WPŁATY POLSKI do EU 2014 :
17 mld 700 mln 683 tys. zł.
1 mld 492 mln / mies
W moim mieście właśnie ekipa PO (bo to inwestycja centralna) wzięła się za pogłębianie rzeki rzekomo dla bezpieczeństwa mieszkańców. Rzeka ma zwiększyć przepustowość do 1400 m. sześc. na sekundę co ma uchronić miasto przed powodzią jaka zdarzyła się 15 lat temu. Tylko, że tamta powódź była zawiniona przez zarządzających dwoma jeziorami retencyjnymi wybudowanymi powyżej miasta, a od tamtego czasu – przez piętnaście lat, nigdy zrzut wody nie przekroczył 310 m. sześciennych na sekundę. Inwestycja jest najzwyczajniej w świecie niepotrzebna – z punktu widzenia mieszkańców, ale z punktu widzenia firmy która ją będzie wykonywać to 180 mln przerobu czyli ok. 30 mln czystego zysku. Czy to jest firma powiązana z politykami PO? Nie wiem, ale nie zdziwiłbym się gdyby tak było. Przykładów takich inwestycji, w których korzyść odnoszą „konsorcja” wygrywające przetargi mamy wiele, wystarczy spojrzeć na to jak budowano autostrady tzn. te niedokończone odcinki, które powstały w ramach przygotowań do Euro 2012. Nb. kiedy jeszcze za prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego ogłoszono triumfalnie, ze wygraliśmy i będziemy organizować Euro i widziałem entuzjazm wszystkich ugrupowań politycznych od PiS-u do PO przyszła mi na myśl maksyma szwedzkiego kanclerza Oxenstierny: „Jak mała ilością rozumu rządzony jest ten świat!” Kraj, który musi wybudować stadiony na jedna imprezę, który jest daleko w rankingach piłkarskich cieszy się jak głupi z tego, że poniesie takie wydatki, które nigdy się nie zwrócą!
Oczywiście do tego doszły jeszcze koszty złodziejstwa przeżerającego cała III Rzeczpospolitą, a zwłaszcza za rządów kolesi Donka. W efekcie mamy drogie buble wybudowane trzy razy drożej niż wymagało, na których utrzymanie nie będzie pieniędzy i które przy deszczu, który w końcu w naszym klimacie nie jest czymś nadzwyczajnym, okazują się kompletnie niefunkcjonalne. Czekam teraz na moment, w którym padnie decyzja, że stadiony trzeba rozebrać, albo wpuścić na nie Wietnamców i Ruskich, żeby handlowali. Ale głupota władz centralnych (wszystkich partii – nikt się nie odważył skrytykować decyzji o Euro) znajduje odpowiedniki na dole. Kosztowne, efektowne i … zupełnie niepotrzebne inwestycje samorządów można pokazywać jak Polska długa i szeroka. Moje miasto („Nysa – Polską w pigułce”) jest tu znakomitym przykładem. Bezrobocie sięga 20%, a władza lokalna buduje fontanny, remontuje za grube miliony stare pruskie forty, do których potem rok w rok dopłaca kolejne miliony. Ostatnio kosztem 5 mln oddano do użytku stara „Wieżę Bismarcka” położoną na peryferiach miasta. Ma tam być restauracja i salon fitness. Oczywiście gdyby pani burmistrz miała tak wydawać własne pieniądze, dawno by zbankrutowała, ale publiczne… a co tam milion w te, milion we wte?
No i jeszcze informacja na temat sytuacji w służbie zdrowia, gdzie w połowie października brakuje pieniędzy na leczenie chorych na choroby nowotworowe.
Czy naprawdę nie widać związku miedzy stadionowymi bublami za miliardy, a tym faktem?
Ale przecież tę burmistrz, i tych posłów i senatorów ktoś wybrał. Więc nie śmiejmy się za szybko z kompromitacji, która objawiła się we wtorek na narodowym stadionie. Bo to będzie jak u Gogola: „Z czego się śmiejecie? Sami z siebie się śmiejecie!”.
Autor: Janusz Sanocki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz