o * H e r o i z m i e

Isten, a*ldd meg a Magyart
Patron strony

Zniewolenie jest ceną jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.* * *

Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków * * *


* "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX.


*************************

WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
40 mln d z i e n n i e

50%
Dlaczego uważasz, że t a c y nie mieliby cię okłamywać?

W III RP trwa noc zakłamania, obłudy i zgody na wszelkie postacie krzywdy, zbrodni i bluźnierstw. Rządzi państwem zwanym III RP rozbójnicza banda złoczyńców tym różniących się od rządców PRL, iż udają katolików

Ks. Stanisław Małkowski

* * * * * * * * *

niedziela, 31 marca 2013

W i e l k a n o c * Posługa Polaków

Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą ochroną.
Niech go Bóg pogromić raczy - pokornie o to prosimy.
A Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne złe duchy,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą
mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.

O ks. Jarosławie  Wiśniewskim :
– W Polsce jak w byłych państwach sowieckich rządzą ludzie nienawidzący wartości, którym los religii jest w najlepszym przypadku obojętny – powiedział ks. Jarosław Wiśniewski z Uzbekistanu, misjonarz, wydalony w 2002 r. z Rosji i uznany przez władze za persona non grata.

Od lat podąża Ksiądz za Polonią po terenie całego byłego ZSRR. Kaukaz, Syberia, Ukraina, Uzbekistan... Jest Ksiądz wszędzie tam, gdzie są jeszcze Polacy, choć jest ich coraz mniej. Proces wynaradawiania też postępuje.

Owszem, moja młodość przypadła na okres, kiedy w ojczyźnie wiele się działo. Mimo że była zniewolona, zdeprawowana i okrojona do rozmiarów PRL, nie rezygnowała ze swych aspiracji. To były ciekawe czasy, które odcisnęły głębokie piętno na osobowości mego pokolenia. Chodzi o rok 1978, w którym kończyłem podstawówkę, a kardynałowie wybrali Karola Wojtyłę na papieża. To musiało zrodzić w moim pokoleniu pragnienie świętości, pragnienie dorównania temu człowiekowi albo przynajmniej przysłuchiwania się mu i naśladowania go. Jeszcze bardziej w życiu Polaka o formowaniu się osobowości decyduje okres matury, który dla mnie i moich rówieśników przypadł trzydzieści lat temu, na czas pierwszych dni stanu wojennego. Wszystko to spowodowało, że moja osobowość formowała się w kręgu pytań o własną tożsamość jako Polaka.

Wybór Wschodu...

Patrzyliśmy w tym czasie na Związek Sowiecki i nie przestawaliśmy go kojarzyć z tym starym agresorem. Mam na myśli Rosję, która zabrała nam Kresy, naszą dumę. Zostaliśmy politycznie wykastrowani i wypatroszeni dużo bardziej niż Niemcy, które dały początek naszym nieszczęściom. Zaciekawienie wzbudzały Ziemie Odzyskane. Bardzo chciałem zrozumieć, jaki zysk ma z nich Polska. Wałęsałem się i widziałem tam taką samą depresję jak w innych częściach kraju. Widziałem albo czułem intuicyjnie dużo więcej. Te uczucia poprzez losy wypędzonych zza Buga przypominały o ziemiach utraconych. W sposób naturalny interesowałem się tymi ziemiami, które zdawały się niedostępne dla oczu Polaka na wiele dekad. Zresztą, w PRL nigdzie nie dało się normalnie podróżować, a to jeszcze wzmagało pragnienie dotknięcia cudownych miejsc opisanych w „Trylogii”.
(...)

Rozmawiał Robert Wit Wyrostkiewicz
fot. prywatne archiwum ks. Jarosława Wiśniewskiego

Pełna treść artykułu w drukowanej wersji miesięcznika "Moja Rodzina" dostępnego w sprzedaży!

Wielkanoc na Sachalinie

Drukuj


Przeżyłem 6 dni pomagając i obserwując pastoralne wydarzenia na Wyspie Sachalin, dni niezapomniane dla mnie, i mam nadzieję interesujące także dla czytelnika. Wyspa znajduje się na północ od Japonii i byla placem boju w trakcie II wojny światowej między Japonią i Rosją, która narzuciła swoją okupację deportując 400.000 Japończyków. W mrocznym okresie dyktatury komunizmu także tutaj i w całym Związku Radzieckim wielu chrześcijan potwierdziło swoją wiarę przez męczeństwo: prawosławni, katolicy, protestanci.
Wyspa wielkości 66.000 km kwadratowych rozciąga się na długości około 1000 km i aktualnie liczy 600.000 mieszkańców. Kościół katolicki jest tu obecny od około 10 lat z dwoma parafiami w stolicy obwodu, Jużno-Sachalińsku (południowy Sachalin), i z 5 wspólnotami w promieniu 600 km, które są obsługiwane regularnie przez aktualnego animatora, ks Jarosława Wiśniewskiego. Wspólnoty chrześcijańskie wspominają z głębokin uczuciem swego pasterza, o. Benedykta Zweber, który niedawno zmarł.
Moja przygoda zaczęła się od długiego przelotu z Moskwy do Jużno-Sachalińska, spotkałem prawosławnego Pasterza Arkadego, Biskupa Jużno-Sachalińska i Wysp Kurylskich, z którym miałem serdeczną rozmowę o sytuacji religijnej na wyspie. Na lotnisku zauważyłem natychmiast to o czym donosiła telewizja: niezwykła zima, która ogarnęła wyspę od Bożego Narodzenia aż do 8 marca, kiedy śnieg spadł w nienormalnych rozmiarach w wielu punktach osiągając 3 metry wysokości. 5 dni blokady elektrycznej, odłączenia ciepła, zablokowane w śniegu samochody, wszystko to stało się przyczyną wielu wypadków śmiertelnych. W tych dniach ks. Jarosław zablokowany w domu wykonał freski Drogi Krzyżowej w parafialnej kaplicy.
Moje pierwsze spotkanie z miejscową wspólnotą chrześcijan miało miejsce na uroczystej Mszy Świętej "Ostatniej Wieczerzy". Parafianie przybyli na liturgię z daleka: na przykład, pewien człowiek, inwalida, uczestniczy we Mszy Świętej raz na dwa miesiące i przybywa z odległości ponad 300 km pociągiem. Liturgia jest dobrze przygotowana przez grupę liturgiczną. W jej trakcie 12 uczestnikom umyto stopy, prócz nich uczestniczyło wielu innych. W trakcie Wigilii Paschalnej, w której brała udział setka ludzi, odbył się chrzest 4 osób doroslych, następnie uroczysta Agapa dla calej wspólnoty.
W dzień Wielkanocy odprawialiśmy Mszę Świętą we wspólnocie katolików-Ukraińców, którzy śpiewali w języku ojczystym, na tej Mszy ochrzciłem piątą osobę dorosłą. Wieczorem odprawialismy jeszcze jedną Liturgię po angielsku w osiedlu dla obcokrajowców, ktorzy pracują na wyspie w kompanii naftowej, co jest szczególnym bogactwem wyspy i co stanowi jedną z głównych nadziei ekonomicznego postępu w okolicy. W poniedziałek 16-go ochrzciliśmy w Poliklinice 12-letnią dziewczynkę, która nagle zachorowała na encefalit, i spodziewaliśmy sie, że ochrzcimy ją w Noc Paschalną.
W rozmowach z ks. Jarosławem i z licznymi wierzącymi mogłem zapoznać się ze strukturą miejscowej wspólnoty chrześcijan: pracuje tu 5 katechistów w 3 różnych punktach w pełni zaangażowania, są to uczestnicy specjalnych kursów organizowanych w Chabarowsku przez Biskupa Wschodniej Syberii Jerzego Mazura.
Poza katechizacją i liturgią szczególnie ważna w Rosji po upadku totalitaryzmu komunistycznego jest bardzo intensywna działalność Caritas, która na Wielkanoc tego roku została wyniesiona do rangi Caritas Regionalnej przez dyrektora Caritas Wschodniej Syberii, ks.Aleksandra Pietrzyka. Zauważyłem z radościa w ciągu trzech dni pobytu i spotkań ogromną aktywność Caritas.
Ks. Jarosław i niżej podpisany z grupą wolontariuszy odwiedzili w ciągu 3 dni różne grupy osób potrzebujących opieki i miłości, z którymi przeprowadziliśmy wprowadzenie w temat Wielkanocy i wiary chrześcijańskiej (wielu z nich jest nieochrzczonych), wręczając wszystkim dwa jajka paschalne, artystycznie wykonane przez wolontariuszy z parafii (więcej niż 3 tysiące jajek !) i Cudowny Medalik.
Oto główne miejsca odwiedzone przez nas: Sierociniec dla Dzieci Inwalidow, Dom Starców, Szkoła dla Małoletnich Przestepców, skazanych przez sąd (około 64 dzieci), Dom Poprawczy i ogromne centrum rehabilitacji psychologicznej (odwiedziliśmy w różnych oddziałach tego centrum 600 pacjentów).
Dni bardzo intensywnie spędzone na spotkaniach i doświadczeniu. Pragnę pogratulować aktualnemu duszpasterzowi i współpracownikom. Oczami wiary widzę rodzący się owoc, w rzeczywistości wyrosły na krwi wielu męczenników, jak wkrótce skonstatowałem, wedle słów Tertuliana: "Krew męczenników jest ziarnem dla nowych chrześcijan".
Cieszę się stosunkami z Prawosławiem na wyspie, o których mówił mi Biskup Arkadij w podróży, i odrodzeniem Kościoła katolickiego, które wyraża się w dwu faktach bardzo wyraźnych: po pierwsze Papież w listopadzie zeszłego roku odnowił Prefekturę Apostolską Karafuto (jap. Sachalin - przyp.tlum.), dziś powierzoną opiece Biskupa Mazura (przedtem była to część diecezji Saporro w Japonii) i drugi fakt: budowa nowego kościoła dla drugiej parafii w stolicy pw. Wniebowzięcia NMP, za zgodą władz miejscowych, ktorą otrzymaliśmy w poniedziałek Wielkanocny, i deterrminacja z jaką określona została data poświęcenia tego kościoła 19 sierpnia tego roku, jak tego pragnął zmarły o. Benedykt i biskup Mazur. Dziękuję Opatrzności Bożej i Maryi, Przenajświętszej Matce Koscioła, za moje prywatne doświadczenie i zapraszam czytelników do modlitwy za odnowienie chrześcijańskiego życia prawosławnych, protestantów i katolików na ogromnej wyspie Sachalin i w calej Rosji.
Mons. Bernardo Antonini
Vicario episcopale dell`Arcivescovo di Mosca
(Wikariusz Biskupi Arcybiskupa Moskwy)
Jużno-Sachalińsk, 16 kwiecień 2001.
PS. Proszę wybaczyć, że tłumaczenie jest amatorskie i pospieszne, ale być może i w takiej formie na coś się przyda.
ks. Jarosław Wiśniewski, pełniący obowiązki proboszcza na Sachalinie i Kamczatce.

APPENDIX.

Artykuły

Pożegnanie 1965r. Tarcza i broń matk 50-lecie pracy twórczej. Czarne słońce Katynia. Wielkanoc na Syberii. Wieczne oczekiwanie. Wizyta. Syberyjskie ziemianki Ruch czerwonego koła. Improwizacje jazzowe  Dnie i noce matki. Moje bratnie dusze.

piątek, 29 marca 2013

" W y k o n a ł o Się! "



XII Misterium Męki Pańskiej - Dolina Śmierci - Bydgoszcz 2012
SEE

01.04.2010 18:00

Siedem ostatnich słów Jezusa.
5. "Pragnę" 6. "Wykonało się".

Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się! I skłoniwszy głowę oddał ducha.(J 19, 28-30)

Dwa z siedmiu ostatnich słów Jezusa: „Pragnę.” I „Wykonało się.”. Czemu teraz Jezus powiedział, że pragnie? Nie odczuwał pragnienia wcześniej? Od aresztowania na Górze Oliwnej minęło już wiele godzin. A wcześniej, gdy żołnierze chcieli mu dać napój gaszący pragnienie i przynoszący ulgę w cierpieniu, Jezus odmówił. Dlaczego więc teraz? I jakie Pismo się wypełniło? Co się tu właściwie wydarzyło? Dlaczego Jezus mówi też, że się „wykonało”? Co miał na myśli? Zbawienie wszystkich ludzi? Przecież gdyby nie Zmartwychwstanie, sama śmierć nie miałaby większego sensu i znaczenia. Święty Paweł przecież wyraźnie pisze:
A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. Okazuje się bowiem, żeśmy byli fałszywymi świadkami Boga, skoro umarli nie zmartwychwstają, przeciwko Bogu świadczyliśmy, że z martwych wskrzesił Chrystusa. Skoro umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach.(1Kor 15,14-17)
To Zmartwychwstanie było zwycięstwem nad grzechem i nad śmiercią. Co więc się wykonało na Krzyżu?
Otóż śmiem twierdzić, że to, co się wykonało, to Wieczerza Paschalna, Exodus, ofiara Baranka i pierwsza Msza Święta.
Pascha, którą obchodził Jezus z uczniami w Wieczerniku, była świętem obchodzonym na pamiątkę wyjścia Żydów z niewoli Egipskiej i symbolizowała wyjście z niewoli grzechu. Ale naprawdę z tej niewoli nas wyzwoliła dopiero śmierć Baranka i Jego Zmartwychwstanie. A tu, na Krzyżu, wraz ze spożyciem Czwartego Kielicha, zakończyła się ofiara Jezusa, który jest kapłanem i ofiarą doskonałą złożoną za nasze grzechy.
Ale jakiego kielicha? Co to za „czwarty kielich”? Odpowiedź na to znajduje się już od dawna na moim blogu na Frondzie.
Prawdę mówiąc pierwszy apologetyczny tekst, jaki w ogóle napisałem, był właśnie o "czwartym kielichu". Zresztą "napisalem go" to trochę stwierdzenie na wyrost. Raczej zerżnąłem wszystko z jakiegoś wykładu Scotta Hahna, który sam powiedział, że jeszcze jako młody chłopak, student teologii w protestanckim seminarium, usłyszał właśnie to pytanie: Co się wykonało na Krzyżu? Profesor który je powiedział, nie znał sam na nie odpowiedzi, a Hahn przez całe lata nie potrafił jej także znaleźć. Dopiero, gdy został katolikiem, dopiero, gdy zrozumiał, na czym polega Ofiara Mszy Świętej, wszystko stało się logiczne i jasne.
Poproszono mnie kiedyś, bym poprowadził w Charlotte spotkanie kilku kobiet, tak zwane "Bible Study". Jedna z pań biorących w tych spotkaniach udział zaczęła twierdzić, że Jezus przez nią przemawia, czym przeraziła inne uczestniczki tych studiów. Niektóre były gotowe zacząć jej oddawć pokłony, inne odsyłać ją do psychiatry lub egzorcysty i w końcu poproszono mnie, bym przyszedł na takie spotkanie i ocenił co się tam dzieje. Właśnie wtedy napisałem ten tekst, by służył nam jako temat rozważań. Potem ktoś, wraz z moimi wspomnieniami z ostatniej pielgrzymki Jana Pawła Drugiego do Polski, zamieścił go na jakiejś nieistniejącej już dziś stronce i tak się zaczęła moja przygoda z Internetem.
Piszę o tym, by pokazać, jak to zagadnienie jest dla mnie osobiście ważne. Teraz każdą wolną chwilę poświęcam na pisaniu o Bogu, o Biblii, na apologetykę, ale przecież nie zawsze tak było. Nawet nie minęło jeszcze dziesięć lat od napisania mojego pierwszego tekstu, właśnie tego o "czwartym kielichu", a wydaje się, jakby to było wieki temu.
I napisałem ten tekst, czy też przetłumaczyłem to, co usłyszałem od Hahna, bo to, co od niego usłyszalem, odmieniło moje życie. Odmieniło dlatego, że od tego czasu Msza Święta stała się czymś najważniejszym w moim życiu. Ale by to zroumieć, koniecznie trzeba zrozumieć dlaczego Jezus akurat wtedy zawołał: "Pragnę", a po skosztowaniu wina rzekł: "Wykonało się". Zatem… zapraszam:
Prawdziwy "Święty Graal", czyli Czwarty Kielich.   
..

Abp Stanisław Gądecki, Nowa Pascha. Msza Wieczerzy Pańskiej - Wielki Czwartek (Katedra Poznańska - 20.03.2008)
(  )
Eucharystia nie jest też daleka od owego oczekiwania na - tym razem ponowne - nadejście Mesjasza, skoro jest dla nas rzeczywistą antycypacją ostatecznej uczty, zapowiedzianej przez proroków (por. Iz 25, 6-9) i opisanej w Nowym Testamencie jako «gody Baranka» (Ap 19, 7-9). Chrystus raz przyszedł, aby zgromadzić rozproszony Lud Boży (por. J 11, 52), jasno odkrywając zamysł zebrania wszystkich w jedną wspólnotę Przymierza (por. Jr 23, 3; 31, 10; Łk 1, 55. 70). W powołaniu Dwunastu, co należy odnieść do dwunastu pokoleń Izraela, i w poleceniu danym podczas Ostatniej Wieczerzy - by sprawowali Jego pamiątkę - Jezus ukazał, iż pragnie, by cała przez Niego założona wspólnota była w historii znakiem i narzędziem eschatologicznego spotkania, które On zapoczątkował.

ZAKOŃCZENIE

Pozwólmy na koniec, aby nasze pragnienie Eucharystii, której pamiątkę ustanowienia właśnie przeżywamy, wyraziło się w żarliwych słowach wielkiego teologa Kościoła ormiańskiego, Grzegorza z Nareku (X w.): „Pragnę nieustannie Dawcy, a nie Jego darów. Nie dążę do chwały, ale chcę ucałować Chwalebnego. [...] Nie szukam spoczynku, ale proszę i błagam o Oblicze Tego, który daje odpocznienie. Nie tęsknię za ucztą weselną, ale za Oblubieńcem" (Grzegorz z Nareku, XII Modlitwa).
Całość  SEE