na zywo! - Jarku, przeciez tam ten tuman jest, znaczy sie ta mgla, co nie dozwaliajet! Jak sie rozbijemy? - To wtedy transmisja bedzie, hehe, nie na zywo. Nie martw sie, po to dalem ci dziesieciu biskupów, zeby nic ci sie nie przydarzylo. Jak oni tam w tym lesie zaczna kadzic, to bedzie taka mgla, ze na Kremlu Putina w oczy bedzie szczypac. Pozaluje, ze sie z ryzym lisem skumal! A dwóch biskupów masz na dodatek w randze generalów! - Ale ja chcialem rabina, mam wieksze zaufanie, tylko wiesz, on skrewil, nie przyjechal w ogóle na lotnisko... to zly omen... - Tak to juz jest, jak ksiedzu pozwolic na zeniaczke... baba to kula u nogi, zapamietaj. A biskupi przyjechali? - Tak, co do jednego. Az mnie zamurowalo, bo oni zawsze tak sie bali latac... - Wiem, dlatego w zaproszeniu napisalem, ze bedzie chór chlopiecy... Sluchaj: przestan trzesc portkami, wez sie w garsc. Masz zadanie do wykonania! Chciales byc tym prezydentem czy nie?
hermann pisze...
Część II - Jak to - ja chcialem? Przeciez to ty mi kazales! - I co, zle ci, czy co? Mieszkasz sobie jak ten król w Palacu, zyrandole, sluzba, lokaje... - Ja sie tylko dlatego zgodzilem, bo obiecywales Wawel! - Bedzie Wawel, nie nerwuj sie. Po co te kutnie. Jak przylecisz spowrotem, to sie zamienimy. Ja bede prezydentem, a ty odpoczniesz. Zrobimy to tak, ze nikt nie zauwazy. Potem zalatwie ci ten Wawel, moze jeszcze hetmana choragwi krakowskiej dostaniesz. I wlasna kaplice w katedrze. - Dziwak sie nie zgodzi... - Musi sie zgodzic, mam na niego haki. Ale rozumiesz, nie moge teraz stolicy do Krakowa przenosic, nie da rady, dopiero po Euro. Zaraz jak nasi wygraja, przylaczamy Ukraine i robimy rozpierdziuche na 24 fajerki. Unia Wschodnia, to bedzie cos! Od morza do morza, moze monarchie sie przywróci... - Jareczku, ale ty madry jestes! - Wiem, cicho. A teraz idz i laduj. Czekam na meldunek o wykonaniu zadania. Tylko nie przed kamerami, kretynie! Ale zes sie wtedy wyglupil..."panie prezesie melduje"... Az mi okulary pod stól spadly! - Przestan mi dokuczac, bo sie poskarze mamie... - Mama chora, nie wolno jej niepokoic, slyszales co doktor powiedzial...no dobra, spadaj juz. - J-jak to "spadaj"? - Laduj, chcialem powiedziec, nie lap mnie za slówka. - ...ale ci mówilem, ze tam jest mgla! A jak piloci mnie znowu oleja? Ja do kokpitu wiecej nie pójde, wstydu sie juz raz najadlem. - To wyslij Blasika, on ich przekona. Wystarczy, zeby tam siedzial i gazete czytal, a oni juz beda wiedzieli, co maja robic. Trzeźwy jest? - Chyba tak, dopiero trzy malpki wypil. - Dobra, to niech walnie jeszcze jedna i idzie. A teraz nie zawracaj mi glowy. Mam wazniejsze sprawy. Kotu trzeba piasek zmienic".
Astrid pisze...
@ Dexter I wyobrażam sobie również jak Łowca Skór, Ojdyr i Bredziński zaraz robią z siebie męczenników i bojowników o wolną Polskę. Dopiero by były cyrki pod sądami, gdzie odbywałyby się ich rozprawy. Z tej złości i bezradności, chodzą mi po głowie myśli, by jakoś podzielić Polskę, bo pisowcy nigdy nie dadzą nam normalnie żyć i pracować.
Tomek pisze...
http://fakty.interia.pl/polska/news/po-skarzy-politykow-pis-do-komisji-etyki,1586950 Zawsze to jakiś kroczek w dobrym kierunku
hermann pisze...
Jak ktoś nie oglądał/słuchał, to polecam... http://www.wykop.pl/link/595967/rozmowa-rymanowskiego-z-kaczynskim-19-01-2011/
Dexter pisze...
@Astrid, nie wiem jak tą granicę wytyczą, ale będę mieszkał dokładnie na granicy - to pewne. Bo z najbliższym sąsiadem się nie dogadam. Ze sznurem czeka, żeby wywieszać ruskich zamachowców.

sobota, 22 stycznia 2011

C r e d o

portret użytkownika wilreZamach, czy wypadek?  
„Mieliście do wyboru wojnę, bądź hańbę. Wybraliście hańbę, a wojnę i tak będziecie mieli”.                              

Czego nie wolno mówić? Z jakiegoś, bliżej nie wyjaśnionego powodu, mówienie o tragedii 10 kwietnia w Smoleńsku jako o zamachu należy do tzw. "teorii spiskowej". Nie mówią o tym polskie masowe media. Nie należy pamiętać o tym co o Lechu Kaczyńskim wygłaszali publicznie jego liczni zaciekli wrogowie. Nie należy nawet dopuszczać myśli o możliwości zamachu. Niejaki abp. Życiński z Lublina twierdzi, że takie domysły świadczyłyby tylko o "braku zrozumienia dla wstrząsającego misterium cierpienia". W swoim liście otwartym czytanym z wszystkich ambon Lublina i okolic w niedzielę 2 maja 2010 arcybiskup pisze tak: Wiele osób, którym trudno jest pojąć wstrząsające misterium cierpienia, chciałoby szybko wyjaśnić, kto konkretnie jest winien powstałej tragedii. Popularne stają się wtedy podejrzenia i teorie spiskowe. (...) Nie wolno nam reagować na dramat cierpienia krzykiem domysłów czy bezpodstawnych oskarżeń.
Źródłem tychże "teorii spiskowych" może być coś całkiem innego niż brak "pojęcia wstrząsającego misterium cierpienia". Abp Życiński nie wziął pod uwagę, i nigdy ani słowem o tym nie pisał, mianowicie o pięciu latach zmasowanych nienawistnych wrednych publicznych ataków przeciwko Kaczorowi z życzeniami śmierci włącznie. Ta nienawiść jest kontynuowana nawet tuż po śmierci Prezydenta w postaci kawałów o bloody Mary i zimnym Lechu. Może by jakiś list duszpasterski w tej sprawie?
portret użytkownika wilre
Co wolno mówić? Wolno mówić, że to absolutnie nie zawiniony przez nikogo wypadek spowodowany mgłą. Można też mówić, że to sam Prezydent Lech Kaczyński przyczynił się do śmierci 95 osób, ze swą małżonką włącznie, bo najprawdopodobniej osobiście jakoś przymusił pilota (np. mógł nakrzyczeć na niego głośno) do lądowania w warunkach gwarantujących katastrofę lotniczą.
W przeszłości latałem był międzynarodowo dziesiątki razy. Pamiętam jak, dawno temu, jeszcze przed wypadkami z 11 września 2001 i drastycznymi zaostrzeniami bezpieczeństwa, nasz samolot z ok. 200 pasażerami siedzącymi już w fotelach został zatrzymany na lotnisku i jego odlot został opóźniony o wiele godzin z tego powodu, że jeden z pasażerów nadał bagaż ale nie wsiadł do samolotu. Gdzieś przepadł, zapomniał czy zaspał; po prostu go nie było. Nastąpiło skrupulatne wyładowywanie bagaży i szukanie walizek jakie nadał nieobecny pasażer. Zapytany przeze mnie mundurowy pracownik "security" wyjaśnił wprost, że walizki bez właściciela mogłyby zawierać bombę dlatego muszą zostać usunięte z samolotu. Dzisiaj ów umundurowany człowiek z lotniska pewnie wstydziłby się tak niecnych, iście niegodnych Chrześcijanina, podejrzeń gdyby sobie poczytał list duszpasterski abpa Życińskiego.
W każdej katastrofie lotniczej na świecie prawdopodobieństwo zamachu terrorystycznego jako przyczyny jest zawsze brane pod uwagę na pierwszym miejscu. A prawdopodobieństwo to rośnie, w sposób naturalny, wraz z rangą polityczną osób które znajdowały się na pokładzie. A w przypadku katastrofy w której ginie głowa państwa jest absolutnie karygodne oddanie śledztwa w obce ręce, a już nie do pomyślenia oddanie go w ręce rządu obcego kraju w którego interesie politycznym byłaby wspomniana śmierć.
Wszystkie obecnie znane fakty, uprzednie zmasowane ataki mediów i przeciwników politycznych z licznymi publicznymi aluzjami o zamachu na życie Lecha Kaczyńskiego i logiczne poszlaki wskazują na przyczynę katastrofy w Smoleńsku jako zamach na Prezydenta Rzeczpospolitej. A apelowanie osób publicznych, takich jak wspomniany arcybiskup, o unikanie "teorii spiskowych" osoby te kompromituje i jest tylko dolewaniem oliwy do ognia.
portret użytkownika wilre
Kto jest głównym podejrzanym o zamach? Ano właśnie! W odpowiedzi na to pytanie znajduje się odpowiedź na to skąd nagle wzięło się tyle troski o unikanie "teorii spiskowych", o jakieś "pojednanie", o "szacunek dla ofiar" przejawiany pozostawieniem Putinowi wydania ostatecznego werdyktu i tym podobne bzdety. Tak się składa, że w każdym postępowaniu śledczym zadaje się podstawowe proste pytanie "cui bono?" czyli "dla czyjego dobra?"
Otóż, ten kto ze śmierci Prezydenta poniósł największą korzyść i jednocześnie miał możliwości do tejże śmierci się przyczynić jest naturalnie podejrzanym i pozostaje nim dopóty, dopóki dowody nie rozwieją podejrzeń. (Uwaga dyżurni trole: nie mówię tu o winnych, tylko o podejrzanych.)
portret użytkownika wilre
Skąd wziąć dowody? Tak się składa, że dowody na to co się właściwie stało istnieją. Dowody te są bardzo szczegółowe, nie do podważenia. Problem jest w tym, że dowody te ciągle pozostają w rękach jednego z dwóch głównych podejrzanych o zamach. A drugi z podejrzanych skrzętnie się na to zgodził aby do owych dowodów nie miały dostępu żadne osoby postronne i nie podejrzane o udział w zamachu. Owe dowody na to co było przyczyną tragedii to, przejęte przez Putina za aprobatą Tuska, czarne skrzynki.
portret użytkownika wilre
Co pozostaje w tej sytuacji? Pozostaje najprostsza logika dyskredytowana jako "teoria spiskowa". 
Kiedy zwrócić uwagę na uściski Tuska z Putinem, na zrujnowany polski przemysł, zniszczone banki i wojsko, katastrofalne bezrobocie, wsie leżące odłogiem, ciągłe afery gospodarcze z udziałem polityków PO i SLD, wredne niekończące się ataki przeciw Kaczorom i przeciw wszystkim ludziom prawym; jeśli zwrócić uwagę na medialne bagno w postaci Onet, TVN, Wojewódzkiego, GW i tzw. Rady Etyki Mediów; jeśli dodać do tego tragiczną śmierć Prezydenta w obcym kraju gdzie się udał aby uczcić polskie ofiary skrywanego mordu dokonanego przez tenże kraj, to nie trzeba bardzo chorej wyobraźni aby dojść do jedynej najbardziej logicznej "teorii spiskowej": kolejnego zamachu na Polskę przy wspólnym udziale wewnętrznego i zewnętrznego wroga.
Ci wrogowie wszystkiego co polskie i szlachetne pozostają pierwszymi podejrzanymi w tej zbrodni. Mogą sobie ukrywać i niszczyć fizyczne dowody. Licznych dowodów poszlakowych już dostarczyli i dostarczają nowe z każdym dniem. A jeśli fizyczne dowody (czarne skrzynki) przeczą poszlakowym, to nie ma żadnych powodów aby je ukrywać lub zatrzymywać w obcych łapach.



ANEKS.


Zamach był tylko preludium...

portret użytkownika jwp
 
gra na 4 ręce.JPG
Blog
Im bardziej wytężasz wzrok, tym gorzej widzisz.
Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami. Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach dyskutowały nad celem życia. Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nie wpadły na to, że robią szampana. 
Kurt Vonnegut - Śniadanie Mistrzów
„Dojutrkowe” myślenie zrobiło karierę również w Polsce, skrócenie perspektywy myślenia do konsumpcji i wygody życia tworzy kolejne pokolenia konformistów gdzieniegdzie poprzetykanych lewakami, z ich zielono-bachanaliczną wizją świata.
Warto jednak popatrzeć w przyszłość, w końcu to my ją tworzymy, również dla naszych dzieci.
W najbliższym latach będziemy świadkami tego co było prawdziwym celem Zamachu w Smoleńsku. Zamach był tylko Preludium do większej kompozycji jaką napisali specjaliści z „Bratniego Kraju”.
POLSKA - Na ulicach, czy w Pałacu ?
Polska w dalszym ciągu jest polem rozgrywki między mocarstwami, to nic nowego. Natomiast gra toczy się o najwyższą stawkę. Dlatego też Rosja zagrała va banque. Powierzchnia wody którą widzimy skrywa w swej głębi muliste dno. Szczególnie dla Donalda Tuska. Kolejne wrzutki z Rosji niekoniecznie będą oficjalne.
Od 1989 roku Rosja nie czuje się  najlepiej, gospodarczo i politycznie. Ale najgorzej czują się Rosyjskie Rody Dynastyczne, ci którzy przez dziesiątki lat rządzili i dzielili w Rosji i na Świecie. Nie jest im w smak rozpad ZSRR i bloku Europy Wschodniej i od lat nie ustają w staraniach by przywrócić dawny ład z nowym obliczem i pod nowym szyldem. W tym dziele wspomagają ich rosyjskie agentury w krajach „Starej Unii „. Są to wytrawni gracze, często osoby zajmujące wysokie stanowiska administracyjne i rządowe. Plan jest tak prosty, jak intencje Rosji. Zawsze agentura wykorzystywała w swojej grze ekonomię i gospodarkę, teraz jest to główne narzędzie.
Wkrótce dobiegnie końca prywatyzacja w Polsce, za chwilę „nie będzie nic”, a potem nowi właściciele połączą przejęte firmy w wielkie konsorcja by w końcu oddać je w ręce rosyjskiego „kapitału”. Ten temat poruszałem już ja i wielu blogerów i dziennikarzy, Polacy jednak w dalszym ciągu nie czują zagrożenia jakie płynie z układu znanego choćby z historii Polski – „Wasze ulice, nasze kamienice”. Żadne szanujące się Państwo nie traci kontroli nad bankami i gospodarką swojego kraju na rzecz politycznych i ekonomicznych wrogów. Cóż, dopóki społeczeństwo nie zostanie do końca pozostawione na łasce obcego kapitału przez Swoje Państwo, dopóty będzie trwało w letargu tanich pożyczek, kolorowych gazet i papki jaka wlewa mu się na własne życzenie z mainstreamowcyh mediów. Nie dajmy się zaprosić pod prysznic przez miłego i dobrze zbudowanego kolegę, niestety my jesteśmy już na etapie schylania się po mydło, a ból po wydymaniu nas przez „Naszą Władzę” przy pomocy sąsiadów będzie trwał przez długie lata.
Na naszych oczach rozgrywa się kolejna odsłona wieloaktowej sztuki. Konflikt między Polską, a Rosją, wewnętrzny konflikt w PO to przygrywka, a prawdziwa gra nie toczy się tak jak myśli Premier na boisku. Nawet w Lidze Okręgowej wynik meczu ustala się poza boiskiem, a co dopiero w Ekstraklasie.
Loża Moskiewska, prawdziwa władza w Rosji, ma zamiar doprowadzić do nowego rozdania w polskiej polityce i trwałej destabilizacji w Polsce i państwach byłej Europu Wschodniej. Najprostszą metodą jest rozdrobnienie sceny politycznej i pogłębienie podziałów w społeczeństwie. Zarówno ekonomicznych, obyczajowych jak i światopoglądowych. Od lat dzielnie trwają na posterunku pożyteczni idioci z wiodących gazet, stacji radiowych i telewizyjnych, środowisko artystyczne i naukowe. Są tak w sobie zadufani, iż uwierzyli w niezależność swoich procesów myślowych i działania, że nie widzą, a co więcej nie chcą widzieć, jak są sterowani i rozgrywani, jak pięknie służą Loży Moskiewskiej i jej delegaturze na zachodzie Europy. Gdy się obudzą i przetrą oczy ze zdziwienia będzie za późno. Za późno na słowo „Przepraszam” lub na ucieczkę pod skrzydła mocodawców, którzy mają ich tam gdzie ich miejsce.
Niezadowolenie społeczne narasta, coraz więcej ludzi odwraca się od PO i przestaje im wierzyć. Młodzi ludzie bez przyszłości, po szkołach średnich, po studiach dojrzeją wkrótce do kolejnej „wiosny ludów. Uśpienie i zepchnięci w niebyt polityczny robotnicy i bezrobotni dołączą do nich. Nie zapomnijmy też, iż w takich chwilach nawet tzw. Kibol ma Polskie Serce. Frustracja 21 lat „PseudoTransformacji” doprowadzi do wrzenia w kraju, a na pierwszy ogień pójdą świątynie AntyPisa, medialne światynie i kamień na kamieniu nie zostanie z tych Pałacy IV Władzy. I tak by sobie życzyła Rosja. To dla nich wymarzony scenariusz. Polska zajęta swoimi sprawami, Europa walcząca z kryzysem, Ameryka pod nieudolnymi rządami politycznie poprawnego Baracka OBAWY, konflikty lokalne i międzynarodowe, toż to Raj dla służb, wymarzone, naturalne środowisko.
Gdyby jednak w Polsce zachowano zimną krew, to znajdzie się jakiś nowy Ryszard C., tym razem Radiomaryjny zwolennik PiS-u w podeszłym wieku z odpowiednim życiorysem, który zamachnie się na Prezydenta. Ale to już ostateczność. W pierwszej wersji Donald Tusk zostanie odsunięty od władzy by przetrwało PO i wzmocnił się Prezydencki Namiestnikowski Obóz Promoskiewski, który to będzie dzielnie stał na straży interesów Loży w Polsce. Być może PO nie będzie w stanie utrzymać władzy, i paradoksalnie to dla nich najlepsze wyjście. Wrócą do roli „konstruktywnej opozycji” wspieranej przez niezależne media i „elyty intelektualne” o czerwonym zabarwieniu. A Polska gospodarczo przeorana i będąca tylko formalnie gospodarzem, będzie zarządzana przez nowych, a właściwie starych właścicieli.
Upadek Unii Europejskiej.
Rozpad Unii Europejskiej i Strefy Euro spowoduje pogłębienie kryzysu gospodarczego w Europie oraz olbrzymią falę protestów społecznych co przy rosnącej aktywności środowisk lewackich, nacjonalistycznych i islamskich doprowadzi do potężnej destabilizacji w naszym regionie. Siły zbrojne NATO zostaną osłabione przez zaangażowanie armii krajów europejskich w konflikty wewnętrzne.
Rosja - RWPG BIS.
I wtedy Rosja poda gospodarczą, a gdzie niegdzie militarną, „Pomocną Dłoń”.
Cóż prostszego w momencie gdy składka unijna rozgrabiona przez Brukselską Administrację nie wróci do płatników i głód zaglądnie w oczy krajom Europy, szczególnie Wschodniej i jej mieszkańcom. Głód energetyczny, ekonomiczny, załamanie wewnątrzunijnego eksportu. Wtedy Rosja zaproponuje tak potrzebne zarówno jej jak i tym krajom pogłębienie współpracy i zacieśnienie więzi. I tak się łowi rybki. Na przynętę, a szczupaki na błysk.
Rosja, która jest graczem na wielu frontach, przy osłabieniu jej pozycji w Azji, Afryce, na Świecie, wróci pełną gębą do gry Europie. A to przecież chłonny rynek.
Znamienne jest to, iż owa „Loża Moskiewska”, ciało dynastyczne, nie ma zamiaru unowocześnić Rosji ekonomicznie i demokratycznie. To przecież kraj o olbrzymim potencjalne ekonomicznym, gospodarczym, intelektualnym. Loża jednak obawia się i słusznie, iż po tak głębokich zmianach mogłaby jednak, choć pozostając w ukryciu, zostać na dłuższy czas odsunięta od realnej władzy, a na to się nigdy nie zgodzi. I nie jest to kwestia finansowa, ustawieni są do końca świata, a nawet jeden dzień dłużej. To kwestia mentalności, nie słowiańskiej, bardziej azjatyckiej i imperialnej.
Tu warto zwrócić uwagę na niezauważoną wymowę Zamachu w Smoleńsku.
Po wizycie w Katyniu Prezydent Polski miał wziąć udział w obchodach 65-ej rocznicy zakończenia II Wojny Światowej. I tego „Moskiewska Loża”, ani też prosty bohater Wielkiej Wojny Ojczyźnianej nie byliby w stanie przełknąć. Gdzież obok rosyjskiej i unijnej wierchuszki mógłby zasiąść taki rusofob i wróg, przyjaciel Gruzji. I tak nadarzyła się okazja ( o tym też w poprzedniej notce - link ) by zrobić symboliczny znak i zarazem prezent, ofiarę Władcom WszechRosji. A potem pokazać gdzie jest miejsce Namiestnika Rosji w Polsce, gdzieś z boku, tam gdzie miejsce lenników i poddanych.
To jednak nie koniec rozważań oszołoma jakim jestem, oszołoma który wbrew wielu naukowym dowodom uwierzył w Kopernikowski Heliocentryczny Model Świata, który nie boi się jeździć pociągami, w których to na skutek prędkości z jak pędzą powinno zabraknąć powietrza wywianego z wagonów. Bo przecież samolot nie powinien latać, wszakże jest cięższy od powietrza. Z tym się akurat zgadzam, jak widać samolot jest nawet cięższy od „Mgły”.
I kilka pytań.
Czy Prokuratura zajmuje się takimi wątkami jak:
1- decyzja o zmianie planowanej załogi na 10.IV.2010 r. na inną załogę,
2- wyjaśnienie okoliczności nalotu z 09.IV.2010 r.,
3- zestawienie wszystkich dokumentów dot. wizyty w Katyniu, korespondencja z Rosji i reakcja na nią władz polskich,
4- billingi rozmów Marszałka Komorowskiego, Premiera Donalda Tuska i wszystkich osób mających związek z wizytą w Katyniu,
5- prześwietlenie wszystkich osób mających dostęp do TU-154 w trakcie remontu w Samarze,
6- sprawdzenie działania służb polskich po remoncie TU-154 i wiele innych.
Ciekawi mnie bardzo jak udało się agentom wpływu przeforsować w odpowiednim czasie kandydaturę Marszałka Komorowskiego na Prezydenta Polski z ramienia PO. To wyjątkowy sukces i majstersztyk służb.
Jest więcej niż pewne, iż zarówno polskie, rosyjskie jak i amerykańskie służby posiadają zapisy wielu rozmów Gruppenfuhrera KATA i wielu innych „ludzi dobrej woli”, ciekawe tylko kiedy ich użyją i czy w ogóle użyją.
Bo jak to mówią – „...lepiej posłuchajcie rady Staszka, bo jak się wyda, to nie będzie śmiesznie...”.
Notka i tak jest za długa, a jest o czym pisać.
Wątek służb w PJN - PiS-bis po zabiciu obu braci.
A ciąg dalszy notki „Zamach był tylko preludium...”, czyli nieprawdopodobne scenariusze:
Chiny  - Wojna Domowa,
Indie - Stoję z boku i patrzę,
Wielka Armia Islamu - Początek Nowego Rozdania,
Polska - Serce Nowej Europy.
I na koniec do przemyślenia.
Film opowiadał o amerykańskich bombowcach z drugiej wojny światowej. o ich dzielnych załogach. Oglądany od tyłu wyglądał tak:
Amerykańskie samoloty, podziurawione, z rannymi i zabitymi na pokładach, startowały tyłem z lotniska w Anglii. Nad Francją naleciało na nie tyłem kilka niemieckich myśliwców, wysysając pociski i odłamki z niektórych bombowców i członków załogi. To samo zrobiły z zestrzelonymi amerykańskimi samolotami na ziemi, które wzbiły się tyłem w powietrze, zajmując miejsca w szyku.
Bombowce nadleciały tyłem nad płonące niemieckie miasto. Tam otworzyły swe luki bombowe i wysłały jakieś cudowne promieniowanie magnetyczne, które stłumiło pożary, zebrało je do stalowych pojemników i wciągnęło te pojemniki do brzuchów samolotów. Tam zostały one ułożone w równiutkie rzędy. Niemcy na dole mieli swoje cudowne urządzenia. Były to długie stalowe rury, które wysysały odłamki z ciał ludzi i samolotów. Mimo to nadal było kilku rannych Amerykanów i kilka uszkodzonych bombowców. Dopiero nad Francją pojawiły się ponownie niemieckie myśliwce i zrobiły porządek, tak, że wszystko było jak nowe.
Po powrocie bombowców do bazy wyładowano z nich stalowe cylindry i odesłano je z powrotem do Stanów Zjednoczonych Ameryki, gdzie pracujące dzień i noc fabryki rozmontowywały cylindry, rozdzielając ich niebezpieczną zawartość na minerały. Szczególnie wzruszało to, że pracę wykonywały prawie same kobiety. Potem minerały rozsyłano do specjalistów w różnych odległych okolicach. Ich zadaniem było ukryć je pod ziemią w tak sprytny sposób, żeby już nikomu nie zrobiły krzywdy.
Amerykańscy lotnicy oddali swoje mundury i zmienili się w zwykłych uczniaków. I Hitler też zmienił się w niemowlę, jak przypuszczał Billy Pilgrim, choć tego nie było w filmie. Billy kontynuował tylko myśl filmu. Wszyscy zamienili się w dzieci i cała ludzkość bez wyjątku brała udział w biologicznym spisku, aby wydać parę doskonałych ludzi - Adama i Ewę.
Kurt Vonnegut – Rzeźnia numer pięć.
I linki do rosyjskich demotywatorów pt. Rosjanie kochają Putina i jego Rosję.
A teraz z Rosyjskiej Beczki - pełnej prochu ( film agitacyjny Armii Rosyjskiej ).