WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
Banda Tuska planowała rozbić gospodarkę drukując pieniądze
3 Wideo - Globalny reset, a silne rządy
Więcej
info na http://RobertBrzoza.pl Kiedy nastąpi globalny reset ? Co ma to
wspólnego z Polską ? Dlaczego potrzebujemy silnego, niezależnego rządu ?
00:14:30
Dodane dnia 2013-09-10
Liczba wyświetleń: 622
|
Plan był prosty i sprawdzony.
Poprzez nielegalny dodruk pieniądza chcieli wywołać sztuczny wzrost gospodarczy.
Szybko roztrąbiliby sukces gospodarczy, czego efektem byłby bardzo dobry wynik w wyborach do parlamentu w przyszłym roku.
Ekonomią nie wolną się bawić, ani manipulować cyferkami. Dlatego negatywnym efektem świadomego niszczenia gospodarki, byłby wzrost cen, czyli pauperyzacja społeczeństwa
Globalny reset czy Tusk zamiesza?
Pod takim tytułem kilka miesięcy temu opisałem możliwość wygrania wyborów przez tuskoland. Popełniłem tylko jeden błąd. Nie spodziewałem się, że mamy do czynienia z zorganizowaną grupą przestępczą.
Link do artykułu:
http://robertbrzoza.pl/ekonomia/globalny-reset/
Link do filmiku:
https://www.youtube.com/watch?v=vLXh6-77uds&feature=youtu.be
Tłumaczenia premiera są żenujące. Pod koniec konferencji prasowej, kiedy dziennikarze ostro zadawali pytania, premier mocno się pogubił. Donald Tusk jest bardzo niebezpiecznym i szkodliwym osobnikiem w polskiej polityce. Umie wybronić się z większości zadawanych pytań i ... potwornie kłamie.
Z informacji, które ujawniły służby specjalne wyjawia się przerażający stan polskiej gospodarki. Główny przyboczny premiera, minister Sienkiewicz, tak mówi o polskich inwestycjach rozwojowych: "To ch..., dupa i kamieni kupa".
Tusk nie wierzy w swoje kłamstwa
Chyba nikt nie sądzi, że minister Sienkiewicz sam z własnej inicjatywy podjął próbę wygrania wyborów w 2015 roku. Rozmowa z prezesem NBP Markiem Belką, miała na celu zdobycie pieniędzy na sfinansowanie zwycięstwa.
Teraz widzimy, jak Tusk kłamie ogłaszając w zeszłym roku na forum ekonomicznym w Krynicy koniec kryzysu w Polsce. Nazwał naszą gospodarkę "zieloną wyspą". Media głównego nurtu z przekupnymi ekonomistami potakiwali kłamstwom.
Nie może być trwałej "zielonej wyspy", kiedy rząd kompletnie nic nie robi w tym kierunku. "Zielona wyspa" była wymyśloną kampanią, która na dłuższą metę nie mogła odnieść sukcesu. Z tego wynika, że rząd nie spodziewał się nawet krótkotrwałego polepszenia gospodarki, skoro zaplanował gangsterski skok na gospodarkę.
W jaki sposób chcieli to zrobić?
Poprzez nielegalne sfinansowanie wzrostu gospodarczego. Chcieli najpodlejszym stylem amerykańskim, wrzucić do gospodarki miliardy złotych. Po takiej akcji ceny bardzo szybko poszybowałyby w górę.
Belka drukuje pieniądze
Prześledźmy w jaki sposób wprowadzano w życie nielegalny dodruk pieniądza.
Analitycy WEI1 piszą, że od wprowadzenie nowych banknotów w 2013 roku, zaczęto skokowo zwiększać ilość pieniądza w obiegu:
"Obecnie w obiegu jest 1,37 mld banknotów, a emisja nowych banknotów to blisko 1,48 mld sztuk. Rocznie zniszczeniu ulega około 300 milionów banknotów, to oznacza że nowa emisja w pełni powinna pojawić się na rynku w ciągu kolejnych 5 lat. Powinniśmy się spodziewać, że tempo wprowadzania nowych banknotów będzie dużo mniejsze ze względu na duży udział banknotów o dużych nominałach, które charakteryzują się największą żywotnością. Gdyby działo się inaczej mielibyśmy do czynienia z typowym dodrukiem pustego pieniądza".
Okazuje się że Panowie Tusk i Belka są kłamcami. W niedługim czasie po nagranej rozmowie, rozpoczęto przestępczą akcję dodruku pieniądza. W lipcu 2013 roku, na podstawie rozporządzenia, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, będąca jednoosobową spółką Skarbu Państwa, została podporządkowana ministrowi spraw wewnętrznych. W lutym 2014 roku odwołano prezesa zarządu spółki Krzysztofa Żarnotala, a powołano Sławomira Grelę".
Sławomir Cytrycki w rozmowie z Markiem Belką (nagranie z taśm) mówi o zmianie ustawy, aby NBP mógł finansować deficyt budżetowy:
"...powinieneś wcześniej zrobić zmianę w ustawie o NBP (...) Rostowski tego nie zrobi" - Cytrycki do Belki.
Co na to odpowiedział w wywiadzie były minister Rostowski?
"Ustawa pozwala na zakup skarbowych papierów wartościowych przez NBP, ale tylko i wyłącznie w warunkach kryzysu systemu finansowego. Nie było żadnej możliwości, aby użyć zapisów ustawy do wspierania celów politycznych rządu czy partii rządzącej".
Nowa ustawa o NBP daje niesamowitą władzę. Na swoim blogu Rybiński.eu Krzysztof Rybiński pisze:
"Na stronie 11 założeń znajdujemy zapisy które pozwalają NBP dokonywać nielimitowanych zakupów obligacji na rynku wtórnym oraz udzielać bankom kredytów stabilnościowych, przy czym kompetencje decyzyjne w zakresie określania stóp procentowych tych kredytów są przypisane Zarządowi NBP. Czyli możemy mieć sytuację, gdy RPP podnosi stopy procentowe aby ograniczyć inflację, a Zarząd NBP udziela kredytów oprocentowanych na zero procent bankom w celu “poprawy stabilności systemu finansowego”. A banki za te kredyty kupują obligacje rządu, finansując w ten sposób deficyt budżetowy. Podobnie państwowy BGK może kupować obligacje od nadzorującego ten bank ministerstwa finansów, a potem, minutę później, BGK odsprzeda te obligacje, ale już na rynku wtórnym do NBP. W obu przypadkach konstytucja wprost nie zostanie złamana, ale nastąpi pośrednie finansowanie deficytu budżetowego przez NBP."
Konsekwencje dodruku pieniądza
Osobiście promuję kontrolowany dodruk pieniądza. Pojawia się on w rozważaniach Cliffa Douglasa. Jest to znakomite narzędzie, ale tylko w rękach uczciwych polityków.
Jak powinno być stosowane?
Aby uzyskać wzrost gospodarczy potrzebujemy większej efektywności w kilku strefach gospodarczych:
- konsumpcja
- eksport netto
- Wydatki rządowe
- Inwestycje firm
Nie wolno drukować pieniędzy i wrzucać w gospodarkę bez przeprowadzonej analizy. Jeżeli tak zrobimy, to w branżach gdzie tego pieniądza jest dużo nastąpi wzrost cen.
Konsekwencją przeprowadzonej kampanii przez Donalda Tuska byłby wzrost gospodarczy. Wszyscy przekupni ekonomiści przyklasnęliby premierowi kłamiąc rodaków w żywe oczy. Zapomnieliby tylko powiedzieć, że za niedługo nastąpi wzrost cen. Ucierpiałyby na tym, jak zwykle najbiedniejsze grupy czyli emeryci, niewykwalifikowani pracownicy itd.
Taki sposób dodruku pieniądza jest przestępstwem gospodarczym.
Rozdział 10, art. 220 ustęp 2 mówi:
„Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa”.
Z powyższego zapisu wynika, że prezes NBP Marek Belka nie ma prawa finansowania wydatków państwa z dodruku pieniądza. Należałoby zbadać czy w całej tej akcji przestępczej przeciwko narodowi polskiemu, nie doszło do złamania Konstytucji.
Konsekwencje okrągłego stołu
Obecne układy we władzy pokazują nam, jak dużo niedobrego dla Polski zrobił Lech Wałęsa. Jego współpraca ze służbami sowieckimi, branie pieniędzy za donoszenie na kolegów spowodowało, że musiał lub chciał przemycić do demokratycznej Polski cały śmietnik komunistyczny. Przecież rząd Olszewskiego, który chciał zweryfikować polityków obalił Wałęsa, PO i PSL.
Jak możemy po takich osobach, które wiele razy zdradzały Polskę oczekiwać uczciwych rządów?
Zastanawiamy się dlaczego w Polsce są tak niskie zarobki.
Czyżby Polacy nie umieli pracować?
Byli nieudacznikami?
Dlaczego Niemcy czy Francuzi za taką samą pracę otrzymują kilka razy więcej pieniędzy?
Był czas po 1989 roku na zbudowanie silnej z wysokimi zarobkami gospodarki. Ba cały czas jest taka możliwość. Tylko najpierw musimy wyrzucić sprzedajnych polityków z Parlamentu. Bez tego kroku siła nabywcza naszych zarobków będzie szła w dół. Co z tego, że co roku zwiększają się emerytury skoro wzrost cen produktów jest dużo większy.
i jeszcze jedno...
Osoby, które wychwalają pana Belkę i wiwatują na jego cześć nazywając go Orbanem, proszę o chwilę refleksji.
Bardzo łatwo i dość szybko można naprawić finanse państwa, tylko do tego potrzeba patriotów i uczciwych ludzi. Jeżeli damy dobre narzędzia w ręce nieuczciwych ludzi, to bardzo szybko "przegrzeją" i zniszczą gospodarkę.
Polska nie potrzebuje kolejnego Johna Law.
Robert Brzoza
http://robertbrzoza.pl/o-mnie/
http://finanse.wp.pl/kat,1033767,title,Czy-NBP-finansowal-deficyt-poprzez-wymiane-stuzlotowek,wid,16689616,wiadomosc.html?ticaid=112ec4&_ticrsn=3
Zapraszamy na http://brzozaforum.pl/viewtopic.php?f=15&t=24 w którym umieściłem taśmy z nagraniem polityków.
http://alexjones.pl/pl/aj/aj-polska/aj-polityka-polska/item/30178-banda-tuska
Więcej:
Źródło:
http://wap.garlicki.com
http://wap.garlicki.com/news.html
http://www.infonurt3.com/index.php?option=com_content&view=article&id=6234:banda-tuska-planowaa-rozbi-gospodark-drukujc-pienidze&catid=44:sensacje&Itemid=53
Szanowny Autorze,
Wbij sobie raz na zawsze do łba, że obecne rządy są emanacją Polaków. Cream of the cream. Najlepsi z najlepszych. Polacy wielokrotnie i na wiele sposobów potwierdzali swój wybór polityczny. "Polacy", a precyzjniej - większość "Polaków", c h c e rządów takich ludzi jak Tusk i jego ferajna i takiej partii jak PO.
Przyjmij Autorze do wiadomośći, że ci "Polacy" nie chcą (większość z Polaków), aby ktoś stawiał im wymogi moralne. Nie chcą aby rządził nimi ktoś mądrzejszy od nich. Nie chcą ludzi zasadniczych i uczciwych. Dlaczego? Bo wtedy czują dysonans i ten szczególny brak komfortu. Widzą wyraźnie, że są zdemoralizowanym, spauperyzowanym, ogłupiałym zbiorowiskiem ludzkim. A nie wykształconym, moralnie silnym społeczeństwem obywatelskim.
A tak jak jest - to wiadomo: złodziej złodziejowi pozwoli trochę ukraść, oszust oszustowi również oka nie wykole. I tak, jak to mówiło się na podwórku: "k..wa k..wie łba nie urwie".
Autor dzieli się swoimi mrzonkami. Ciekawe co takiego bierze, że ma takie halucynacje?
A totalną głupotą jest utyskiwanie nad "zmarnowaniem takiego potencjału , zmarnowana szansa na odrodzenie się Polaków. Jak w Sierpniu '80...".
Nie ma bowiem takiego potencjału jak w Sierpniu 80.
Obecnie dominują inni POlacy, Wychowani w stanie wojennym i w mafijnych latach 90-tych. Do robotników z Sierpnia 80 mają się nijak .Nie to pokolenie, nie ten kod kulturowy, nie to wykształcenie, nie ta kultura, nie ta świadomość i nie ta formacja moralna i kulturowa. To murzyni marzący o londyńskim zmywaku.
A ich rozrywką - jest szydzenie i szyderstwo z tej mniejszej liczby Polaków, którzy są uczciwi, niezdemoralizowani, patriotyczni i solidnie wykształceni.
Dlatego nic szczególnego się nie wydarzy. POlacy - tzn ich większość, nie chce żadnych zmian.