czwartek, 26 sierpnia 2010
n o t a t k i
Córka jednej z Ofiar katastrofy krytykuje Macierewicza!
26.07.2010, 22:37

Izabela Sariusz-Skąpska, córka Andrzeja Sariusza-Skąpskiego, prezesa Federacji Rodzin Katyńskich, wyznała, że nikt nie dał Macierewiczowi mandatu, by wypowiadał się w jej imieniu
Rodzinne tradycje Skąpskich
Jak donosi PAP:
"19.08. Warszawa (PAP) - O potrzebie poczekania z decyzją na temat formy upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej - powiedziała córka prezesa Rodzin Katyńskich Izabella Sariusz-Skąpska."
Zadziwiające jak aktywna jest ta Pani na niwie spraw związanych z katastrofą smoleńską. Można by to zrozumieć, gdyby jej aktywność szła po linii oczekiwań większości rodzin ofiar tej katastrofy, ale jest wprost przeciwnie; jej aktywność jest po linii oczekiwań władzy, tak niechętnej upamiętnianiu ofiar katastrofy smoleńskiej.
Wpisuje się to jej postępowanie w rodzinne tradycje jej ojca, zresztą ofiary tej katastrofy, który też swoją aktywnością starał się dogodzić władzy. To właśnie w czasach po stanie wojennym Andrzej Skąpski, ojciec tej Pani, wstąpił do PRON , która była organizacją popierającą stan wojenny, na polecenie oficera prowadzącego z SB.
Tak to argumentował: "Rozmawiałem z nim na polecenie moich przełożonych z PAX."
Wyjaśnił, że także w PRON pracował na ich polecenie.(PAX-u)
A tak charakteryzował go oficer prowadzący z SB:
"Kontakty z pracownikiem Służby Bezpieczeństwa traktuje poważnie i jako rzecz naturalną, ze względu na zajmowane stanowisko; nie unika rozmów na interesujące nas tematy; sprawia wrażenie człowieka szczerego w swoich wypowiedziach; lubi szeroko prezentować swoje osiągnięcia zawodowe; chętnie charakteryzuje swoje poglądy na różne wydarzenia społeczno-polityczne".
Jak widać, niedaleko pada jabłko od jabłoni, a skłonności zapewne dziedziczy się w genach, choć nie należy lekceważyć wychowania i przykładu w rodzinie.
Tu na S24 mamy kilka przykładów takich pokoleniowych skłonności do wysługiwania się władzy nie będącej emanacją Narodu(tak było za PRL-u, tak jest za PO).
http://stan35.salon24.pl/220332,rodzinne-tradycje-skapskich
ANEKS.
b.Polska - po lska - rozpad

ul. Barska 28/30
02-316 Warszawa
Polen
2924/10/Ha/Se Berlin, 27.07.2010 r.
Katastrofa w ruchu powietrznym w dniu 10.04.2010 w pobliżu
lotniska wojskowego w Smoleńsku na terytorium Federacji Rosyjskiej
ZAWIADOMIENIE O PRZESTĘPSTWIE
Na podstawie art. 304 kpk zawiadamiamo podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez:
1. Premiera RP Pana Donalda Tuska,
2. Prezydenta-Elekta RP Pana Bronisława Komorowskiego
oraz ewentualnie
3. inne osóby ustalone w wyniku przeprowadzania postępowania,
to jest o przestępstwie z art. 129 kk.
U Z A S A D N I E N I E
Strona internetowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – Centrum Prasowe – podaje w dniu 10 kwietnia 2010 r. (zobacz załącznik – oraz adres strony internetowej:http://www.kprm.gov.pl/centrum_prasowe/wydarzenia/id:4471/),że odbyła się rozmowa telefoniczna premiera Donalda Tuska z premierem Władimirem Putinem i prezydentem Dimitrijem Miedwiediewem. Cytat fragmentu tej informacji jest następujący: „(...) Prezydent Miedwiediew zapewnił, że śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy w Smoleńsku będzie prowadzone wspólnie przez prokuratorów polskich i rosyjskich.”Rozmowa ta miała miejsce jeszcze przed odlotem premiera Donalda Tuska na miejsce tragedii, gdzie się spotkał z premierem Władimirem Putinem.
Jednak ze stenogramupodkomisji stałej do spraw transportu lotniczego i gospodarki morskiej Komisji Infrastruktury, obradującej w dniu 6 maja 2010 r. pod przewodnictwem posła Krzysztofa Tchórzewskiegowynika, że tylko przez pierwsze trzy dni po katastrofie w Smoleńskuśledztwo było prowadzone wspólnie przez prokuratorów polskich i rosyjskich. Podkomisja ta przesłuchała pełnomocnika Polski, akredytowanego przy Komisji Badania Wypadków Federacji Rosyjskiej, płk dr Edmunda Klicha.
Edmund Klich relacjonuje podczas obrad podkomisji swój konflikt z Naczelnym Prokuratorem Wojskowym, pułkownikem Krzysztofem Parulskim:„I wchodzę do tego pomieszczenia, jest pan minister Paruluski i od razu no, powiedziałbym dosyć ostro, powiedział mi, że ja w ogóle nie potrafię działać, ja utrudniam pracę prokuraturze, a w ogóle ja ustawiłem…, przyjąłem jako załącznik 13 do procedowania i działam na szkodę Polski.To były bardzo mocne słowa i ja sobie je zapisałem zaraz wieczorem. Więc w tej sytuacji nie wiem, o co chodzi. Ja mówię, ja muszę procedować według załącznika 13 i wymaga tego ode mnie pan Morozow.”
Pełnomocnik Polski, akredytowanego przy Komisji Badania Wypadków Federacji Rosyjskiej, Edmund Klich stwierdził dalej podczas obrad podkomisji: „Z drugiej strony, jak premier Putin na tej telekonferencji zwracał się dwukrotnie do mnie bezpośrednio, to ja też sądziłem, że tu już jakieś ustalenia były międzynarodowe, bo skąd w ogóle premier Putin znał tam małego Klicha z Polski, prawda? I wzrostem, i funkcją?”
Edmund Klich konkludował wręcz: „Ja to tak odebrałem, że były jakieś ustalenia, że to tylko taka telekonferencja była wynikiem pewnych ustaleń na poziomie międzyrządowym, ale ja nie jestem kompetentny, żeby się wypowiadać.”
Z wypowiedzi Edmunda Klicha wynika, że rząd RP zrezygnował z prowadzenia wspólnego śledztwa przez polskich i rosyjskich prokuratorów.
Zgodnie z Konstytucją RP, a dokładnie z art. 148 Konstytucji Donald Tusk jako Prezes Rady Ministrów reprezentuje Radę Ministrów, która na podstawie art. 146 ust. 1 Konstytucji prowadzi m.in. politykę zagraniczną RP. Podczas rozmowy telefonicznej w dniu 10 kwietnia 2010 r.Władimir Putin poinformował premiera Tuska, że udaje się na miejsce katastrofy samolotu TU-154. Szefowie rządów Polski i Rosji ustalili także, że spotkają się na miejscu tragedii. Z tego wynika, że przez premiera Tuska mogły zostać poczynione międzyrządowe ustalenia wten sposób, że odstąpił od zapewnienia prezydenta Miedwiediewa, że śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy w Smoleńsku będzie prowadzone wspólnie przez prokuratorów polskich i rosyjskich. Taką samą procedurę przewiduje polsko-rosyjskie Porozumienie w sprawie zasad wzajemnego ruchu lotniczego wojskowych statków powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej i Federacji Rosyjskiej w przestrzeni powietrznej obu państw z dnia 14 grudnia 1993 r.
Prezydent-Elekt - a w dniu katastrofy marszałek Sejmu - Bronisław Komorowski przejął pełnienie Wykonującego Obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej około godz. 12.00 dnia 10 kwietnia 2010 r. Z tą chwilą zaczął wypełniać m.in. obowiązki wynikające z art. 134 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 4a ust. 1 pkt 5 i ust. 2 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej. W wyniku zaistniałej tragedii narodowej stojąc na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa, nienaruszalności i niepodzielności terytorium RP (art. 126 Konstytucji RP) Wykonujący Obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski miał możliwość, a w zaistniałej sytuacji obowiązeknadzorowania i uczestniczenia w decyzji dotyczącej przyjęcia procedury prawnej w związku z katastrofą smoleńską samolotu prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.
Zapewnienie, że śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy w Smoleńsku będzie prowadzone wspólnie przez prokuratorów polskich i rosyjskich nastąpiło przez prezydenta Rosji Miedwiediewa. Dlatego partnerem po stronie polskiej w sprawie ad hoc ustnie zawartej umowy polsko-rosyjskiej odnośnie wspólnego śledztwa w sprawie przyczyn katastrofy w Smoleńsku stał się Wykonujący Obowiązki Prezydenta RP Bronisław Komorowski. Istnieje zatem możliwość, że to prezydent-elekt Bronisław Komorowski podjął decyzję o odstąpieniu od zapewnienia prezydenta Miedwiediewa, że śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy w Smoleńsku będzie prowadzone wspólnie przez prokuratorów polskich i rosyjskich.
W czasie katastrofy smoleńskiej Polska była stroną co najmnie dwóch umów międzynarodowych dotyczących zaistniałej sytuacji oraz porozumienia zawartego ustnie drogą telefoniczną w dniu katastrofy z prezydentemMiedwiediewem, od którego premier Tusk przyjął propozycję wspólnego prowadzenia śledztwa. W wykonaniu tej ustnej umowy śledztwo wspólne toczyło się przez pierwsze trzy dni po katastrofie.
Po czym najwyższe władze Polski (Wykonujący Obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski i/lub Premier Donald Tusk) odstąpiły od wspólnego prowadzenia śledztwa bez podania jakiejkolwiek podstawy prawnej lub faktycznej. Takie działanie najwyższych władz(Wykonujący Obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski i/lub Premier Donald Tusk) narusza art. 7 Konstytucji, który mówi: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa”. Prawem są zarówno umowy pisane lub zawarte ustnie, jak ta zawarta ustnie z prezydentemMiedwiediewem w dniu katastrofy.
To działanie, o którym mowa w art. 129 kk wywołało i nadal wywołuje ogromne szkody o charakterze politycznym, dotyczącym również obniżenia autorytetu i prestiżu Polski w stosunkach międzynarodowych oraz osłabienia zaufania obywateli do państwa polskiego w stosunkach wewnętrznych.
Działania najwyższych władz(Wykonujący Obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski i/lub Premier Donald Tusk), o których mowa we wniosku wywołujące wyżej wymienione szkody są popełniane umyślnie, gdyż trudno uznać, że sprawcy co najmniej nie rozumieli, że ich działania polegające na odstąpieniu od wspólnego przeprowadzenia śledztwa, będą działaniami na szkodę państwa polskiego. Zarówno Wykonujący Obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski i Premier Donald Tusk są historykami z wykształcenia i zapewne są im znane losy śledztw prowadzonych jednostronnie przez Rosjan np. w sprawie Katynia.
Premier Donald Tusk (zobacz tvn24:http://www.tvn24.pl/12690,1661137,0,1,premier-wniosku-o-przesluchanie-nie-traktuje-serio,wiadomosc.html) jak i prezydent-elekt Bronisław Komorowski (zobacz Rzeczpospolita:http://www.rp.pl/artykul/501943.html) stwierdzili, że będą współpracowali z prokuraturą w celu wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. W świetle powyższego wniosku proszę o podjęcie postępowania przygotowawczego z natychmiastowym skutkiem. W wypadku prezydenta-elekta jest to tym bardziej wskazane, gdyż do momentu złożenia przysięgi (art. 130 Konstytucji RP) nie jest objęty żadnym imunitetem.
Art. 129 kk to występek ścigany z urzędu.
Wnioskuję także o wyjaśnienie, czy nie zostały popełnione inne przestępstwa w związku z katastrofą smoleńską przez premiera Donalda Tuska i/lub prezydenta-elekta Bronisława Komorowskiego i/lub inne osoby ustalone w wyniku przeprowadzania postępowania.
Stefan Hambura
Rechtsanwalt http://hambura.salon24.pl/212729,smolensk-art-129-kk
komentarze do wpisu » Smoleńsk: art. 129 kk
Witam - bardzo ważne pytania skierował do premiera poseł Polaczek, na które
do dziś nie uzyskał odpowiedzi.
Jedna z interpelacji złożona została przez posła Polaczka w dniu 15 czerwca i dotyczy działań podjętych przez premiera w dniu katastrofy.
1. W jaki sposób otrzymał Pan Premier informację o zaistniałej w dniu 10 kwietnia br. katastrofie, w której śmierć poniósł prezydent RP wraz z pozostałą delegacją?
2. Czy zlecił Pan Premier w dniu 10 kwietnia br. ministrom obrony narodowej, spraw zagranicznych i infrastruktury oraz szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w trybie pilnym analizy uwarunkowań faktycznych i prawnych dotyczących tego wypadku lotniczego wraz z rekomendacjami tych ministrów odnoszących się do wyboru przez Polskę pozycji prawnej naszego kraju w badaniu przyczyn tej katastrofy?
3. Czy minister obrony narodowej poinformował Pana Premiera w dniu 10 kwietnia bądź też w następnych dniach o porozumieniu ministrów obrony Polski i Rosji z 1993 r. i zastosowaniu art. 11 tegoż porozumienia przewidującego wspólne badanie przez właściwe organy polskie i rosyjskie?
4. Czy ewentualne rekomendacje dla Pana Premiera dotyczące wyboru formy prawnej udziału naszego państwa zostały przygotowane dla Pana Premiera przez ww. ministrów w dniu 10 kwietnia na spotkanie z premierem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem wieczorem 10 kwietnia w Smoleńsku? Jakie Pan Premier złożył premierowi Putinowi propozycje ustalenia formy prawnej działań w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy w dniu 10 kwietnia w Smoleńsku?
5. Czy propozycja formy prawnej oraz trybu uzgodnień międzynarodowych i udziału naszego państwa w badaniu przyczyn katastrofy była przedmiotem porządku posiedzenia Rady Ministrów w dniach bezpośrednio po katastrofie?
6. Dlaczego z uwagi na bezprecedensowy rozmiar tej tragedii i wprost zapisy art. 11 porozumienia ministrów obrony narodowej z 1993 r. rząd Rzeczypospolitej Polskiej nie doprowadził do powołania wspólnej komisji polsko-rosyjskiej kierowanej przez współprzewodniczących obu stron i zastosowania do trybu takiej komisji przepisów ICAO?
7. Którego dokładnie dnia, w jakim trybie i czy zostały dokonane przez Pana Premiera uzgodnienia z władzami Federacji Rosyjskiej o zastosowaniu formuły akredytacji - obserwatora strony polskiej przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym badającym przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem?
Z poważaniem
Poseł Jerzy Polaczek
Warszawa, dnia 14 czerwca 2010 r.
Z czego wynika ta zwłoka w udzieleniu odpowiedzi na tak oczywiste pytania?
środa, 25 sierpnia 2010
- przykład - I.P.L.N.
Warszawa, 13 września 2007 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie
I Wydział Cywilny
Powód:
Tomasz Bielski.
Pozwani solidarnie:
Platforma Obywatelska Rzeczypospolitej Polskiej
w Warszawie.
ul. Władysława Andersa 21,
Warszawa
Pan Donald Tusk
Przewodniczący P.O.R.P.
ul. Syrokomli 5/3
Sopot
Wpis: 600 000 zł
Pozew.
Wnoszę o:
- zasądzenie 400 000 zł od pozwanych: partii politycznej Platformy Obywatelskiej Rzeczypospolitej Polskiej w Warszawie i jej przewodniczącego, pana Donalda Tuska na rzecz powoda Tomasza Bielskiego tytułem zadośćuczynienia za naruszenie dobra osobistego oraz o nakazanie pozwanej partii politycznej i panu Donaldowi Tuskowi zapłaty 200 000 zł tytułem zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na rzecz CARITAS Polska jako na wskazany przez powoda cel społeczny,
- zobowiązanie pozwanych do usunięcia wszystkich plakatów zawierających treści:
„zasady PIS: pogarda” , „zasady PIS: oszczerstwo”, „zasady PIS: agresja” oraz „rządzi PiS Polakom wstyd”, - zabezpieczenie niniejszego powództwa przez nakazanie pozwanym zakrycia na bilbordach treści następujących:
„zasady PIS: pogarda” , „zasady PIS: oszczerstwo”, „zasady PIS: agresja” oraz „rządzi PiS Polakom wstyd”, - dopuszczenie dowodu z zeznań Tomasza Bielskiego w charakterze strony na okoliczność naruszeń dóbr osobistych,
- dopuszczenie dowodu z opinii biegłych sądowych z zakresu psychologii społecznej, kulturoznawstwa, socjotechniki na okoliczność tego, czy umieszczone na bilbordach przez pozwaną partię polityczną: tekst „zasady PIS: pogarda, oszczerstwo, agresja” oraz „rządzi PiS Polakom wstyd”, kompozycja plakatu i jego kolorystyka, mogą naruszać jakąkolwiek ze sfer wolności i praw powoda, w szczególności – czy mogą naruszać dobra osobiste wskazane w uzasadnieniu pozwu,
- wnoszę o wyrażenie zgody na utrwalanie przebiegu niniejszego postępowania sądowego przez telewizję internetową TVFonosfera,
- zwolnienie powoda od kosztów sądowych (w załączeniu formularz).
Uzasadnienie
Plakaty, które od początków września 2007 r. pojawiły się bilbordach w kraju, w tym – w Warszawie, to jest mieście w którym mieszkam, naruszają moje dobra osobiste. Przemieszczając się po Warszawie, zauważam je codziennie i codziennie wzbudzają we mnie odczucie, iż pozwana partia polityczna posunęła się tak daleko w walce z przeciwnikiem politycznym jakim jest Prawo i Sprawiedliwość, iż zapomniała, iż w walce tej naruszyła moje dobra osobiste m.in.: cześć (art. 47 Konstytucji RP) i godność moją, Tomasza Bielskiego, jako obywatela, Polaka i patrioty (art. 30 Konstytucji RP), prawo do dobrego imienia Tomasza Bielskiego jako zwolennika Prawa i Sprawiedliwości, Polaka i patrioty (art. 47. Konstytucji RP), wolność wyrażania moich poglądów politycznych przez prawo do bycia zwolennikiem Prawa i Sprawiedliwości (art. 54 Konstytucji RP),
Dowód:
Zdjęcia plakatów – utrwalone w Internecie - na ulicach Warszawy.
Teksty („zasady PIS: pogarda” , „zasady PIS: oszczerstwo”, „zasady PIS: agresja”, „rządzi PiS Polakom wstyd”), kompozycja i kolorystyka w swym założeniu nawiązujące i nieodparcie kojarzące się z nekrologami, zagrożeniem, i podobnymi, ponurymi odczuciami wskazują, iż pozwana partia polityczna i jej przewodniczący chcą powiedzieć, że Polakiem, obywatelem, patriotą nie jest ten, kto popiera Prawo i Sprawiedliwość. Ich plakaty mają przekaz jednoznaczny: albo jest się Polakiem i wstydzi za „pogardę”, „oszczerstwo” i „agresję” rzekomo stanowiące atrybuty Prawa i Sprawiedliwości, albo Polakiem się nie jest. Kolor czarny zaś ma kojarzyć się z ciemnotą umysłową zwolenników Prawa i Sprawiedliwości. Mało tego – kompozycja plakatów plus ów agresywny, jednoznaczny czarny kolor mają działać i działają na podświadomość ludzi, w tym i moją, poprzez wielokrotne i niemożliwe do uniknięcia ich powtarzanie w efekcie ekspozycji na olbrzymich bilbordach, rozlokowanych w całym mieście. Wywoływane u odbiorcy skojarzenia w założeniu autorów mają być i są ponure, depresyjne, zniechęcające do życia, kojarzące się z najgorszymi wydarzeniami i postaciami z najciemniejszych kart historii. U osób o najmniejszej nawet wrażliwości wywołują ewidentne poczucie zagrożenia. Warszawa oblepiona czarnymi „nekrologami” nieodparcie kojarzy się np. z murami Kremla obwieszonymi zwłokami skazańców (o ile dobrze pamiętam zarówno ilość jak i okres „wywieszenia” w obu przypadkach są zaskakująco podobne!), co dla mnie jest trudne do zniesienia i – w uproszczeniu - zniechęcające do życia. To sytuacja ze słynnego filmu „The Wall” zespołu Pink Floyd z małym człowieczkiem, skulonym wewnątrz tytułowej „ściany”. Nie chcę być przymuszanym do tego typu odczuć, bo ograniczają one moją wolność. Także wspomniane wcześniej zamierzone skojarzenie koloru czarnego z sugerowaną ciemnotą zwolenników PiS jest dla mnie oczywistym naruszeniem moich dóbr osobistych, albowiem jestem wykształconym humanistą, byłym przedsiębiorcą, literatem, a sugestia, iż popierają Prawo i Sprawiedliwość tylko ludzie nie wykształceni – ewidentnie narusza moją godność osobistą, moją wolność w sferze wyrażania poglądów politycznych. Docelowym odbiorcą plakatów jest zapewne wyborca „niezdecydowany”, jednak wyborca taki jak ja, przekonany co do prawości i przyzwoitości działania i zasad Prawa i Sprawiedliwości, czuje się znieważony jako Polak, patriota, obywatel naszego kraju. Nadmieniam przykładowo, iż dopiero za kadencji Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro – liczne sprawy sądowe, w których uczestniczę jako powód przed Sądem Okręgowym w Warszawie przeciwko Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS w Warszawie (z uwagi na bezprawne doprowadzenie przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS w Warszawie mnie i moich dwóch firm do bankructwa działaniami podjętymi na przełomie roku 2000/2001), w których od kilku lat sygnalizowałem liczne nieprawidłowości, objęte zostały nadzorami, a nieprawidłowości zostały prowadzącym sędziom wytknięte przez nadzór. Nie ma zatem żadnych przesłanek, aby w istocie zasady działania Prawa i Sprawiedliwości przejawiały się, jak to sugeruje pozwana partia polityczna, w kierowaniu się „pogardą”, działaniu za pomocą „agresji” czy „oszczerstwa”.
Wzmiankowane działanie pozwanej partii politycznej pod przewodnictwem p. Donalda Tuska jest działaniem bezprawnym, a zatem wyczerpuje dyspozycję art. 24 § 1 zd. pierwsze kc. Z pewnością plakaty te nie są rzetelną informacją, jak też nie są rzetelnym przekazem o innym celu aniżeli informacja. (a contrario z wyroku SN z 26 lutego 2002, CKN 413/01;OSNC 2003/2/24:„Nie jest działaniem bezprawnym rzetelne prezentowanie w programie informacyjnym w czasie kampanii wyborczej wypowiedzi członków komitetu wyborczego, nawet jeżeli godzą one w dobra osobiste innych osób publicznych”.)
Nadto - kampanię agresji, oszczerstw i pogardy przeciwko zwolennikom Prawa i Sprawiedliwości, pozwana partia polityczna kierowana przez p. Donalda Tuska uprawiała już także podczas ostatnich wyborów dwa lata temu, co dało się zauważyć w tym, że przyznanie się do sympatii do tej partii politycznej, wiązało się z potępieniem rzekomo „światłych” zwolenników pozwanej partii politycznej i innych samozwańczych „autorytetów”.
W kwestii zabezpieczenia, wskazać należy, iż roszczenie zostało uprawdopodobnione, a interes prawny w zabezpieczeniu roszczenia przejawia się w tym, że długotrwały proces sądowy, zakończy się dużo później niż wzmiankowane plakaty zostaną usunięte po zakończeniu kampanii wyborczej przez pozwaną partię polityczną, to jest najpóźniej 21 października 2007 r., do tego zaś czasu, treść ta będzie naruszała moje dobra osobiste.
Niniejszym informuję, iż pozew ten umieszczam na stronach internetowych http://fonosfera.pl, http://ipln.org/ i http://ipln.org/kurdelpolski/ w nadziei, że inni Polacy, których dobra osobiste zostały również naruszone, wystąpią z podobnymi roszczeniami. Ujawni to skalę obłudy, jaką w działaniu kieruje się pozwana partia polityczna.
Tomasz Bielski
Załączniki:
Formularz oświadczenia o stanie majątkowym.
Dowody wg powołania.
http://fonosfera.pl/TV/inf.htm

POST SCRIPTUM, retro.
"Polska w UE? - eurokraci przerażeni 2003-09-30
Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej budzi "poważny niepokój" eurokratów - czytamy w opublikowanym w Brukseli raporcie firmy Burson-Marsteller o następstwach przyszłorocznego poszerzenia UE dla unijnego biznesu.
"Obawy skupiają się na tym, co niektórzy urzędnicy postrzegają jako brak stabilności politycznej w tym kraju. Prowadziło to ostatnio do szybkiej wymiany kluczowego personelu, podkopującej efektywność administracji" - napisano w dokumencie na podstawie rozmów z ponad 30 wysokimi urzędnikami Komisji Europejskiej.
"(Polacy) zmarnowali tak wielu ludzi ze swoich elit" -
- cytuje jednego z eurokratów raport znanej firmy doradczej. Ukazał się on na pięć tygodni przed zapowiadaną na 5 listopada doroczną oceną gotowości krajów przystępujących do Unii przez Komisję Europejską.
Autorzy raportu wyliczają dziedziny, w których eurokraci spodziewają się kłopotów wynikających z niedostosowania do standardów unijnych nowych państw członkowskich, w tym zwłaszcza Polski.
Najwięcej problemów oczekują z bezpieczeństwem żywności. Boją się też, że Komisja będzie zmuszona wstrzymywać wypłaty z unijnej kasy dla tych krajów w związku z niewydolnością ich administracji i korupcją."

komentarze (165) skomentuj
notka w lubczasopismach: A elita !, Czarnowidza Jasnowid, Iskry Polskości!, Pierogi tusko-ruskie